Range Rover pozbywa się dwóch modeli. Evoque i Velar nie doczekają się następców
Range Rover kończy pewien etap swojej historii. Evoque i Velar pozostaną w produkcji do 2027 roku, ale nie doczekają się bezpośrednich następców.
Brytyjska marka chce ograniczyć gamę, sprzedawać droższe samochody i skupić się na modelach zapewniających wyższe marże. Dla klientów szukających bardziej przystępnego Range Rovera oznacza to dużą zmianę.
Range Rover rezygnuje z Evoque’a i Velara
Evoque i Velar przez lata pełniły ważną funkcję w gamie Range Rovera. Były najtańszym sposobem, by wejść do świata brytyjskiego luksusu, choć nawet te modele trudno nazwać samochodami dla masowego odbiorcy. Teraz ich historia dobiega końca. Oba SUV-y pozostaną w produkcji do 2027 roku, ale marka nie planuje bezpośrednich następców.
Nie chodzi przy tym wyłącznie o wycofanie dwóch modeli. To element szerszej zmiany strategii JLR, która zakłada ograniczenie oferty i przesunięcie jej w stronę droższych samochodów.
Sprawdź: Range Rover Electric już jest. Ma 600 km zasięgu i ładuje się w 22 minuty
Mniej modeli, ale droższe samochody
Range Rover chce sprzedawać mniej aut, za to z wyższą marżą. Z obecnych pięciu modeli w gamie mają pozostać trzy: duży Range Rover, Range Rover Sport oraz nowy model GT. Producent świadomie rezygnuje więc z części klientów, których do tej pory przyciągały przede wszystkim Evoque i Velar.
To wyraźna zmiana pozycjonowania marki. Zamiast budować sprzedaż na kilku segmentach rynku, Range Rover zamierza mocniej skupić się na samochodach z wyższej półki cenowej.
Nowy Range Rover GT nie zastąpi małego SUV-a
Ważną rolę w przyszłej gamie ma odegrać Range Rover GT. Nie będzie to jednak kompaktowy SUV, który mógłby bezpośrednio zastąpić Evoque’a lub Velara. Model otrzyma czterodrzwiowe nadwozie typu fastback i ma pełnić funkcję luksusowego grand tourera.
Elektryczna wersja GT ma kosztować około 100 tys. funtów. Później do oferty ma dołączyć odmiana hybrydowa, wyceniana na około 90 tys. funtów. To poziom cenowy zbliżony do dzisiejszego Range Rovera Sport, a nie propozycja dla osób szukających tańszego sposobu na zakup auta tej marki.
Polskie ceny pokazują, jak wysoko przesunie się próg wejścia
Skalę zmian dobrze widać na przykładzie cen w Polsce. Nowy Range Rover Evoque kosztuje obecnie grubo ponad 200 tys. zł. Elektryczny Range Rover to już wydatek bliski 800 tys. zł, a Range Rover Sport Electric startuje od około 580 tys. zł. Po wybraniu dodatkowego wyposażenia cena tego drugiego może zbliżyć się do 900 tys. zł.
Po 2027 roku w gamie Range Rovera zabraknie modelu, który pełniłby rolę bardziej przystępnego wejścia do marki. Nowy GT nie przejmie tej funkcji, ponieważ będzie samochodem z innego segmentu i o zupełnie innym charakterze.
Przeczytaj: Range Rover szykuje rewolucję. Nowy GT będzie zupełnie inny niż dotychczasowe modele
O klientów szukających samochodów z nieco niższej półki cenowej w ramach koncernu mają zabiegać przede wszystkim marki Defender i Discovery. Evoque i Velar znikną więc nie dlatego, że nie odegrały ważnej roli w historii Range Rovera, ale dlatego, że nie pasują już do kierunku, w którym zmierza producent.
Range Rover stawia na mniejszą gamę, wyższe ceny i bardziej ekskluzywny charakter. Dla marki oznacza to zmianę strategii, a dla jej klientów – znacznie wyższy próg wejścia do świata brytyjskiego luksusu.