Zero litości, nawet w urodziny. Zobacz, jak niemieccy rywale zareagowali na 140-lecie Mercedesa
Stało się! Najstarszy producent samochodów na świecie, Mercedes-Benz, świętuje właśnie swoje 140. urodziny. Choć w świecie wielkiego biznesu i rywalizacji o portfele bogatych klientów rzadko kiedy jest miejsce na sentymenty, najwięksi rywale ze Stuttgartu i Monachium postanowili zabrać głos w swoim własnym, unikalnym stylu – i zrobili to w sposób, który jednych rozczulił, a innych mocno rozbawił.
Zanim jednak przejdziemy do świętowania urodzin naszego jubilata, warto zrozumieć skalę tego święta. 140 lat temu, w 1886 roku, Karl Benz opatentował swój Motorwagen, oficjalnie dając światu pierwszy samochód. Od tego czasu gwiazda na masce stała się symbolem statusu, inżynieryjnej potęgi i niemieckiej jakości. Dzisiejszy Mercedes to nie tylko sama historia, ale i nowoczesne technologie, czego świetnym przykładem jest odświeżona Klasa S. To z kolei stało się świetną okazją dla konkurencji, by przypomnieć o swoim istnieniu w sposób, który natychmiast stał się viralem w internecie.
BMW gratuluje... i wbija szpilę
Bawarczycy z Monachium po raz kolejny udowodnili, że mają najlepszy dział marketingu w branży, jeśli chodzi o "uprzejmą złośliwość". W swoich mediach społecznościowych BMW opublikowało grafikę z wizerunkiem samego Karla Benza – człowieka, który w 1886 roku opatentował pierwszy samochód.
Podpis pod zdjęciem zaczyna się niewinnie: „Na szczęście Karl Benz wynalazł samochód...”. Jednak po przesunięciu palcem na kolejne zdjęcie, pojawia się "pstryczek" w stronę Mercedesa: „...żebyśmy my mogli wynaleźć radość z jazdy”. Całość wieńczy wizerunek nowego, uśmiechniętego BMW iX3, sugerując, że historia historią, ale przyszłość należy do Monachium – zwłaszcza w kontekście nadchodzącej serii Neue Klasse.
Fot: BMW
Porsche wyciąga wspólne sekrety
Porsche postawiło na nostalgię, przypominając światu w 140. urodziny Mercedesa, że historia obu marek jest spleciona bardziej, niż mogłoby się wydawać. W swoim przekazie wspomnieli postać Ferdinanda Porsche, który projektował legendarne modele dla Mercedesa jeszcze zanim marka z Zuffenhausen stała się samodzielną potęgą.
Fot: Porsche
Co ciekawe, Porsche nie bało się przypomnieć o jednym z najbardziej kultowych wspólnych projektów – modelu Mercedes-Benz E 500 z lat 90. To właśnie inżynierowie Porsche dopracowali jego zawieszenie i składali go w swojej fabryce, ponieważ auto było zbyt szerokie na standardowe linie montażowe Mercedesa.
Fot: Porsche
W geście szczerości, Porsche pokazało nawet wspólne wpadki, przywołując zdjęcia aut obu marek, które w latach 90. spektakularnie „wyleciały” w powietrze podczas wyścigów w Le Mans i Road Atlanta. To była piękna lekcja pokory i szacunku między gigantami, zwieńczona stwierdzeniem, że obie marki łączy ta sama wiara: samochody nie mają tylko przemieszczać ciała, ale przede wszystkim poruszać serca.
Fot: Porsche
Audi milczy, jubilat odpowiada
Podczas gdy BMW i Porsche prześcigały się w postach, trzeci wielki gracz – Audi – zamilkło. Brak oficjalnych życzeń z Ingolstadt jest komentowany przez internautów jako najbardziej wymowna reakcja na sukcesy swojego sąsiada.
Sam Mercedes nie pozostał dłużny swoim "kolegom". W odpowiedzi na zaczepki producent opublikował serię materiałów prezentujących ewolucję swoich kultowych „tanków” – aut, które budowały reputację marki niezniszczalnej w czasach, gdy inni dopiero uczyli się, jak projektować nadwozia.
Bitwa na marketingowe uprzejmości trwa, ale jedno jest pewne – bez tej rywalizacji niemiecka motoryzacja byłaby po prostu nudna. 140 lat to dopiero rozgrzewka!
Fot: Mercedes