To koniec pewnej epoki. Audi A8 po cichu znika z rynku
Flagowa limuzyna z czterema pierścieniami nie jest już dostępna w oficjalnym konfiguratorze na niemieckim rynku. Choć Audi nie mówi jeszcze o definitywnym uśmierceniu linii, brak widocznego następcy na horyzoncie sugeruje, że historia modelu A8 właśnie dobiega końca w formie, jaką znaliśmy.
Rynek luksusowych sedanów przechodzi obecnie kryzys, a Audi prawdopodobnie jest pierwszą marką z niemieckiej "Wielkiej Trójki", która zdecydowała się na odważny, choć dla wielu smutny krok. Flagowe Audi A8, które przez lata było synonimem technologicznego zaawansowania i luksusu, przestało być dostępne dla kierowców w Niemczech. Jak poinformował portal motor1.com, oficjalne przyjmowanie zamówień w tym kraju zakończyło się w połowie lutego, a konfiguratory zostały zamknięte dla nowych A8.
Puste strony konfiguratora i niepewna przyszłość
Informacja o zniknięciu A8 z oferty nie była poprzedzona głośnymi zapowiedziami czy też pożegnalną edycją specjalną. Dopiero po interwencji dziennikarzy motor1.com, przedstawiciele Audi potwierdzili, że ostatnie zamówienia na niemieckim rynku zostały przyjęte 18 lutego. Obecnie dostępność A8 zależy wyłącznie od zapasów magazynowych oraz specyfiki poszczególnych rynków regionalnych. Niestety, w Polsce sytuacja wygląda podobnie – na placach dealerskich pozostały ostatnie sztuki, a nowe zamówienia do produkcji są obecnie niemożliwe do zrealizowania.
Rzecznik marki, Marcel Bestle, w rozmowie z mediami zaznaczył, że Audi "przekaże szczegóły dotyczące ewentualnego następcy w późniejszym terminie". Słowo "ewentualny" jest tu jednak kluczowe. Brak jakichkolwiek zdjęć szpiegowskich zamaskowanych prototypów nowej generacji na tym etapie zazwyczaj oznacza jedno – jeśli nowy model w ogóle powstanie, to nie zobaczymy go na drogach przez co najmniej kilka najbliższych lat.
Legenda, która przegrała z trendami
Historia luksusowych limuzyn Audi zaczęła się w 1988 roku od modelu V8, a pierwsza generacja A8 zadebiutowała w 1994 roku z pełnym aluminiowym nadwoziem, wprowadzając niemiecką markę do pierwszej ligi. Przez lata A8 budowała swój status auta dla ludzi, którzy nie muszą nic nikomu udowadniać – od roli oficjalnej limuzyny niemieckich kanclerzy, po kultowe występy w kinie akcji, jak choćby w legendarnym „Roninie”. Czwarta i obecna generacja zadebiutowała w 2017 roku i mimo liftingu sprzed lat, zaczęła odstawać od młodszej konkurencji.
Głównym powodem odwrotu od sedanów z segmentu F są oczywiście zmieniające się gusta kierowców. Świat oszalał na punkcie luksusowych SUV-ów, a wewnątrz samego Audi to modele Q7 i Q8 przejęły rolę flagowców. Co więcej, na chińskim rynku Audi musi mierzyć się nie tylko z BMW i Mercedesem, ale też z lokalnymi graczami segmentu ultra-premium, którzy oferują technologię i poziom luksusu, na który starzejące się A8 nie ma już odpowiedzi.
Czy to definitywny koniec Audi A8? W praktyce możemy tak to właśnie określić, ponieważ jeśli (o ile w ogóle) model ten powróci na drogi, niemal na pewno zrobi to w pełni elektrycznej lub hybrydowej formie, która tym samym zerwie z 38-letnią tradycją spalinowego A8.