Witam i pozdrawiam wszystkich szczęśliwych właścicieli samochodu suzuki SWIFT 1.0. Moja ocena jest b.dobra. Decydując się na zakup tego autka, zasięgnąłem opinii kolegów w auto centrum i udało się!!!
Jestem zadowolony. Po eksploatacji zimowej /mróz, błoto pośniegowe i ta cholerna sól/ auto zostało wymyte, zauważyłem jednak ślady rdzy - gdzie? po podniesieniu maski nad lampami są osłony pomalowane na czarno i właśnie tam już były miejsca rdzy. Ale tylko w tym miejscu. Szukam jakiegoś preparatu w aerozolu /do konserwacji/ myśle, że po zastosowaniu problemu nie będzie. Zużycie paliwa troche większe niż danych technicznych /trasa mieszana po przejechaniu 650 km spaliło mi średnio 5,58 l na 100km, ja uważam że b. ładnie. Kochani wcale nie żałuje /odpukać/ że zdecydowałem się na to właśnie auto. No ja lubie sportowy dżwięk silnika, troche głośne w środku ale już na 4 lub 5 biegu jest oky. Pełna wygoda dla kierowcy i jego pasażera troche mniej dla sąsiadów /których czasami zabieram ale to ich problem!/. Gdybym znowu miał wybierać między Seiczento, uno, swiftem napewno wybrałbym tak samo. Moje auto jest wersją ubogą - zsatanawiam się czy uda mi się dokupić kołpaki mocowane nakrętkami, pokrowce na te wysokie wygodne i mało standartowe fotele. Ja mieszkam w Poznaniu i codziennie widze więcej swiftów na ulicach, a już myślałem, że mam wyjątkowe i mało powtarzalne auto. Piszcie do mnie postaram się odpowiedzieć na wszystkie pytania. Szerokiej drogi, gumowych drzew.
Acha powielajcie moją prośbę - my właściciele swifta pozdrawiajmy się włąśnie na drodze /wystarczy podnieść dłoń/. Pozdrawiam