Tańsze paliwo przechodzi do historii. Kierowcy odczują to przy kasie
Od 16 czerwca wraca pierwotna akcyza na wybrane paliwa, a obniżona stawka VAT kończy się 30 czerwca 2026 r. To bezpośrednio przełoży się na wzrost cen na stacjach — rząd zapowiada ruch kilkugroszowy, ale odczuwalny przy codziennym tankowaniu.
Program Ceny Paliwa Niżej kosztował budżet ponad 1,5 mld zł miesięcznie, co stało się jednym z argumentów za jego wygaszaniem. Ostateczny poziom cen zależy jednak również od sytuacji na światowym rynku ropy.
Pierwsza zmiana już od 16 czerwca
Wygaszanie programu rozpoczęło się 16 czerwca. Tego dnia przywrócono standardowe stawki akcyzy na wybrane paliwa silnikowe, co oznacza pierwsze podwyżki cen przy dystrybutorach.
Rząd tłumaczy decyzję stabilizacją sytuacji na rynku paliw. Według przedstawicieli resortu klimatu okres nadzwyczajnych osłon dobiega końca, dlatego możliwy jest stopniowy powrót do wcześniejszych zasad opodatkowania.
Podwyżka związana z akcyzą nie powinna być duża. Mowa raczej o kilku groszach na litrze niż o gwałtownym skoku cen.
Kluczowa data to 1 lipca
Znacznie ważniejsza dla kierowców będzie kolejna zmiana. Obniżona stawka VAT obowiązuje tylko do 30 czerwca 2026 r.
Od 1 lipca paliwa zostaną objęte standardową stawką podatku, co przełoży się na kolejny wzrost cen na stacjach. Także w tym przypadku eksperci nie spodziewają się gwałtownych podwyżek, jednak kierowcy odczują różnicę podczas regularnego tankowania.
Sprawdź: Kierowcy zapłacą więcej na stacjach. Rząd kończy program CPN
To właśnie wtedy program Ceny Paliwa Niżej przestanie działać w pełnym zakresie.
Dlaczego rząd kończy program?
Według rządowych danych utrzymywanie preferencyjnych stawek podatkowych kosztowało budżet ponad 1,5 mld zł miesięcznie.
Program miał charakter tymczasowy i został wprowadzony jako odpowiedź na zawirowania na światowym rynku paliw. Po trzech miesiącach funkcjonowania zdecydowano o jego stopniowym wygaszeniu.
Jest jeden czynnik, który może ograniczyć podwyżki
Na ceny paliw wpływają jednak nie tylko podatki. Duże znaczenie mają również notowania ropy naftowej na światowych rynkach.
Jeżeli ceny surowca będą spadać, część skutków wyższej akcyzy i VAT-u może zostać zneutralizowana. Dzięki temu podwyżki na stacjach mogą okazać się mniej dotkliwe, niż wynikałoby to wyłącznie ze zmian podatkowych.
Co to oznacza dla kierowców?
Najbliższe tygodnie przyniosą stopniowy wzrost cen paliw. Pierwszy etap rozpoczął się wraz z powrotem wyższej akcyzy, a drugi nastąpi 1 lipca po zakończeniu obowiązywania obniżonego VAT-u.
Przeczytaj: Tyle zaoszczędzili kierowcy na paliwie dzięki CPN. Liczba zaskakuje
Nie należy jednak spodziewać się gwałtownych skoków cen. Ostateczny poziom stawek przy dystrybutorach będzie zależał nie tylko od decyzji podatkowych, ale również od sytuacji na globalnym rynku ropy.
Jedno jest pewne - okres dodatkowych osłon dla kierowców dobiega końca.