Welcome Home w wersji 2.0. Mercedes prezentuje najbardziej luksusową Klasę C w historii
Mercedes oficjalnie zaprezentował nową, w pełni elektryczną Klasę C, która ma na nowo zdefiniować pojęcie luksusowego sedana klasy średniej w erze postępującej elektromobilności. Model C 400 4MATIC electric łączy zasięg sięgający imponujących 762 kilometrów z technologią zapożyczoną z flagowej Klasy S, rzucając rękawicę bawarskiemu rywalowi spod znaku Neue Klasse.
Wczorajsza (20.04.2026 r.) premiera elektrycznego wcielenia Klasy C to jeden z najważniejszych momentów w historii Mercedesa. Przez dekady model ten był filarem sprzedażowym marki, a zarazem synonimem elegancji i innowacji dostępnej dla szerszego grona kierowców. Nowa generacja, choć rezygnuje z tradycyjnego napędu spalinowego na rzecz pełnej elektryfikacji (BEV) i architektury MB.EA, ku uciesze purystów nie odcina się od swoich korzeni. Debiutant został zaprojektowany w taki sposób, aby kierowcy przyzwyczajeni do komfortu i prestiżu Mercedesa poczuli się jak w domu, otrzymując jednocześnie osiągi jeszcze nie tak dawno zarezerwowane dla modeli AMG.
Mercedes Klasy C wchodzi na rynek w momencie niezwykle intensywnej rywalizacji w segmencie premium – szczególnie ze strony modelu BMW i3 Neue Klasse – gdzie każdy kilowat mocy ładowania i kilometr zasięgu ma niezwykle istotne znaczenie dla rynkowego sukcesu. Co wiemy o nadchodzącym Mercedesie Klasy C?
Dane techniczne – Mercedes rośnie od prądu
Elektryczna Klasa C jest wyraźnie większa od swojego spalinowego poprzednika za sprawą dedykowanej architektury MB.EA. Samochód mierzy 4883 mm długości (+13 cm), 1892 mm szerokości (+7,2 cm) i 1503 mm (+5,7 cm) wysokości, a jego rozstaw osi wynosi 2962 mm – o 9,7 cm więcej niż w spalinowej wersji, co przekłada się na 12 mm dodatkowego miejsca na nogi z przodu auta oraz większą swobodę nad głowami pasażerów. Pojemność bagażnika tylnego wynosi 470 litrów, a do dyspozycji kierowcy pozostaje także przedni 101-litrowy frunk.
Stylistyka – sportowa elegancja i fenomenalna aerodynamika
Projektanci Mercedesa pod wodzą Bastiana Baudy’ego postawili na design, który łączy płynną sylwetkę coupe z muskularnym tyłem typu GT, odcinając się od dotychczasowej, nieco “jajowatej” stylistyki wcześniejszych modeli z gamy EQ. Nowa elektryczna Klasa C wyróżnia się przede wszystkim wyjątkowo niskim i płaskim przodem oraz krótkimi zwisami, co nadaje jej dynamiczny charakter, typowy dla sportowych sedanów. Najbardziej charakterystycznym elementem pasa przedniego jest nowa interpretacja atrapy chłodnicy – panel posiada teraz szeroką, chromowaną ramę oraz strukturę siatki, którą zdobi 1050 podświetlanych punktów w kształcie gwiazd. Całość tworzy efektowny spektakl wizualny podczas powitania kierowcy, zamykania auta i procesu ładowania. Standardowe reflektory LED High Performance, a także opcjonalne DIGITAL LIGHT z technologią micro-LED i sygnaturą świetlną z motywem trójramiennej gwiazdy, płynnie łączą się z grillem i optycznie poszerzają nadwozie.
Choć nowa sylwetka przypomina oczywiście sportowe coupe, Mercedes pozostał wierny klasycznej konstrukcji sedana z wyraźnie zaznaczoną, choć krótką pokrywą bagażnika. Elegancji dodają także seryjne chromowane listwy wokół okien oraz wlotów powietrza, a także opcjonalne, w pełni chowane klamki, wysuwane automatycznie dzięki systemowi KEYLESS-GO z funkcją HANDS-FREE ACCESS. Koła w rozmiarach od 18 do 20 cali zostały zoptymalizowane pod kątem przepływu powietrza, podobnie jak niemal całkowicie zabudowane podwozie i specjalne spojlery przy kołach. Z tyłu cztery okrągłe lampy zintegrowane z czarnym panelem biegnącym przez całą szerokość auta tworzą unikalną tożsamość świetlną.
Każdy element karoserii został doprecyzowany w tunelu aerodynamicznym, co przełożyło się na fenomenalny współczynnik oporu powietrza na poziomie 0,22 Cx. Mercedes bardzo wyraźnie podkreśla wagę tego parametru, ponieważ każda redukcja oporu o 0,01 Cx przekłada się na wzrost zasięgu o około 2,5%.
Wnętrze – cyfrowy salon z widokiem na gwiazdy
Kabina nowej elektrycznej klasy C ma docelowo tworzyć atmosferę określaną przez Mercedesa jako “Welcome Home”. Centralnym punktem kokpitu jest opcjonalny system MBUX Hyperscreen o przekątnej 39,1 cala, który łączy trzy wyświetlacze pod wspólną taflą szkła. Wykorzystuje on technologię podświetlenia matrycowego z ponad tysiącem niezależnych stref LED, co pozwala pasażerowi na oglądanie filmów przy pełnej jasności, podczas gdy sekcja kierowcy pozostaje przyciemniona, by nie rozpraszać jego uwagi podczas jazdy.
Najważniejszym elementem debiutanta jest system MB.OS, który zmienia interakcję kierowcy z autem dzięki podejściu “multi-agent”. Wirtualny asystent MBUX integruje sztuczną inteligencję pochodzącą od ChatGPT-4o, Microsoft Bing oraz Google Gemini, dzięki czemu potrafi on prowadzić złożone rozmowy z wykorzystaniem pamięci krótkotrwałej. O wrażenia podczas jazdy zadba system Burmester 4D Surround Sound, który oferuje głośniki w zagłówkach poprawiające jakość rozmów telefonicznych oraz dwa przetworniki dźwięku strukturalnego wbudowane w oparcia przednich foteli, dzięki którym muzykę można poczuć dosłownie na własnym ciele. Doświadczenie to uzupełnia aktywne oświetlenie ambientowe z 11 stylami tematycznymi, które potrafi wizualizować rytm utworów lub zmienić barwę w zależności od temperatury klimatyzacji. Fotele Klasy C posiadają certyfikat AGR, funkcję masażu opartego na komorach powietrznych oraz system ENERGIZING seat kinetics, który poprzez mikro-ruchy oparcia dba o mięśnie kręgosłupa.
Nowością w tym segmencie jest inteligentny dach panoramiczny SKY CONTROL. Zastosowano w nim technologię ciekłokrystaliczną podzieloną na 9 niezależnie sterowanych segmentów, co pozwala pasażerom decydować, w której części wnętrza ma panować cień, a w której słońce. Po zmroku dach zamienia się w osobiste niebo dzięki 162 zintegrowanym gwiazdom LED, które świecą w kolorze wybranym dla oświetlenia ambientowego. Klasa C oferuje także – jako drugi model po GLC – całkowicie wegańskie wnętrze certyfikowane przez The Vegan Society. Dla tradycjonalistów przygotowano design Twisted Diamond z perforowanej skóry nappa, który komponuje się z nowoczesnymi wykończeniami, w tym z szarym drewnem brzozowym i zaawansowanymi kompozytami węglowymi.
Całość dopełnia komfort termiczny zapewniany przez pompę ciepła, która pozwala zagrzać kabinę dwa razy szybciej niż w autach spalinowych, zużywając przy tym o połowę mniej energii.
Osiągi i architektura 800V
W wersji C 400 4MATIC electric znajdziemy zaawansowany układ napędowy oparty na silnikach synchronicznych z magnesami trwałymi (PSM). Łączna moc systemowa tego modelu wynosi 489 KM (360 kW), co pozwala na sprint do setki w 4 sekundy. Inżynierowie Mercedesa osiągnęli przy tym imponującą sprawność energetyczną układu na poziomie 93%.
Bardzo ważnym elementem tych wyników jest dwustopniowa przekładnia na tylnej osi. Pierwszy bieg o krótkim przełożeniu (11:1) gwarantuje niemal atomowy start i dużą siłę uciągu, natomiast drugi bieg (5:1) włącza się przy wyższych prędkościach, optymalizując zużycie energii i redukując hałas podczas szybkiej jazdy autostradowej. Inteligentna jednostka rozłączająca DCU potrafi niemal natychmiast odpiąć silnik na przedniej osi przy niskim obciążeniu, co redukuje straty energii o 90% i wydłuża zasięg.
Sercem elektrycznej klasy C jest akumulator nowej generacji o pojemności 94 kWh. Za sprawą architektury 800V, przy wykorzystaniu ultraszybkich ładowarek DC o mocy do 330 kW, możemy w zaledwie 10 minut odzyskać aż 325 km zasięgu według normy WLTP. Samochód oferuje również zaawansowaną rekuperację o mocy do 300 kW w ramach systemu one-box braking, który zapewnia stałe, pewne czucie pedału hamulca niezależnie od stopnia odzyskiwania energii. Dodatkowym plusem jest gotowość do ładowania dwukierunkowego (V2G i V2H), co pozwala wykorzystać elektryczną Klasę C jako mobilny powerbank, zdolny zasilić domowe urządzenia podczas awarii prądu lub oddać nadmiar energii do sieci.
O komfort i precyzję prowadzenia dba opcjonalne zawieszenie pneumatyczne AIRMATIC z inteligentnym systemem tłumienia. Rozwiązanie to wykorzystuje dane z chmury Mercedesa oraz mapy Google, by zauważyć odpowiednio wcześnie nierówności drogi i progi zwalniające, dostosowując twardość amortyzatorów. System ten potrafi utrzymać obniżone nadwozie na autostradzie nawet podczas spowolnienia w korku czy tunelu, wiedząc, że samochód wciąż znajduje się na trasie szybkiego ruchu. Wyjątkową zwinność w mieście zapewnia skrętna tylna oś o kącie wychylenia do 4,5 stopni, które redukuje średnicę zawracania do 11,2 m.
Dostępność i cena
Choć głośną premierę najnowszej Klasy C mamy już za sobą, pierwsze egzemplarze wyjadą na drogi dopiero w drugiej połowie roku. Początkowo model zadebiutuje na rynku amerykańskim, a zaraz potem w Europie, przy czym dostępność konkretnych wersji wyposażenia i systemów asystujących będzie uzależniona od lokalnych regulacji prawnych w danym kraju. Według wstępnych informacji, cena nowej elektrycznej Klasy C w Europie Zachodniej ma zaczynać się od poziomu około 70 000 euro, co w przeliczeniu na złotówki oznacza kwotę wejścia rzędu 296 000 zł za bazowy wariant.
Starcie elektryków – Mercedes Klasy C vs BMW i3 Neue Klasse
Oba modele, które są dla siebie bezpośrednimi konkurentami, debiutują w praktyce w tym samym czasie, co oczywiście przełoży się w nadchodzących miesiącach na intensywną walkę o klientów. Producenci położyli nacisk na zupełnie inne aspekty, co sprawia, że każdy kierowca znajdzie w tym przypadku propozycję bardziej dopasowaną pod siebie.
Pod względem gabarytów i przestronności Mercedes jest autem wyraźnie większym. Długość 4883 mm stawia go w praktyce o pół klasy wyżej nad BMW i3, które mierzy 4760 mm. Mercedes wygrywa także w kategorii rozstawu osi, oferując 2962 mm względem 2897 mm w BMW, co przekłada się na większą ilość miejsca w kabinie. BMW jest wyraźnie niższe (1480 mm) i węższe (1865 mm), co nadaje mu bardziej zwartą, klasycznie sportową sylwetkę kosztem nieco mniejszej kabiny. Co ciekawe, w BMW i3 nie znajdziemy przedniego bagażnika, który w Mercedesie jest obecny i oferuje solidne 101 litrów.
W kategorii napędu i zasięgu walka jest niezwykle wyrównana, ale z technologiczną przewagę BMW w zakresie wydajności baterii. BMW i3 50 xDrive oferują akumulator o pojemności 108,7 kWh netto i deklaruje zasięg do 900 km według cyklu WLTP, podczas gdy bateria Mercedesa wytrzyma około 762 km trasy. Mercedes jest jednak nieco szybszy w sprincie do setki (4 sekundy vs 4,7 sekundy w BMW) oraz oferuje unikalną dwustopniową skrzynię biegów, której BMW nie posiada.
Oba samochody korzystają z architektury 800V, ale to BMW pozwala na wyższą moc szczytową ładowania przy szybkiej ładowarce DC, sięgającą 400 kW wobec 330 kW w Mercedesie. Bezpośrednio przekłada się to na zwiększony zasięg – po 10 minutach ładowania i3 odzyskamy 400 km zasięgu, podczas gdy Mercedes w tym samym czasie doładuje 325 km. Mercedes nadrabia za to opcjonalną ładowarką pokładową AC 22 kW oraz bardziej zaawansowanym systemem rekuperacji.
Wewnątrz obu niemieckich modeli znajdziemy także zupełnie inną filozofię projektowania, gdzie Mercedes oferuje standard wręcz salonowy wobec minimalizmu BMW. Klasa C oferuje 39,1-calowy Hyperscreen i pełny przepych w postaci zaawansowanych funkcji masażu oraz podświetlanego dachu z gwiazdami. BMW stawia za to na rewolucyjny system Panoramic Vision oferujący projekcję na całej szerokości szyby i niemal całkowitą rezygnację z fizycznych przycisków, co dla wielu kierowców może być niepocieszającą informacją.
Samochody marki BMW z atrakcyjnym finansowaniem: Poznaj ofertę
Podsumowanie
Przy zakładanej cenie startującej od około 70 000 euro, Mercedes jest pozycjonowany bardzo podobnie co w przypadku BMW i3, którego choć ceny nie są jeszcze znane, to są one przewidywane w analogicznych zakresach. Mercedes Klasy C jest zatem propozycją dla tych, którzy szukają więcej samochodu w samochodzie pod względem wymiarów i luksusowego wyposażenia, podczas gdy BMW i3 jest absolutnym mistrzem zasięgu i szybkości ładowania, będąc jednocześnie autem bardziej zwinnym i lżejszym. Obie marki udowadniają jednak, że pełna elektryfikacja segmentu D premium nie musi wiązać się z wyrzeczeniami, a gigantyczne zainteresowanie i3 i Klasą C pokazuje, że kierowcy są skłonni zapłacić za zaawansowaną technologię EV niemałe sumy.
Fot: Mercedes