Pierwsza jazda: Jeep Avenger po liftingu. Kilka kosmetycznych zmian, prawie każda na lepsze
Na rynek wchodzi właśnie mały hit Jeepa po kuracji odświeżającej. Choć bazowy Jeep Avenger otrzymał jedynie kosmetyczne zmiany, to poprawiły one odbiór samochodu. Co istotne, każda z nich wyszła mu na dobre, o czym przekonałem się podczas pierwszych jazd testowych w okolicach Frankfurtu.
Najmniejszy model Jeepa jest na rynku od 2023 roku i z miejsca stał się hitem. Do tej pory sprzedano go ponad 270 000 egzemplarzy. Jest to szczególnie istotne... dla polskiej gospodarki, gdyż Jeep Avenger powstaje właśnie w Polsce, w fabryce Stellantis w Tychach, razem z Alfą Romeo Junior i Fiatem 600. Minęło kilka lat i mały Jeep doczekał się kuracji odświeżającej. Jest to jednak zwykła kosmetyka, więc nie oczekiwałem zbyt wiele. Zmiany te zbiegły się w czasie z obchodami 85-lecia kultowego Willysa, co producent postanowił uczcić poprzez wprowadzenie specjalnej wersji 85th Anniversary do Avengera, z którą też miałem okazję zapoznać się podczas pierwszych jazd odświeżonym miejskim Jeepem w okolicach Frankfurtu.
Jeep Avenger 2026 - stylistyka. Kilka zmian , które dodają charakteru
Niezależnie od tego, czy mówimy o designie zewnętrznym czy projekcie kabiny, wspominając o zmianach muszę się skoncentrować na szczegółach, gdyż rewolucji tutaj żadnej nie ma... bo też nikt jej nie oczekiwał. Te same pudełkowate kształty, charakterystyczne dla Jeepa, spory prześwit wynoszący aż 200 mm i krótkie zwisy poprawiające parametry terenowe. Względem przedlifta zmieniono m.in. przednie i tylne zderzaki, przemodelowano grill, który zyskał teraz podświetlane paski w górnej partii każdego z 7 żeber, a na listę wyposażenia topowych odmian trafiły reflektory Matrix LED. Oprócz tego gamę uzupełniono o 2 nowe lakiery nadwozia: jaskrawozielony Bamboo oraz ciemnozielony Forest, wprowadzono nowe wzory felg, a logo Jeepa zyskało ciemnoszary kolor. To by było na tyle, jeśli chodzi o nadwozie... Szczerze? Wystarczy w zupełności, to nadal jeden z ciekawiej prezentujących się miejskich SUV-ów.
Jeep Avenger 2026 - wnętrze. Parę nowości, które poprawiają odbiór kabiny
Kilka zmian zaszło także w kabinie. Jako użytkownik doceniłem przede wszystkim lepsze wykończenie kabiny, gdyż w przedlifcie otaczało nas morze twardego plastiku. Teraz na panelu deski rozdzielczej przed pasażerem zamiast twardego plastiku znajdziemy obicie z miękkiej ekoskóry z jasnymi przeszyciami, a w miejscu twardych boczków drzwi pojawiły się miękkie z ekoskóry lub materiału. Niby drobne zmiany, ale zrobiło się jakoś tak przyjemniej. Listę nowości uzupełniają stylowe czerwone pokrętło Selec-Terrain, które znamy chociażby z najnowszego Compassa i świetnie pasuje do outdoorowego wnętrza Jeepa, a także nowe wzory tapicerek. Sam system multimedialny z 10,25-calowym wyświetlaczem zyskał asystenta głosowego wykorzystującego ChataGPT, a w wersji elektrycznej także funkcję planowania trasy EV Routing.
Jeep Avenger 2026 - układy napędowe. Benzyna, hybryda i elektryk
Najważniejszą nowością w elektrycznym Avengerze jest jednak wprowadzenie funkcji V2L. Generalnie jednak gama jednostek napędowych nie uległa zmianie. Ofertę otwiera 100-konna jednostka benzynowa 1.2 R3 Turbo z 6-biegową skrzynią manualną i napędem na przód. Następnie jest odmiana hybrydowa z układem mild hybrid oraz instalacją 48V, rozwijająca 110 KM. Za przeniesienie napędu odpowiada 6-stopniowa zelektryfikowana dwusprzęgłowa przekładnia. Wariant elektryczny rozwija 156 KM, ma napęd na przód i do 400 km zasięgu. Gamę wieńczy hybrydowa odmiana 4xe z 6-stopniową zelektryfikowaną dwusprzęgłową przekładnią, instalacją 48V i układem mild hybrid oraz napędem na obie osie, realizowanym za pośrednictwem dodatkowego silnika elektrycznego o mocy 28 KM, który napędza tylną oś.
Jeep Avenger z atrakcyjnym finansowaniem: Sprawdź ofertę
Listę wyposażenia standardowego w bazowej wersji zaktulizowano o systemy Jeep Selec-Terrain oraz Hill Descent Control, a na list opcji trafiła kamera 360°.
Jeep Avenger 85th Anniversary - poznamy go po detalach
Przy okazji 85-lecia Willysa Avenger zyskał limitowaną wersję 85th Anniversary. Z zewnątrz poznamy go po dedykowanym bocznym emblemacie z napisem 85, specjalnych 18-calowych alufelgach, złotych akcentach na zderzaku oraz dedykowanych naklejkach na masce. W kabinie znajdziemy złote szwy przed pasażerem, specjalny wzór tapicerki z napisem 85 oraz złote przeszycia na boczkach drzwi.
Jeep Avenger 4xe zajedzie dalej niż się spodziewasz. Cechy i parametry
Kilka słów poświęcę jeszcze topowemu Avengerowi 4xe. Z zewnątrz poznamy go po relingach dachowych, naklejce na masce, dedykowanym wzorze felg, nowych zderzakach, przemodelowanemu grillowi oraz metalowych osłonach podwozia. W kabinie znajdziemy dedykowane wykończenie boczków drzwi, fotele z łatwej do czyszczenia tapicerki oraz dedykowany wzór dekoru na desce rozdzielczej, z mapą topograficzną i zaznaczonym szczytem o wartości 1941 m (nawiązanie do początków marki).
Względem standardowej odmiany w Avengerze 4xe poprawiono właściwości terenowe, które są w tym przypadku ponadprzeciętne jak na miejskie auto. Prześwit zwiększono ze standardowych 200 do 210 mm, kąty natarcia, rampowy i zejścia wynoszą odpowiednio 22°, 21° oraz 35°, a głębokość brodzenia zwiększyła się ze standardowych 230 do aż 400 mm. Ponadto z tyłu zamiast belki skrętnej znajdziemy układ wielowahaczowy.
Na drodze to typowy miejski SUV, poza nią zyskuje przewagę
Podczas jazd testowych najpierw miałem okazję zapoznać się z przednionapędową odmianą 1.2 Hybrid na urokliwych, górskich drogach okolic Frankfurtu i Wiesbaden, natomiast z wariantem 4xe miałem styczność w jeszcze ciekawszych okolicznościach, bowiem na specjalnie przygotowanym przez Jeepa torze terenowym, gdzie mogłem przekonać się o ponadprzeciętnych możliwościach Avengera 4xe. Samochód wyposażono jeszcze w dedykowane terenowe opony A/T, które wyglądają dość zabawnie w tak małym autku, ale dodają mu charakteru. Co istotne, na asfalcie nie podnoszą one nadmiernie hałasu w kabinie, choć ta nawet w zwykłej wersji nie jest wybitnie wyciszona. Avenger prowadzi się raczej neutralnie, choć nie przepada za szybkim pokonywaniem zakrętów, a nastawy zawieszenia są trochę zbyt sztywne jak na miejskiego SUV-a. Umówmy się, głównym "terenem" Avengera będzie najczęściej krawężnik.
Nowe Jeepy dostępne od ręki: Poznaj ofertę
Nowy Jeep Avenger 4xe jest dostępny w dwóch wersjach wyposażenia: Upland, bazującej na wersji Altitude, oraz w pełni wyposażonej Overland. Nabywca może wybrać również spośród wielu opcjonalnych pakietów wyposażenia lub pojedynczych opcji, takich jak ekskluzywny otwierany dach panoramiczny, elektrycznie otwierana bez użycia rąk klapa bagażnika oraz pompa ciepła w wersji BEV.
Jeep Avenger 2026 - ceny. Nie należy do tanich
Tanio nie jest. Jeep Avenger zwłaszcza w bogatszych wersjach potrafi kosztować tyle co modele kompaktowe. W dobie chińskiej konkurencji jedynie wchodzą w grę spore rabaty. Dlatego też promocyjna cena na rynku polskim wersji Jeep Avenger Longitude z silnikiem 1.2 Turbo oraz 6-biegową skrzynią manualną zaczyna się od 89 500 zł - oferta dotyczy samochodów z roku produkcji 2026.
| Typ napędu | Silnik | Zużycie paliwa/energii w cyklu mieszanym l/100km [kWh/100km] |
LONGITUDE | ALTITUDE | SUMMIT | UPLAND | OVERLAND | 85th ANNIVERSARY |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Benzyna | 1.2 TURBO 100 KM MT FWD | 5,5 – 5,9 | 113 150 zł | 122 500 zł | 131 850 zł | − | − | 129 300 zł |
| e-Hybrid | 1.2 Hybrid 110 KM AT FWD | 4,9 – 5,0 | 123 100 zł | 132 450 zł | 141 800 zł | − | − | 139 250 zł |
| Hybrid | 1.2 Hybrid 4xe 145 KM AT eAWD | 5,4 | − | − | − | 146 400 zł | 155 750 zł | 153 200 zł |
| Elektryczny (BEV) | 100% ELEKTRYCZNY 156 KM FWD | 15,5 – 16 [kWh/100km] |
169 900 zł | 179 900 zł | 189 900 zł | − | − | 186 700 zł |
Jeep Avenger 2026 vs konkurencja
Jak prezentuje się oferta rywali? Najnowsza Toyota Yaris Cross w wersji hybrydowej Active o mocy 116 KM kosztuje od 110 900 zł, a w odmianie 130-konnej w konfiguracji Comfort z napędem AWD-i startuje od 128 900 zł, zaś w najbogatszej Executive 148 900 zł. Toyota nie gwarantuje takich możliwości terenowych co Jeep i nie ma tak ciekawego stylu co jej rywal, za to oferuje legendarną niezawodność i oszczędny pełny napęd hybrydowy.
Chery Tiggo 4 z pełną hybrydą o mocy 163 KM kosztuje 98 200 zł za konfigurację Essential lub 107 900 zł za wariant Prestige. Mamy tu oszczędny napęd, 7-letnią gwarancję z limitem do 150 000 km i bogate wyposażenie standardowe, jednak chiński SUV nie ma napędu na obie, zapewnia przeciętne prowadzenie i próżno po nim oczekiwać właściwości terenowych.
Jeszcze taniej wypada krewny Jeepa, czyli Fiat 600. W bazowej wersji Pop z silnikiem 1.2 Turbo o mocy 100 KM i 6-biegową skrzynią manualną kosztuje od 92 400 zł, a w odmianie hybrydowej 1.2 o mocy 145 KM 104 900 zł. Topowa konfiguracja La Prima to już koszt 122 900 zł. Fiat nie oferuje jednak napędu na obie osie ani matrycowych reflektorów.
Podsumowanie
Podsumowując, odświeżony Jeep Avenger udowadnia, że lifting wcale nie musi być rewolucyjny, by poprawić odbiór pojazdu. Już drobne zmiany w stylistyce i wykończeniu wnętrza potrafią uczynić auto ciekawszym, zwłaszcza, gdy mówimy o segmencie aut miejskich. To nadal jeden z najciekawiej zaprojektowanych SUV-ów segmentu B i jeden z najdzielniejszych poza asfaltem, zwłaszcza w wersji 4xe, w której to bojowy charakter nie sprowadza się wyłącznie do paru dodatków stylistycznych, a do realnych usprawnień. Szkoda tylko, że za ten wyjątkowy styl trzeba tak dużo zapłacić.