Geely pobiło rekord ładowania. 60 proc. baterii w zaledwie 4,5 minuty
Geely pokazało ładowanie akumulatora od 10 do 70 proc. w zaledwie 4 minuty i 30 sekund. Do demonstracji wykorzystano stację o mocy szczytowej 2250 kW.
BYD odpowiedziało wynikiem 5 minut dla tego samego zakresu. Różnica wynosi więc tylko 30 sekund, ale dla większości kierowców nie jest to najważniejsza kwestia. Znacznie większe znaczenie ma to, czy ładowarka będzie dostępna, sprawna i przewidywalna.
Geely i BYD ścigają się na czas ładowania
Geely podczas technologicznej prezentacji pokazało, jak szybko można uzupełnić energię w akumulatorze. Poziom naładowania wzrósł z 10 do 70 proc. w 4 minuty i 30 sekund. Wykorzystano do tego ładowarkę o mocy szczytowej 2250 kW.
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. BYD zaprezentowało podobne rozwiązanie, osiągając ten sam poziom naładowania w 5 minut. Na papierze różnica jest więc minimalna.
Trudno jednak uznać, że pół minuty przesądzi o wyborze samochodu. Oba wyniki pochodzą z technologicznych demonstracji, a nie z codziennego użytkowania auta. W rzeczywistych warunkach czas ładowania zależy między innymi od temperatury akumulatora, jego poziomu naładowania oraz możliwości konkretnej stacji.
Przeczytaj: Geely chce namieszać w Polsce. Nowy SUV będzie rywalizował z popularnym BYD
Wysoka moc ładowania nie jest już największym wyzwaniem
Chińscy producenci chcą w ten sposób pokazać, że samochód elektryczny może odzyskiwać zasięg niemal tak szybko, jak auto spalinowe uzupełnia paliwo. Taki argument był szczególnie istotny na początku rozwoju elektromobilności.
Dzisiaj kierowcy znacznie lepiej znają możliwości i ograniczenia samochodów elektrycznych. Maksymalna moc ładowania jest tylko jednym z elementów, które mają znaczenie podczas wyboru auta.
W Europie również nie brakuje samochodów wykorzystujących architekturę 800 V. Niektóre modele mogą korzystać z ładowarek o mocy sięgającej około 400 kW. Przykładem jest Porsche Cayenne Electric, które według producenta może uzupełnić energię od 10 do 80 proc. w 16 minut.
To pokazuje, że bardzo szybkie ładowanie nie jest już wyłącznie chińską specjalnością. Problemem pozostaje jednak to, jak często kierowca rzeczywiście może skorzystać z maksymalnych możliwości samochodu.
Liczy się dostępność ładowarki, a nie rekord z prezentacji
Dla użytkownika samochodu elektrycznego często ważniejsze od mocy 2250 kW jest to, czy w odpowiednim momencie znajdzie sprawną ładowarkę. Znaczenie mają również jej lokalizacja, cena energii i rzeczywista prędkość ładowania.
Do tego dochodzą warunki pogodowe. Zimą akumulator może przyjmować energię wolniej, jeśli nie osiągnie odpowiedniej temperatury. Maksymalna moc podawana przez operatora nie oznacza więc, że samochód przez cały postój będzie ładował się z taką samą prędkością.
Problemem pozostaje również infrastruktura. Kierowca może mieć samochód zdolny do bardzo szybkiego ładowania, ale jeśli w pobliżu nie ma odpowiedniej stacji albo wszystkie stanowiska są zajęte, możliwości auta przestają mieć większe znaczenie.
Co jest ważniejsze od maksymalnej mocy?
W przypadku ładowania samochodów elektrycznych znaczenie mają przede wszystkim:
- gęstość sieci ładowarek i ich rozmieszczenie na trasach,
- dostęp do ładowania w miejscu zamieszkania,
- cena energii,
- rzeczywista moc ładowania, a nie tylko wartość deklarowana przez producenta,
- pewność, że po przyjeździe stanowisko będzie dostępne i sprawne,
- przewidywalność czasu potrzebnego na uzupełnienie energii.
To właśnie przewidywalność może mieć dla kierowcy większe znaczenie niż różnica między ładowaniem w 4 minuty i 30 sekund a 5 minut. Jeżeli kolejna sprawna ładowarka znajduje się kilkadziesiąt kilometrów dalej, rekordowa moc niewiele zmienia.
2250 kW robi wrażenie, ale nie rozwiązuje problemu elektromobilności
Stacja o mocy 2250 kW robi ogromne wrażenie i pokazuje, jak szybko rozwija się technologia ładowania. Nie oznacza jednak, że właśnie takie rozwiązania w najbliższym czasie staną się standardem na drogach.
Sprawdź: BYD przyspiesza naprawy w Polsce. Oryginalne części mają być w serwisie następnego dnia
Dla rozwoju elektromobilności większe znaczenie może mieć gęsta, stabilna i przewidywalna sieć ładowania niż kolejne rekordy ustanawiane podczas specjalnych prezentacji.
Geely i BYD mogą więc ścigać się o kolejne sekundy, ale dla kierowców ważniejsze pozostaną dostępność, koszt i powtarzalność ładowania. To właśnie te elementy w większym stopniu zdecydują o tym, jak wygodne będzie korzystanie z samochodu elektrycznego na co dzień.