Tesla Model Y Long Range RWD zachwyca zużyciem. Na samochód poczekasz do 2027 r.
Tesla Model Y Long Range RWD ma według danych WLTP zużywać zaledwie 12,7 kWh/100 km. To wynik lepszy nie tylko od standardowego Modelu Y RWD, lecz także od niższej i lżejszej Tesli Model 3 RWD.
Jest jednak jeden problem: na tę wersję trzeba będzie długo czekać. Dostawy mogą rozpocząć się dopiero w styczniu lub lutym 2027 roku. Tak wysoka efektywność może mieć związek z zastosowaniem nowych ogniw 4680, choć Tesla oficjalnie tego nie potwierdziła.
Tesla Model Y Long Range RWD zaskakuje zużyciem
Według danych WLTP Tesla Model Y Long Range RWD ma zużywać 12,7 kWh/100 km. To zaskakująco niski wynik jak na duży crossover. Dla porównania Tesla Model 3 RWD, czyli samochód niższy i lżejszy, ma według tych samych danych zużywać 13 kWh/100 km.
Różnica wynosi 0,3 kWh/100 km. Na pierwszy rzut oka może wydawać się niewielka, ale sama relacja między tymi modelami jest interesująca. Większy i wyższy Model Y ma być według WLTP bardziej efektywny od mniejszego Modelu 3.
Standardowy Tesla Model Y RWD ma z kolei zużywać 13,4 kWh/100 km. Wyższe zużycie jest łatwiejsze do wyjaśnienia ze względu na mniej korzystną aerodynamikę nadwozia. Model Y po modernizacji ma jednak współczynnik oporu powietrza Cx na poziomie 0,22, czyli bardzo zbliżony do Modelu 3 Highland, dla którego podawana jest wartość 0,219.
Przeczytaj: Tesla Model Y niemal zdetronizowała hit Europy. Brakuje naprawdę niewiele
Ogniwa 4680 mogą być kluczem do niskiego zużycia
Jednym z możliwych wyjaśnień tak dobrego wyniku są ogniwa 4680 produkowane w Giga Berlin. Na ten moment jest to jednak hipoteza wynikająca z dostępnych danych i terminów dostaw, a nie oficjalne wyjaśnienie Tesli.
Ogniwa 4680 od początku były jednym z ważniejszych elementów strategii Tesli dotyczącej obniżania kosztów produkcji i poprawy efektywności samochodów elektrycznych. Wcześniejsze wersje tych ogniw były jednak kojarzone m.in. z niższą gęstością energii oraz ograniczeniami dotyczącymi charakterystyki ładowania.
Jeżeli właśnie dlatego Tesla skoncentrowała się w tej wersji przede wszystkim na efektywności, Model Y Long Range RWD może być ciekawym przykładem innego podejścia do rozwoju samochodów elektrycznych. Zamiast maksymalizować pojemność akumulatora i moc ładowania, producent mógł postawić na jak najniższe zużycie energii.
Na Model Y Long Range RWD trzeba będzie poczekać
Niska deklarowana konsumpcja energii nie jest jedyną cechą wyróżniającą tę wersję. Problemem dla zainteresowanych klientów może okazać się dostępność samochodu. Według obecnych informacji pierwsze dostawy Modelu Y Long Range RWD mogą rozpocząć się dopiero w styczniu lub lutym 2027 roku.
To oznacza, że klienci wybierający tę odmianę będą musieli uzbroić się w cierpliwość, podczas gdy pozostałe wersje Modelu Y powinny trafić do nich wcześniej.
Małe zużycie energii zamiast dużej baterii?
Jeśli wynik WLTP znajdzie potwierdzenie w rzeczywistym użytkowaniu, Model Y Long Range RWD może stać się jednym z najbardziej efektywnych elektrycznych crossoverów. 12,7 kWh/100 km w dużym samochodzie to wynik, który zwraca uwagę nie tylko na tle innych SUV-ów, ale również mniejszych modeli.
Takie podejście może mieć również konsekwencje dla codziennego ładowania. Jeżeli zastosowane ogniwa rzeczywiście będą miały inną charakterystykę ładowania, kierowca może korzystać z rzadszych postojów, ale część z nich może trwać dłużej. Ostatecznie znaczenie będzie miało nie tylko tempo uzupełniania energii, lecz także to, ile kilometrów samochód przejedzie po każdym krótkim postoju przy ładowarce.
Sprawdź: Pracowali przy autonomicznej jeździe Tesli. Dziś mówią: nie wsiądziemy do robotaksówki
Tesla Model Y Long Range RWD może więc pokazać nowy kierunek rozwoju elektrycznych crossoverów. Zamiast skupiać się wyłącznie na większych akumulatorach i coraz wyższej mocy ładowania, producenci mogą szukać sposobów na maksymalne ograniczenie zużycia energii. Jeśli założenia dotyczące ogniw 4680 się potwierdzą, europejska produkcja tych baterii może odegrać w tym procesie istotną rolę.