Szukaj

Informacje o Honda Jazz V

Lata produkcji: 2020 – teraz
Segment: VANy
Produkowany w latach 1982-1986, a następnie od roku 2012 model segmentu B, zaliczany jest również do klasy minivanów. Honda Jazz I generacji był wersją europejską modelu City. Zostało to wymuszone przez Opla, który posiadał prawa do nazwy City na Europę. W katalogu Hondy dzisiejszy Jazz zastąpił model Logo. Czwarta generacja modelu oferowana jest od roku 2013 (na Starym Kontynencie od 2015). W niektórych krajach (m.in. w Japonii) Honda Jazz jest sprzedawana pod szyldem Fit, wcześniej natomiast pod nazwą Jazz Honda oferowała w Japonii także skuter miejski oraz terenowy Isuzu MU.
czytaj więcej
Powagosław
Designerzy Hondy długo szukali pomysłu na ten samochód. A wystarczyło tylko popatrzeć na coś, co z powodzeniem zastosowano dawno choćby w modelu Civic. Czasem najciemniej pod latarnią. ~Powagosław
Luzacjusz
Jak śpiewał Tymon Tymański: „Jazzu nikt nie kuma”. Tak właśnie było z poprzednią generacją – trudno było zrozumieć, co to za samochód i po co on komu. Dziś jest lepiej, to taki „modern jazz”, całkiem zgrabny. Umówmy się, że kumamy. ~Luzacjusz

Honda Jazz V – wybierz wersję

Pokaż wersję z silnikiem:

Oceny Honda Jazz V

Liczba ocen: 9
Ogólna ocena
4,8 /5 Średnia dla segmentu 4,1
Czy kupiłbyś ponownie to auto?

TAK(100%)

Zalety

+ Przestrzeń dla kierowcy i pasażerów + Widoczność + Bezawaryjność (poważne usterki)

Wady

- Ergonomia - Wyciszenie - Stosunek jakość/cena

Wybrane oceny

4,9
~Jan Winnicki
Honda Jazz V
Mikrovan 1.5 i-MMD 109KM 80kW
Dzień dobry, od czerwca 2022 roku jestem posiadaczem najnowszej Hondy Jazz Hybrid. Pragnę podzielić się z Wami wrażeniami na jej temat. Zdaję sobie sprawę że wielu z Was mnie pewnie skrytykuje czytając ten wpis no ale cóż trudno- przeżyję. Jednym z kryteriów zakupu był napęd hybrydowy. Początkowo brałem pod uwagę Toyotę Yaris Hybrid- zarówno tą która jest obecnie w produkcji, jak i poprzednią. Pierwotnie planowałem kupić Yarisa hybrydowego w 2019r ale wirus i kilka innych rzeczy przeciągnęły zakup auta w czasie. Brałem pod uwagę tylko Toyotę, gdyż jak zobaczyłem cennik Hondy to od razu stwierdziłem że cena jest za wysoka( podobnie jak większość osób chcących kupić małe auto do miasta). Niestety, obsługa klienta w salonach Toyoty była kolokwialnie mówiąc poniżej pasa[miała miejsce nawet agresja słowna(!) w salonie Toyota Romanowski w Krakowie] i był to jeden z powodów dla których zrezygnowałem z zakupu Toyoty Yaris IV Hybrid( poprzednik już nie był wtedy dostępny). Drugim z nich była ogromna ciasnota nowego Yarisa. Naprawdę, nie wiem jak oni to zrobili ale w środku jest tak mało miejsca jak w…Pandzie. Naprawdę. Nie ma najmniejszego porównania do Yarisa III generacji, którego użytkowałem przez 6 lat. Ten wyjątkowo zadziwiający fakt + obsługa klienta skierowały mnie do salonu Hondy. Mimo że obsługa w Hondzie Krężel również do najlepszych nie należy to jednak w czerwcu 2022r. wyjechałem z salonu nowym hybrydowym Jazzem. Auto robi bardzo dobre wrażenie. Jeśli chodzi o przestronność wnętrza to w zasadzie nie ma konkurencji. Chyba żaden samochód w tym segmencie nie ma tak dużo miejsca na tylnej kanapie jak właśnie Jazz. Mój przyjaciel mający blisko 2 metry wzrostu zmieścił się z tyłu bez większych problemów. Toyota Yaris może się schować ze swoim maluteńkim wnętrzem. Zadziwia również ilość miejsca na głowę, którego jest naprawdę pod dostatkiem. BRAWO HONDA!!! Szkoda tylko że bagażnik ma 304l( poprzednie generacje miały ok 350l) (na szczęście jest on ustawny). Duże brawa dla Hondy należą się również za system Magic Seat- ten niesamowity system polega na tym że tylna kanapa podnosi się do góry. Wielu przeciwników Jazza powie żę „ile razy mi się to przyda”. Hmm, wbrew opinii bardzo wielu osób, jest to rozwiązanie niezwykle przydatne szczególnie w aucie segmentu B. Często z korzystam z niego chcąc np. przewieźć moją hulajnogę elektryczną. Mając Magic Seats o niebo łatwiej się ją wkłada i ponadto, nie brudzą się siedzenia jako że są one złożone, hulajnoga zaś leży na dole. Jak ktoś ma małe dzieci to również dzięki temu systemowi może przewieźć jakiś mały rower. Przydać się też może gdy potrzeba przewieźć jakąś szafkę albo telewizor.( ciekawostka: czytałem opinie o poprzedniej Hondzie Jazz i opiniotwórca chwalił się że do tej małej Hondy wszedł naprawdę duży telewizor, zaś do audi A6 jego kolegi….) Magic Seats nie jest powszechnym wyposażeniem aut. Poza Hondą można go spotkać jedynie w pick- upach. W związku z tym naprawdę duże brawa dla Hondy za ten wyjątkowo użyteczny wynalazek. Dodatkowo tylne drzwi otwierają się pod kątem niemalże 90 stopni! W Toyocie jest na odwrót- tam kąt otwierania tylnych drzwi jest bardzo mały, co może sprawiać dużo problemy np. gdy trzeba włożyć dużego psa czy też małe dziecko na tylną kanapę. Nie rozumiem dlaczego Toyota tak zepsuła te drzwi. Jeśli chodzi o jakość materiałów to jest ona na dobrym poziomie- plastiki są dobrej jakości, lecz również jest w kabinie wiele miękkich tworzyw. Szkoda tylko że górna część deski rozdzielczej jest wykonana z twardego tworzywa- auto za 110 tys.zł mogło by mieć górę również wykończoną miękkimi materiałami. Z tyłu na drzwiach mamy, co ciekawe, piano black. Z przodu jest tylko piano white, co uważam za plus bo przynajmniej się ono nie rysuje w takim stopniu jak piano black. Klamki są aluminiowe( w Yarisie są plastikowe!) Generalnie w kwestii jakości materiałów Honda również wygrywa z Toyotą i nie odstaje od innych rywali z segmentu B ( wygrywa szczególnie z plastikowymi hyundaiem i20 oraz kią rio). Multimedia w nowym Jazzie są naprawdę świetne (poza sytuacją w której auto jest nierozgrzane, wtedy system też potrzebuje chwili by się rozkręcić), jednak gdy już auto się rozgrzeje to nowe hondowskie multimedia bardzo szybko reagują na dotyk a ponadto są bardzo ładne oraz nowoczesne. Są one również bardzo rozbudowane i zarazem banalne w obsłudze. Tutaj również nie ma porównania do Yarisa czy innych Toyot np RAV4. Android auto jest przewodowy, Apple car play- bezprzewodowy. Minus za nawigację- jest ona beznadziejna, gdyż jest to Garmin. A te nawigacje od zawsze były słabe( mój przyjaciel również ma o nich wyjątkowo złe zdanie). Również przydałby się lepszy komputer pokładowy, ten w Jazzie jest niestety prymitywny. Ale mimo wszystko skok do przodu jaki Honda zrobiła w kwestii multimediów jest niesamowity. Mimo tych dwóch wad, uważam że to jeden z najlepszych systemów multimedialnych w tym segmencie. Ergonomia Jazza z jednej strony jest naprawdę dobra, z drugiej jednak jest pewien element który nie do końca jest dobry. Jest to coś bardzo zachwalanego przez użytkowników Jazza, za co pewnie będę obrzucany inwektywami ale już trudno- przeżyję. Zacznę od zalet. We wnętrzu mamy parę fajnych(lub genialnych) schowków oraz uchwytów na napoje. Na pewno duży plus za pełnoprawny schowek między kierowcą i pasażerem- nie we wszystkich autach segmentu B można spotkać takiej wielkości schowek. W Toyocie w tym miejscu jest niewielkie miejsce na okulary. Do pełni szczęścia brakowałaby możliwość jego przesuwania w przód/tył. Między skrzynią biegów a tym schowkiem mamy dwa uchwyty na napoje(jeden pełnowymiarowy, drugi trochę mniejszy). Jest też zamykany schowek na desce rozdzielczej naprzeciwko fotela pasażera co również mi się bardzo podoba- w Toyocie jest w tym miejscu mała półeczka, więc Honda znowu wygrywa z Yarisem. Na dodatek można w wygodnym miejscu położyć telefon. Fajnie że są złącza USB z tyłu, przydały by się też nawiewy. W Yarisie z tego co wiem to nie ma ani tego ani tego(nawet w topowej odmianie). Dodatkowo wszystkie przyciski i przełączniki są podświetlone( w przeciwieństwie do Toyoty).{Ale tylko w wersji executive, ponadto jeśli komuś zależy na złączach USB z tyłu to musi kupić właśnie tą wersję.} Ale najlepsze jest to że tuż przed nawiewami po dwóch stronach( naprzeciwko kierowcy i pasażera) znajdują się uchwyty na napoje. Jest to fantastyczne rozwiązanie gdyż wkładając gorący napój w to miejsce, można bardzo szybko go schłodzić. Nie trzeba czekać 20 min aż ostygnie. Samochód sam to za nas zrobi. Brawo Honda! Tak jak napisałem wyżej, ergonomia Hondy ma też niedopracowania. Jak już jest tak dużo schowków w kabinie to mogliby też zrobić w podsufitce schowek na okulary. Taki niewielki, żeby chociaż jedna para się zmieściła. Po drugie- z tyłu brakuje również wysuwanego podłokietnika w tylnej kanapie- szkoda. Jednak to co mnie zaskoczyło najbardziej jest zupełnie sprzeczne z tym co mówi na ten temat Honda ( i inni użytkownicy). Przykro mi to pisać ale nowa Honda Jazz wyjątkowo negatywnie zaskoczyła mnie jeżeli chodzi o fotel. We wszystkich testach można wyczytać iż fotel kierowcy jest nieziemsko wygodny na dłuższej trasie, a tymczasem jest zupełnie na odwrót. Jechałem tym autem do Pragi i po dojechaniu do celu czułem przeogromny ból kości ogonowej! Zero wygody, sam ból oraz dyskomfort. Nawet w Bravo II nie było do takiego stopnia niewygodnych foteli! To było po prostu coś potwornego! Nie spodziewałem się tego po tym aucie! Ale: spróbowałem sobie ten fotel jakoś inaczej ustawić i na szczęście udało się wyeliminować ten koszmarny ból kości ogonowej. Niemniej jednak- te fotele są i tak na gorszym poziomie niż te w Suzuki. Też dlatego że mają bardzo słabe trzymanie boczne. Wyciszenie- hmm, nie jest rewelacyjne (Hondy nigdy nie słynęły z fenomenalnego wyciszenia), jednak nie jest ono jakieś wyjątkowo uciążliwe dla uszu.. Przy 126km/h wyciszenie jest znośne. Co do jazdy miejskiej to mogę powiedzieć tylko jedno: w miejskim środowisku Jazz czuje się jak ryba w wodzie- jest mały, zwinny, ekstremalnie oszczędny itd. Jazz się również wyróżnia świetną widocznością. Szyby są duże, lusterka też. Bardzo fajna jest kamera cofania- jej jakość jest bardzo dobra a dodatkowo istnieje możliwość ustawienia widoku z góry- w ten sposób łatwiej jest ocenić dystans podczas parkowania. Świetna rzecz. Kamera 360 nie jest w Jazzie niezbędna – co innego w takim autobusie jak RAV4 – bez kamery 360 życzę powodzenia podczas prób wjechania w ciasne miejsca parkingowe. Aczkolwiek- auto kosztowało 110 tys.zł więc z drugiej strony hmm, mogliby w sumie dać tą kamerę 360, w końcu to auto kosztowało ponad 100 tys.zł. Dodatkowo w aucie za 110 tys.zł brakuje…..lusterka fotochromatycznego! Nie rozumiem zupełnie dlaczego zaoszczędzili na takiej drobnostce. Według pana sprzedawcy, przyczyną takiego stanu rzeczy są " koszty". Rozumiem że jakby wyposażyć Jazza w światła Led matrycowe, HUD, wentylowane fotele itd to cena rzeczywiście byłaby kosmiczna. Ale lusterko fotochromatyczne?! Ile ono może kosztować? Kilkaset złotych? O ile więcej by to auto kosztowało? No bez przesady. W ogóle to auto ma parę takich głupich braków w wyposażeniu np brak ładowarki indukcyjnej... Ogólnie samochód ma wyposażenie dobre, ale jednak drobne braki w wyposażeniu jednak są zadziwiające w aucie za 110 tys.zł. Pod maską najnowszej Hondy Jazz, znajduje się układ hybrydowy o łącznej mocy 109km. System hybrydowy Hondy jest moim zdaniem lepszy niż ten stosowany w konkurencyjnej Toyocie. Głownie dlatego, że hybrydy Hondy rozwijają wyjątkowo wysoki moment obrotowy. Ale do rzeczy. W przeciwieństwie do systemów oferowanych przez Toyotę, głównym motorem napędowym jest silnik elektryczny. Głównym zadaniem jednostki spalinowej jest ładowanie baterii, by główny silnik elektryczny mający 109KM i 253nm momentu obrotowego, miał energię potrzebną do napędzania kół. Gdy obciążenia są niewielkie, podobnie jak w Toyocie, działa tylko silnik elektryczny- jednostka spalinowa nie pracuje. Jednak gdy poziom naładowania baterii spadnie do ok.25-30%, do akcji wkracza silnik spalinowy. Gdy obciążenia nie są specjalnie duże, przejmuje on rolę napędzania samochodu, ładując równocześnie baterię elektryczną. Jak poziom naładowania baterii wzrośnie do okolic 40% a obciążenia są niewielkie- do akcji ponownie wkracza silnik elektryczny i auto znów ma wyłączony silnik spalinowy. Bywa też tak, że, mimo 25-30% naładowania, auto jest napędzane przez silnik elektryczny, spalinowy zaś jest generatorem prądu. Jest tak w sytuacji w której samochód musi pokonać jakąś stromą górę i potrzebny mu jest napęd elektryczny dostarczający znacznie większą dawkę mocy i momentu obrotowego. Gdy motor benzynowy napędza auto, ładując równocześnie baterię elektryczną, auto jest dużo bardziej ospałe i bardziej wyje, przypomina to trochę ślizgające się sprzęgło. Dynamika jest wtedy słabsza z prostego powodu- auto jest napędzane przez silnik spalinowy będący słabszym motorem od silnika elektrycznego. Elektryk się włącza jak spalinowiec naładuje baterię. Ale gdy silnik elektryczny napędza Jazza, dynamika bardzo zaskakuje na plus. Mała Honda bardzo zrywnie przyśpiesza, szczególnie od dołu( silnik elektryczny osiąga swój maksymalny moment obrotowy(253nm) od chwili ruszenia z miejsca), więc naprawdę jest się czym pościgać. Praktycznie żadne inne auto, poza elektrykiem[ i inną Hondą hybrydową]), nie może się równać z Jazzem jeśli chodzi o start spod świateł! Elektryczny silnik w Toyocie Yaris osiąga moment obrotowy…..ok 140 nm. Także większych szans niestety z Jazzem nie ma. Dodatkowo silnik Hondy fantastycznie brzmi. Wydaje z siebie typowy, hondowski ryk, w przeciwieństwie do toyotowskiego wycia. Nie mierzyłem jeszcze przyśpieszenia ale według wielu testów, Jazz auto osiąga setkę w około 9,0s- jak na taką masę(ok 1230kg) i moc 109km to wynik jest fenomenalny! Konkurencyjna Toyota Yaris oferuje gorsze o 0,5-1s przyśpieszenie, mając mniejszą o 100 kg masę! Ogromny plus dla Hondy za tak fenomenalne osiągi. Nie znajdziecie innego auta segmentu B mającego 109KM który zaoferuje przyśpieszenie do 100km/w w 9s! Podobne przyśpieszenie (lub lepsze) może oferować Fabia 1.5 TSI czy też Swift sport 1.4 Boosterjet. Co ciekawe, 218 konny RAV4, do setki przyśpiesza …. w 8,2s! Różnica w mocy to…109KM, zaś różnica w przyśpieszeniu to nawet mniej niż 1s! Jazda Jazzem po autostradzie, pod względem mocowym nie jest gorsza niż miejska- auto bardzo sprawnie nabiera prędkości, nie ma żadnego porównania do MG ZS którym miałem okazję jeździć po Andaluzji --- na drogach ekspresowych dynamika fatalna, by to jakkolwiek jechało trzeba było redukować o dwa biegi w dół!(do czwórki). Honda objeżdża ten chiński wynalazek bez najmniejszych problemów. Teraz opowiem o bardzo dziwnym fakcie dotyczącym nowej Hondy Jazz. Otóż, najmniejszy model tej japońskiej marki to jedyna hybrydowa Honda która, poza trybem ECON, nie oferuje trybu SPORT! W HRV, CRV oraz Civicu ten tryb jest dostępny. Ale nie w Jazzie. Bardzo dziwne to jest. Akurat Toyota Yaris takowy tryb posiada. Co jeszcze ciekawsze: W Hondzie Jazz nie da się włączyć ustawienia pozwalającego nam na jazdę wyłącznie na silniku elektrycznym bez udziału jednostki spalinowej! W Yarisie taka możliwość istnieje W innych Hondach również. Mimo wszystko i tak komputer pokładowy stara się jak najlepiej dobrać współpracę jednostek napędowych(tak aby zużycie paliwa było jak najniższe). Tak więc, myślę że to nie jest jakaś turbo- istotny minus Hondy Jazz. Brak trybu SPORT również nie uważam za poważną wadę najmniejszej Hondy – fakt, pusta zaślepka naprzeciwko trybu ECON boli, jednak powiedzmy sobie szczerze- tryb SPORT jest używany głównie do ścigania się, ewentualnie przy wyprzedzaniu można przełączyć tryb. Do normalnej jazdy, no nie nadaje się. W Jazzie, tak jak wspomniałem wcześniej, takowy tryb nie występuje, jednak w Suzuki S crossie allgrip- już tak. Po przełączeniu, silnik reaguje na niemalże dotknięcie pedału gazu co przy normalnej jeździe nie zawsze jest komfortowe. Osobiście preferuję tryb AUTO który, podobnie jak ECON w Jazzie, również oferuje bardzo dobre przyśpieszenie, w 200% wystarczające do sprawnej jazdy. Istnieje zauważalna różnica w dynamice pomiędzy trybem ECON a trybem normalnym, jednak w przeciwieństwie do trybu SPORT w Suzuki – przyjemność z jazdy znacząco wzrasta. Auto czulej reaguje na gaz jednak nie aż tak czule żeby samochód wyrywał gwałtownie do przodu przy niemalże dotknięciu pedału przyśpieszenia. Jest w sam raz. Ja jednak używam trybu ECON gdyż hybrydę się kupuję głównie po to żeby oszczędzać na paliwie. Ważne: podczas jazdy z prędkościami autostradowymi nie włącza się silnik elektryczny. Samochód jest napędzany tylko przez silnik spalinowy rozwijający 97KM i 131nm maksymalnego momentu obrotowego. Co prawda, teoretycznie w przedziale prędkości 90-120km/h ma pracować tylko silnik spalinowy, jednak jechałem też około 130km/h ....i również samochód był napędzany przez motor spalinowy! Elektryk nie wspierał spalinówki nawet podczas ostrego przyśpieszania. Jestem bardzo zdziwiony tym faktem, uważam że silnik elektryczny powinien wspierać spalinowca. Niemniej jednak 97KM radzi sobie bardzo dobrze, do tego jest automat dzięki któremu nie trzeba redukować biegów co poprawia odczucie dynamiki. Teraz omówię jedną z największych zalet Hondy Jazz Hybrid. Mowa o niczym innym jak o zużyciu paliwa. Nigdy nie miałem jeszcze auta które by tak mało paliło. W lecie jeżdżąc spokojnie w mieście, da się zużyć ok 3,5l/100km! A mieszkając bliżej centrum 3 litry nie byłyby żadnym problemem dla tego auta! Jako że mieszkam daleko na wsi to spalanie jest nieco wyższe-3,7l/100 ale to jest spowodowane ogromną ilością wzniesień podwyższających spalanie. Oczywiście jak się mocniej wciśnie gaz to zużycie paliwa poszybuje w górę, jednak jeżdżąc przepisowo, można uzyskać niewiarygodnie niskie wyniki zużycia paliwa. Jeździłem hybrydową Toyotą Yaris we Francji w grudniu 2021- spalanie wynosiło 3,8l/100km. Czyli dość podobnie. Teraz w listopadzie zużycie paliwa zbliża się do 4l ale wciąż jest to wynik godny pozazdroszczenia. Na trasie podczas jazdy z prędkością około 120km/h średnie zużycie paliwa wynosi 5,5l/100km. Świetny wynik. W Suzuki trzeba doliczyć mniej więcej 1,5l/100km, mając na liczniku prędkość 120-130km/h. Skrzynia biegów w Hondzie jest lepsza od toyotowskiego ecvt, mianowicie..... ma miejsce symulacja zmiany przełożeń! Podczas ostrego przyśpieszania jednostopniowa skrzynia biegów( to nie jest ecvt!) działa tak jak tradycyjny automat. Dzięki symulacji biegów hybrydy Hondy nie wyją tak jak ma to miejsce w samochodach mających przekładnie cvt lub ecvt. Skrzynia Hondy ma też inny niezaprzeczalny plus- jest nim tryb B, z tego co patrzyłem to jest on dostępny chyba tylko w Yarisie – w RAV4 i Corolli jest tylko D oraz S. Jakie są główne zalety trybu B? Otóż, dzięki niemu w łatwy sposób samochód odzyskuje energię. To jest po prostu hamowanie silnikiem. Nie trzeba często używać hamulca żeby samochód dostatecznie zwolnił zbliżając się np. do skrzyżowania. Dzięki temu odzyskuje się dużo energii elektrycznej, możliwej do wykorzystania w późniejszym czasie, ponadto, klocki hamulcowe mają znacznie opóźnione zużycie gdy kierowca regularnie korzysta z trybu B. To również wpływa pozytywnie na ekologię. Zjeżdżając w dół, dobrą praktyką jest szybkie rozpędzenie auta, żeby sam zaczął stopniowo wyhamowywać. Wtedy nie tylko da się znacznie szybciej odzyskać energię i oszczędzić klocki hamulcowe. Da się również znacząco poprawić wygodę jazdy, ze względu na to, że prawa noga w bardzo ograniczonym stopniu naciska na hamulec a więc się nie męczy. Powiedzmy sobie szczerze- pulsacyjne hamowanie, jadąc z góry jest niestety niezbyt wygodne. Tutaj tryb B przychodzi z pomocą- w wielu przypadkach nie ma potrzeby naciskania na hamulec. Mając do wyboru Tryb B oraz tryb SPORT- zdecydowanie wybrałbym B- jest to o wiele bardziej praktyczne i wygodne rozwiązanie. Nie rozumiem dlaczego tylko w Yarisie jest tryb B, a w większych Toyotach go nie ma. Odchodząc od trybu B, muszę wspomnieć o kolejnej dziwnej rzeczy. Jest ona analogiczna do wspomnianych wcześniej trybów EV oraz SPORT – Jazz nie oferuje łopatek do zmiany biegów na kierownicy - modele HRV i Civic są w ten element wyposażone ale Jazz NIE! W Toyocie Yaris też niestety tego brakuje. Powoduje to to że na autostradzie, nawet mimo wirtualnej zmiany biegów, silnik wchodzi na wysokie obroty. Warto jeszcze wspomnieć o innej imponującej zalecie Hondy Jazz. Jest nią zasięg, który wynosi …1000km!(gdy się jeździ po mieście) A pojemność zbiornika paliwa wynosi…40l! Coś pięknego. W RAV4 zbiornik ma 60l a mimo to, zasięg jest mniejszy o 200km… Jednak nic nie pobije diesla pod względem zasięgu. Miałem Bravo 1.9 120KM, zatankowałem pełny zbiornik tuż za granicą polsko-litewską, dojechałem do Wilna…..i wróciłem do Krakowa. W zbiorniku zostały jeszcze 3l paliwa. Pojemność zbiornika paliwa w tym aucie wynosi 58l. Generalnie uważam że takie zbiorniki powinny być montowane w samochodach(teraz niestety dużo producentów zmniejsza swoje zbiorniki do np. 47l(Suzuki). Jednak w Jazzie 40l są w 100% wystarczające. Właściwości jezdne to mocna strona nowej Hondy Jazz, szczególnie w porównaniu do Suzuki. Zawieszenie jest niezwykle komfortowe, a prowadzenie jest na bardzo wysokim poziomie. Kierownica jest wspomagana w odpowiedni sposób, gdyż Honda, w przeciwieństwie do Suzuki, nie lata po drodze i nie jest wymaganie 100 procentowe skupienie na drodze by utrzymać kierunek ruchu. W Suzuki kierownica jest niestety zbyt mocno wspomagana, przez co mały ruch oznacza zjeżdżanie na bok. Suzuki ma też twardsze zawieszenie. Pod względem właściwości jezdnych, Honda zdecydowanie wygrywa. Bardzo polubiłem w Jazzie system utrzymywania na pasie ruchu. Kiedyś nienawidziłem tego systemu, uważałem że jest zbędny i niebezpieczny ale odkąd posiadam Hondę Jazz to bardzo chętnie z tego systemu korzystam. Podczas jazdy autostradowej można na chwile odciągnąć wzrok by np cos sprawdzić w multimediach. System utrzymuje auto na środku pasa ruchu co również jest sporym plusem w przeciwieństwie do Clio gdzie system tak fatalnie działa że auto jeździ od pasa do pasa jakby było pijane. W Yarisie asystent pasa ruchu również jest dopracowany ale i tak bardziej lubię systemy wsparcia od Hondy. Powód? W Hondzie nic nie kwiczy nic nie dzwoni, nic nie trąbi. W Toyocie niestety tak nie jest. Systemy wyraźnie dają o sobie znać co mnie niezwykle denerwuje. Prześwit jest na odpowiednim poziomie- nie trzeba się obawiać ze auto będzie trzeć podwoziem o jezdnię. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli szukasz samochodu miejskiego i nie straszna Ci wysoka cena ( Jazz po liftingu kosztuje 130 tys.zł{ale z kolei jest to wersja Crosstar z podniesioną mocą do 122KM, zamiast 109 w wersji sprzed liftingu), oraz podniesionym prześwitem, to warto brać na poważnie pod uwagę najmniejszy model od Hondy. Jazz, choć jest znacznie droższy od konkurencyjnej Toyoty Yaris, to jednak jest samochodem o wiele bardziej dopracowanym i solidnym. Trzy klasy przestronniejsze wnętrze, lepsza ergonomia, jakość wykończenia, układ napędowy itd. Jeszcze nie wspomniałem o jednej rzeczy: futurystyczny wygląd, dzięki czemu samochód nie znudzi się po kilku miesiącach użytkowania – o takim wyglądzie Toyoty mogą pomarzyć. Jazz jest też lepszy od wszelkiego rodzaju autobusów- w przeciwieństwie do np. CX5 czy CRV, wjedzie w każde miejsce parkingowe, bez potrzeby krążenia przez pół dnia po mieście w poszukiwaniu wolnego miejsca do zaparkowania. A dzięki swoim rozwiązaniom jak np. magic seats czy niezwykle ergonomiczne uchwyty na napoje, również nie gorzej sprawdzi się w trasie. Polecam!!!
5,0
~BZ
Honda Jazz V
Mikrovan 1.5 i-MMD 109KM 80kW
Niewielki, ale bardzo wygodny samochód. Doskonale zwrotny. Bagażnik z pozoru mały jest jednak całkiem pojemny. Dodatkowo - co nietypowe w samochodach - jest wolna przestrzeń pod tylną kanapą, gdzie mieszczą się np. dwie spore torby podróżne. Świetny patent: system magic seats, tj. podnoszone siedzisko kanapy, dzieki czemu jest baaardzo duża przestrzeń na przewożenie bagażu lub sporych przedmiotów. Wzorniczo nie jest za piękny, ale za to wnętrze jest bardzo dopracowane. Elegancka deska rozdzielcza, dwa schowki dla pasażera, dość duży ekran wyświetlacza. Rzeczywiście wygodne fotele, jak obiecuje Honda. Dobrze dziełające systemy bezpieczeństwa. Pasażerowie siedzący z tyłu mają bardzo dużo miejsca na nogi, nawet przy całkowitym odsunięciu do tylu przednich foteli. Samochód bardzo oszczędny przy jeździe po mieście - średnio spala 4,1 - 4,2 l, ale bywa też 3,8. Przy jeździe autostradą średnie spalanie 5,3 - 5,7 l. Na autostradzie dobrze sobie radzi, a przy tym nieźle wycisza hałas z zewnątrz - można swobodnie rozmawiać lub słuchać muzyki.
4,9
~grzegorzbor
Honda Jazz V
Mikrovan 1.5 i-MMD 109KM 80kW
Rewelacyjny samochód szczególnie do miasta. Od czasu jak nim jeżdżę, nie wyobrażam już sobie żeby kupić samochód bez silnika elektrycznego. Komfort jazdy hybrydą jest niesamowity. Niby moc nie jakaś nadzwyczajna (109 KM) ale moment obrotowy i to że ta moc jest dostępna od najmniejszych obrotów, sprawia że auto startuje jak rakieta. Za każdym razem mam ubaw jak ruszam spod świateł i, nawet nie wciskając mocno gazu, wszystkie bmwice itp zostają daleko w tyle, wrażenie bezcenne :) To plus automat, i nie ma strachu ze silnik zgaśnie jak się za szybko sprzęgło puści itp, powoduje ogromny komfort - nie ma problemu z szybkim włączeniem się do ruchu jak trzeba skorzystać z jakiejś krótkiej luki między jadącymi samochodami. Samochód fajnie wyposażony, no i przestrzeń w środku ogromna jak na tej klasy auto. Miał to być samochód do miasta, zastanawiałem się na Yarisem, bo niby z zewnątrz podobne wymiary, ale w środku ilość miejsca jest kompletnie nieporównywalna, jak w zupełnie innej klasie samochodu: wsiedliśmy do Jazza, a potem do Yarisa, i w Yarisie poczuliśmy się jak w puszcze po sardynkach, więc wybór był oczywisty. Spalanie utrzymuje mi się na średnim poziomie 4.9. Zalety: Wady: - Genialna widoczność przez przednią traci wiele zalet w czasie deszczu, bo wycieraczka zostawia szeroki pasek z lewej strony szyby; nie ma pojęcia jak można było to tak zaprojektować. - Czujniki parkowania mają straszne opóźnienie, przeszkoda już dawno minięta a one wciąż piszczą, przez co trudno mieć do nich zaufanie - nie wiem czy ten typ tak ma czy to u mnie tylko - Wyświetlacz (radio itp) dość długo się włącza, choć nie mam porównania, może to wszystkie te nowe samochody przeładowane multimediami tak mają?
Honda Jazz V