788 KM w pick-upie. Nowy Ram wygląda jak muscle car na sterydach
Ram 1500 Rumble Bee SRT nie próbuje być rozsądnym pick-upem do codziennej pracy. Pod maską pracuje potężne V8 o mocy 788 KM, a całość wygląda bardziej jak uliczny muscle car niż klasyczny samochód użytkowy. Amerykanie wracają do najbardziej szalonej formy motoryzacji i pokazują, że era ekstremalnych pick-upów wcale się nie kończy.
Topowa wersja z doładowanym 6,2‑litrowym HEMI Hellcat deklaruje 788 KM, 274 km/h prędkości maksymalnej i sprint do 97 km/h w 3,4 s. Ram skrócił rozstaw osi o 33 cm, poszerzył nadwozie do 2,24 m i zastosował konfigurację Quad Cab z krótką skrzynią, aby uzyskać sylwetkę bliższą muscle carowi niż typowemu pick‑upowi. Poniżej szczegóły gamy, osiągów, aerodynamiki i wnętrza tego nietypowego auta.
NAWET 788 KM POD MASKĄ
Ram pokazał nową rodzinę Rumble Bee jako najbardziej szaloną odmianę modelu 1500 od lat. Producent otwarcie inspiruje się światem amerykańskich muscle carów i tworzy pick-upa, który bardziej przypomina ulicznego hot roda niż klasyczne auto użytkowe.
Gama obejmuje trzy wersje silnikowe. Bazowy wariant otrzymał 5,7-litrowe HEMI V8 o mocy 401 KM, wyżej stoi odmiana 392 z wolnossącym 6,4 V8 rozwijającym 477 KM, a na szczycie znalazł się Ram 1500 Rumble Bee SRT z doładowanym 6,2-litrowym HEMI Hellcat generującym aż 788 KM.
To właśnie topowa wersja robi największe wrażenie. Ram deklaruje prędkość maksymalną 274 km/h, sprint do 97 km/h w 3,4 s oraz ćwierć mili w 11,6 s z prędkością 187 km/h na mecie. Takie liczby jeszcze niedawno były zarezerwowane dla supersamochodów, a dziś trafiają do pick-upa zdolnego holować ponad cztery tony.
Zobacz: Nissan planuje ofensywę w Europie? Pickup Frontier Pro na liście możliwych powrotów
RAM STAWIA NA PICK-UPA DLA FANÓW MUSCLE CARÓW
Rumble Bee nie powstał jako użytkowy samochód do ciężkiej pracy. Ram kieruje ten model do klientów zakochanych w amerykańskich V8 i kulturze muscle carów. Marka podkreśla, że projekt był odpowiedzią na oczekiwania entuzjastów, a nie próbą stworzenia kolejnego praktycznego pick-upa.
Nowa gama mocno nawiązuje też do powrotu marki do NASCAR Truck Series. Widać to zarówno w stylistyce, jak i w rozwiązaniach technicznych. Inżynierowie nie ograniczyli się do kosmetycznych zmian, lecz gruntownie przebudowali auto.
Ram skrócił rozstaw osi o 33 cm i poszerzył nadwozie do 2,24 m. Samochód otrzymał konfigurację Quad Cab z krótką skrzynią, dzięki czemu wygląda bardziej jak ogromny muscle car niż klasyczny pick-up.
788 KM I HELLCAT POD MASKĄ. TO NAJMOCNIEJSZY RAM 1500
Najmocniejszy Rumble Bee SRT korzysta z dobrze znanego silnika 6.2 HEMI Hellcat, ale w tej konfiguracji rozwija aż 788 KM. Producent podkreśla, że to najmocniejsze V8, jakie kiedykolwiek trafiło do seryjnego pick-upa.
Osiągi są równie ekstremalne jak sama moc. Sprint do 97 km/h trwa 3,4 s, a ćwierć mili auto pokonuje w 11,6 s. Maksymalnie pick-up może rozpędzić się do 274 km/h.
Ram nie ograniczył się jednak do samej mocy. Wersje 392 Track Pack i SRT dostały aktywny napęd 4x4 z możliwością przełączenia na tylną oś, launch control oraz elektroniczny mechanizm różnicowy przygotowany pod kontrolowane poślizgi i burnouty.
AGRESYWNE NADWOZIE I AERODYNAMIKA JAK W AUCIE TOROWYM
Rumble Bee wygląda radykalnie już na pierwszy rzut oka. Poszerzone nadwozie, ogromne koła i niska sylwetka sprawiają, że auto bardziej przypomina torowego potwora niż pick-upa do codziennej pracy.
Wersje 392 Track Pack i SRT otrzymały rozbudowany pakiet aerodynamiczny obejmujący splitter, kanały chłodzące hamulce, tylny spoiler oraz osłonę podwozia. Według Rama zestaw generuje aż 871 N docisku przy prędkości maksymalnej.
Do tego dochodzą opony o szerokości 325 mm, sportowe amortyzatory Bilstein oraz pneumatyczne zawieszenie w najmocniejszych odmianach. Całość została podporządkowana prowadzeniu przy wysokich prędkościach i dynamicznej jeździe.
WNĘTRZE JAK W MUSCLE CARZE, NIE W AUCIE UŻYTKOWYM
Kabina również mocno odcina się od typowych pick-upów. Ram zastosował sportowe fotele kubełkowe, kierownicę ze spłaszczonym dołem i charakterystyczny lewarek G/T nawiązujący do klasycznych muscle carów.
W topowej wersji SRT pojawia się tapicerka ze skóry Natura Plus i zamszu z pomarańczowymi przeszyciami inspirowanymi silnikiem Hellcat. Producent wyraźnie chciał stworzyć wnętrze bardziej przypominające sportowe coupe niż samochód użytkowy.
Na pokładzie znalazły się cyfrowe zegary 12,3 cala, system Uconnect z ekranem do 14,5 cala, head-up display, kamery 360 stopni i rozbudowane Performance Pages pokazujące dane telemetryczne oraz czasy przyspieszeń. W topowej konfiguracji dostępny jest także 19-głośnikowy system audio Harman Kardon.
Przeczytaj: Amerykański sen nad Wisłą. Polacy pokochali pickupy, a szczególnie Forda Rangera
RAM POKAZUJE, ŻE ERA ABSURDALNYCH PICK-UPÓW TRWA
Rumble Bee SRT jest jednym z najbardziej ekstremalnych pick-upów ostatnich lat i pokazuje, że amerykańscy producenci nadal widzą miejsce dla ogromnych V8 oraz motoryzacyjnych absurdów.
Ram otwarcie stawia na emocje, osiągi i efektowność, a nie wyłącznie praktyczność. Jeśli zainteresowanie klientów będzie duże, segment ekstremalnych muscle trucków może jeszcze bardziej się rozrosnąć.