Miał być tanią rewolucją wśród elektryków. Chevrolet Bolt z dużo mniejszą produkcją
Chevrolet Bolt miał być jednym z najważniejszych tanich samochodów elektrycznych w ofercie General Motors. Koncern zakładał produkcję na poziomie około 150 tys. egzemplarzy, ale rzeczywistość okazała się zupełnie inna.
Według szacunków przedstawionych Reutersowi przez przedstawiciela związku zawodowego produkcja może zakończyć się na około 35 tys. samochodów, czyli o około 75 proc. mniej od pierwotnych założeń.
Chevrolet Bolt miał wrócić na dużą skalę
Nowy Chevrolet Bolt nie pojawił się na rynku przypadkiem. General Motors wcześniej zakończyło produkcję poprzedniej generacji oraz większego Bolta EUV, a zakład Orion Assembly miał zostać przystosowany do produkcji dużych elektrycznych pickupów.
Problemem okazał się jednak niższy od oczekiwań popyt na elektryczne pickupy. GM zaczęło więc ponownie zmieniać swoje plany produkcyjne. Bolt, który wcześniej zdążył zdobyć popularność w USA, stał się naturalnym kandydatem do powrotu.
Producent odświeżył konstrukcję, przeniósł produkcję do Kansas i ponownie wprowadził model do sprzedaży. Jednym z jego największych atutów miała być cena. Chevrolet Bolt startuje w USA od 27 600 dolarów, bez 1395 dolarów opłaty za transport. To stawia go wśród najtańszych nowych samochodów elektrycznych na amerykańskim rynku.
Sprawdź: Koniec z klasycznym coupe. Nowe Camaro przejdzie ogromną metamorfozę
Produkcja może spaść z 150 do 35 tys. aut
Początkowe plany zakładały produkcję około 150 tys. egzemplarzy. Według informacji Reutersa zakład w Kansas City może jednak wyprodukować łącznie tylko około 35 tys. Boltów przed zakończeniem produkcji w pierwszym kwartale 2027 roku. Szacunek pochodzi od lokalnego związku zawodowego i nie został potwierdzony przez General Motors.
GM nie podało własnych danych dotyczących planowanej liczby wyprodukowanych Boltów. Koncern przekazał jedynie, że na bieżąco analizuje sytuację rynkową i popyt klientów. Reuters wskazuje jednak, że ograniczenie produkcji jest konsekwencją znacznie słabszego zainteresowania elektrykami po wycofaniu federalnej ulgi podatkowej w USA.
Amerykanie kupili niewiele Boltów
Sprzedaż nowego Bolta pokazuje skalę problemu. Do końca sierpnia 2026 roku General Motors sprzedało w USA 4224 egzemplarze. Przy utrzymaniu takiego tempa roczny wynik pozostawałby znacznie poniżej poziomu, który uzasadniałby pierwotne plany produkcyjne.
Co ważne, GM od początku określa nowego Bolta jako model z ograniczoną produkcją. Firma nie ogłosiła jednak wcześniej konkretnej daty zakończenia jego wytwarzania. Według obecnych informacji produkcja ma zakończyć się w pierwszym kwartale 2027 roku.
Parametry Bolta nie wyglądają źle
Problem Bolta nie musi wynikać wyłącznie z jego konstrukcji. Samochód wykorzystuje akumulator LFP o pojemności 65 kWh, oferuje około 422 km zasięgu i rozwija 210 KM.
Na papierze są to parametry, które pozwalają mu konkurować z innymi niedrogimi elektrykami. Jednym z problemów pozostaje jednak zmiana warunków na amerykańskim rynku. Bolt nie korzysta już z federalnej ulgi podatkowej w wysokości 7500 dolarów, która wcześniej obniżała rzeczywisty koszt zakupu samochodu elektrycznego.
Do tego nowy model zachował sporą część stylistyki poprzednika, a Chevrolet nie prowadził szczególnie intensywnej kampanii promującej jego powrót. W efekcie sama niska cena okazała się niewystarczającym argumentem dla klientów.
Większy Equinox odbiera Boltowi klientów?
General Motors nie ma problemu ze sprzedażą wszystkich swoich elektrycznych Chevroletów. Znacznie większy Chevrolet Equinox EV jest dla klientów atrakcyjną alternatywą, szczególnie że oferuje więcej przestrzeni i większe możliwości użytkowe.
To pokazuje szerszy problem tanich, małych elektryków na rynku amerykańskim. Niska cena nie zawsze wystarcza, jeśli za niewiele więcej można kupić znacznie większy samochód. Dla części klientów dodatkowa przestrzeń i większe nadwozie mogą być ważniejsze niż najniższy możliwy koszt zakupu.
Przeczytaj: Nowe ceny paliw już od soboty. Benzyna 95 za maksymalnie 6,73 zł
Bolt dostanie drugą szansę, ale może być ona krótka
Chevrolet Bolt miał pokazać, że samochód elektryczny może być dostępny dla znacznie szerszego grona kierowców. Jego cena i parametry rzeczywiście wyróżniają go na tle wielu droższych EV, ale sprzedaż nie spełniła oczekiwań General Motors.
Jeżeli szacunki dotyczące produkcji okażą się trafne, nowy Bolt zakończy swoją drugą karierę znacznie wcześniej, niż zakładano. Model może więc zapisać się w historii nie jako początek masowej rewolucji tanich elektryków, lecz jako przykład tego, jak trudno przekonać Amerykanów do małego samochodu elektrycznego nawet wtedy, gdy jego cena jest jednym z największych atutów.