Silnik
: Dynamiczny i oszczędny oraz tani w serwisie, nieźle brzmiący
Uciążliwe usterki zgłoszone przez oceniającego:
Układ elektryczny
: Mam wrażenie, że wszystko, co mogło się zepsuć się zepsuło
4,0
Całokształt
Ocena zawyżona o jedną gwiazdkę z powodu sentymentu - Bravolot był moim pierwszym samochodem i do tego kupionym za własne pieniądze. Auto kupiłem jako 18 letnie z przebiegiem 249 000 km i użytkowałem przez jakieś 9 miesięcy od marca do grudnia. Przez ten czas zrobiłem nim ~20 000 kilometrów. Rozmiarem jest to auto idealne, w środku mieszczą się wygodnie 4 dorosłe osoby (z podłokietnikiem z tyłu) a bagażnik wystarczył na zapakowanie się na tygodniowy wypad za granicę. Mały rozmiar Fiata pozwala też na względnie łatwe parkowanie no i do tego ta piękna karoseria w kształcie pocisku zawsze powoduje uśmiech na twarzy :)
Niestety jak wszystko, włoch ma swoje wady a w mojej opinii największą jest niespodziewana i nieprzewidywalna awaryjność. Auto naprawdę cudowne - przestronne, szybkie, dobrze wyglądające i oszczędne. Dopóki działa.
Nie jestem w stanie jednak mieć szczególnej urazy do tego auta - ma w sobie coś włoskiego i pociągającego, wiele można mu wybaczyć.
18.01.2026
Wrażenia
5,0
Silnik
Włoski cud inżynierii - świetna dynamika, legendarna niezawodność oraz przystępne spalanie. "Podnosi się" od około 2000 obrotów, ale jak już się rozpędzi jest nie do zatrzymania - na pierwszym i drugim biegu przy przyspieszaniu podnosi się cały przód samochodu. Spalanie przy agresywnej jeździe w lato jakieś 6-6.5 litra, w zimę około 7 litrów. Przy spokojnej można zejść nawet do 4.5-5 litrów. Plus dźwięk - osobiście lubię ten charakterystyczny klekot
2,0
Skrzynia biegów
Dobra na trasy, słaba do miasta. W moim wypadku zgrzytał 3 bieg prawdopodobnie z powodu zużytego synchronizatora. Do miasta dwójka jest za krótka i już przy 30-40 km/h jest raczej głośno. Trójka w to miejsce przymula i przy 40km/h obroty rzędu 1200 nie pozwalają na dynamiczną jazdę. W trasie skrzynia spisuje się wzorowo - na 6 biegu przy 120km/h ma około 2000-2100 obrotów. Da się nim oczywiście szybciej jeździć, jednak powyżej 120km/h znacząco wzrasta zużycie paliwa. Z wad można jeszcze zaliczyć okazjonalne nie wchodzenie 1 biegu lub wstecznego oraz ciężkie przejście 1--2, które to odbiera temu samochodowi od dynamiki przy niskich prędkościach
4,0
Układ jezdny
Jeździłem wieloma samochodami "codziennymi", ale żaden prowadzeniem nie był porównywalny do Fiata. Mimo prostego zawieszenia ciężki silnik umieszczony nisko z przodu i niska pozycja za kierownicą przy małej masie auta i wysokiej mocy dają naprawdę sporo frajdy w zakrętach, autem bardzo przyjemnie się jeździ. Nie wymaga to też wspominania, że jest on sztywny jeśli chodzi o zawieszenie, co mi osobiście nie przeszkadzało. Uwaga! Fiat jest bardzo niski, warto mieć to na uwadze przy jeździe po nierównych drogach, łatwo jest dorobić się uszkodzonego podwozia czy też urwanej osłony pod silnikiem
4,0
Karoseria
Zasługuje na brawa! Przepiękny włoski styl przykuwa oko nawet 2 dekady od premiery.
Jak na 18 letni samochód naprawdę nieźle się trzyma, jedyne ogniska korozji to prawy próg przy tylnym nadkolu oraz rdzewiejąca od wewnątrz maska. Lakier mimo wieku w dobrym stanie, za to w oczy rzucają się wybarwione już plastiki od zderzaków. Z tego co widziałem, każdy Bravo cierpi na tę przypadłość.
Komfort
3,0
Widoczność
Do przodu świetna i bez zarzutów. Widoczność do tyłu to istna porażka, przez ten ładnie ścięty tył tylna szyba nadaje się tylko do bycia oślepianym przez kierowców z długimi światłami. Słupek C jest bardzo szeroki, dlatego parkowanie tyłem w mieście do najprostszych nie należy. Gdyby nie seryjne czujniki parkowania, zapewne nieraz wjechałbym w coś za mną. Parkowanie Citroenem Berlingo wymaga mniej wysiłku niż zaparkowanie Bravo
5,0
Ergonomia
Bez zarzutów. Zamykane schowki przed pasażerem i pod fotelem pasażera oraz w podłokietniku wystarczają na wszystkie drobiazgi. Kieszenie w drzwiach są duże i bardzo pojemne, a na środku konsoli jest półeczka na mniejszego smartfona czy długopis. Jedyny zarzut do ergonomii to uchwyty na kubki - ich miejsce to jakiś przypadek, w trakcie jazdy ze wstawionym kubkiem wrzucanie biegów wymaga gimnastyki prawej ręki.
1,0
Wentylacja i ogrzewanie
Mój egzemplarz miał znaną w tym modelu usterkę klimy - w aucie działała tylko jedna strefa nawiewu, chłodzenie po obu stronach działało bez zastrzeżeń, jednak po stronie kierowcy nie działało ogrzewanie, co szczególnie w zimę doskwierało. Z tego też powodu wynika ocena. W ramach ciekawostki dodam, że schowek w podłokietniku jest wentylowany co w tej klasie i roczniku jest raczej rzadkością.
4,0
Przestrzeń dla kierowcy i pasażerów
Jak na segment C jest naprawdę dobrze. Mam około 185 cm wzrostu i z przodu problemu z miejscem nie miałem z żadnej strony, podłokietnik dużo dodaje do wygody. Z tyłu już trochę gorzej, ale jak już pisałem 4 dorosłe osoby wchodzą do niego bez "upychania"
3,0
Wyciszenie
Średnie. Do prędkości 90 km/h jest OK, przy wyższych prędkościach robi się głośno a podróżowanie po autostradzie to ciągłe słuchanie szumu, podkręcanie muzyki i unoszenie głosu na współpasażerów w celu rozmowy.
Nie znalazłem odddzielnego panelu dla tej informacji, ale samochód ma naprawdę porządne nagłośnienie i słuchanie muzyki to sporo frajdy, dźwięk jak na tą klasę jest czysty i powyżej przeciętnej.
Ekonomiczność
2,0
Łatwość utrzymania (pod względem kosztów)
Nie wiem, czy to kwestia wieku tego auta czy też feralnego egzemplarza, ale mimo raczej małego przebiegu który w nim zrobiłem masa rzeczy zdążyła się zepsuć. Prawie tyle samo co na paliwo wydawałem na różnorakie usterki tego samochodu. O tym więcej w panelu o bezawaryjności
5,0
Stosunek jakość/cena
TYLKO w przypadku kupienia zadbanego egzemplarza oceniam stosunek jakość/cena na 5 gwiazdek. Auto może nie jest Golfem czy BMW serii 1, ale zdecydowanie urzeka wyglądem i zaskakuje praktycznościa jak i frajdą z jazdy. Przy tym wszystkim jest zaskakująco tanie w zakupie i często w utrzymaniu. Mój znajomy ma praktycznie identyczny egzemplarz z 2008 roku - w jego wypadku przez 15 000 kilometrów nie zepsuło się w aucie nic
Niezawodność
2,0
Bezawaryjność (drobiazgi)
W ciągu mojego krótkiego stażu z tym samochodem z drobnych usterek musiałem wymieniać:
- zamek w drzwiach przednich (100zł)
- czujnik stopu
- zepsuty alarm ( 120zł)
oraz inne pierdoły pokroju odpadającego wyciszenia na masce.
1,0
Bezawaryjność (poważne usterki)
To był dla mnie gwóźdź do trumny dla tego auta. Ilość poważnych usterek, których dostał przez te parę miesięcy była uciążliwa i zdawała sie nigdy nie kończyć, co męczy nie tylko portfel ale i psychikę.
- przewód od intercoolera pękł (270zł)
- w sierpniu zmieliła mi się lewa półoś, do awarii doszło przy spokojnym ruszaniu z jedynki bez wcześniejszych szaleństw. Bez holowania się nie obyło (700zł)
- termostat zepsuł się razem z nadejściem jesieni (350zł)
- z powodu wieku przy delikatnym zahaczeniu podwoziem o ziemię w wyniku podbicia silnika oderwał się i zepsuł dolot powietrza (650zł)
- na zimę dmuchawa od systemu wentylacji przestała działać prawie na równi z rozrusznikiem, który przy niskich temperaturach już nie chciał kręcić (1200zł)
On
- zużycie paliwa dla silnika 1.9 TD MultiJet 150KM 110kW
[l/100km]