Globalne zapasy ropy najniższe od 8 lat. Ataki Iranu podbijają ceny
Globalne zapasy ropy wystarczają dziś na zaledwie 101 dni popytu, a po atakach w Cieśninie Ormuz cena ropy Brent skoczyła do około 115 dolarów za baryłkę. Goldman Sachs bije na alarm: to najniższy poziom zapasów od ośmiu lat, a tempo ich kurczenia przyspiesza.
Blokada Ormuz i serie uderzeń na statki oraz infrastrukturę w ZEA natychmiast podbiły notowania surowca i przekładają się na konkretne podwyżki przy dystrybutorach – Pb95 kosztuje maksymalnie 6,46 zł za litr. Do końca maja bufor może skurczyć się do około 98 dni, co zwiększa ryzyko kolejnych skoków cen.
Goldman Sachs bije na alarm: zapasy ropy najniższe od ośmiu lat
Goldman Sachs podnosi czerwone flagi: globalne zapasy ropy zbliżają się do najniższego poziomu od ośmiu lat, a tempo ich kurczenia rośnie. Sytuację podbija blokada Cieśniny Ormuz, kluczowej arterii dostaw. Bank wskazuje, że wyczerpywanie rezerw przyspiesza, a straty w dostawach w wybranych regionach i segmentach produktów stają się realnym ryzykiem dla rynku.
Na napięciach geopolitycznych widać już konkretne skutki. Próba prezydenta Donalda Trumpa, by wykorzystać amerykańską marynarkę do odblokowania żeglugi, wywołała największą eskalację od zawieszenia broni sprzed czterech tygodni. Iran uderzył w statki w Ormuzie i port naftowy w ZEA, a tamtejsze wojsko przechwyciło 12 rakiet balistycznych, trzy pociski manewrujące i cztery drony. Kilka godzin wcześniej atak dronów wywołał pożar infrastruktury w Fudżajrze, raniąc trzech obywateli Indii, a rynek zareagował natychmiast wzrostem Brent o ponad 5 proc. do około 115 dolarów za baryłkę.
W liczbach wygląda to jeszcze groźniej. Goldman Sachs szacuje, że obecne światowe zapasy pokryją 101 dni globalnego popytu, a do końca maja mogą spaść do 98 dni. Bank nie przewiduje, by latem doszło do zjazdu poniżej minimalnego poziomu operacyjnego, ale akcentuje, że łatwo dostępne bufory w produktach rafinowanych szybko kurczą się do wyjątkowo niskich stanów. To mieszanina, która zwykle kończy się większą zmiennością cen.
Przeczytaj: Ten błąd na stacji paliw kosztuje fortunę. Chodzi o układ EVAP
Brent dochodzi do 115 dolarów za baryłkę
Cena ropy Brent skoczyła w poniedziałek o ponad 5 proc., docierając w okolice 115 dolarów za baryłkę. Impuls przyszedł z Cieśniny Ormuz: po nieudanej próbie odblokowania żeglugi przez amerykańską marynarkę wojenną konflikt znów się zaognił, a Iran przeprowadził pierwsze od blisko miesiąca ataki na Zjednoczone Emiraty Arabskie.
ZEA raportują przechwycenie 12 rakiet balistycznych, trzech pocisków manewrujących i czterech dronów, a wcześniejszy atak dronów wywołał pożar infrastruktury naftowej w Fudżajrze i ranił trzech obywateli Indii.
Sprawdź: Tyle zaoszczędzili kierowcy na paliwie dzięki CPN. Liczba zaskakuje
Podaż kruszy się, gdy zapasy topnieją
Rynkowa nerwowość spotyka się z twardymi danymi o niedoborze surowca. Goldman Sachs ostrzega, że globalne zapasy ropy zbliżają się do najniższego poziomu od ośmiu lat i dziś pokrywają około 101 dni popytu. Do końca maja ten bufor może spaść do 98 dni.
Bank podkreśla, że tempo wyczerpywania zapasów oraz straty w dostawach w niektórych regionach i dla części produktów rafineryjnych budzą niepokój, a łatwo dostępne bufory produktów z rafinerii szybko zjeżdżają do wyjątkowo niskich poziomów.
Ceny na stacjach już czują 115 dolarów
Skok Brent błyskawicznie przekłada się na dystrybutory. W czwartek 7 maja 2026 r. maksymalna cena litra Pb95 wynosi 6,46 zł, Pb98 – 6,95 zł, a diesla – 7,26 zł.
Dla porównania, w dniu startu programu CPN, 31 marca, Pb95 kosztowała maksymalnie 6,16 zł, Pb98 – 6,76 zł, a ON – 7,60 zł. Prognozy na 4–10 maja wskazują: Pb98 6,92–7,09 zł/l, Pb95 6,44–6,59 zł/l, ON 7,29–7,45 zł/l, LPG 3,69–3,78 zł/l, więc każdy kolejny wstrząs w Ormuzie może szybko dopisać grosze do rachunku kierowców.
Gdzie jesteśmy względem startu CPN?
Na tle 31 marca 2026 r., czyli pierwszego dnia programu CPN, kierowcy płacą dziś za Pb95 o 30 groszy więcej, za Pb98 o 19 groszy więcej, a za ON o 24 grosze mniej. Benzyny systematycznie podciągają w górę, podczas gdy diesel wciąż trzyma się poniżej inauguracyjnego pułapu.
Aktualne obwieszczenie nie wskazuje maksymalnej ceny dla autogazu. Na podstawie prognozy detalicznych cen paliw na 4–10 maja 2026 r. kierowcy powinni liczyć się z poziomem 3,69–3,78 zł za litr LPG. Prognozy dla pozostałych paliw to 6,44–6,59 zł za Pb95, 6,92–7,09 zł za Pb98 i 7,29–7,45 zł za ON, co sugeruje, że realne ceny będą oscylować blisko wyznaczonych limitów, zwłaszcza przy utrzymującej się drogiej ropie na świecie.
Jeżeli blokada Cieśniny Ormuz i zakłócenia w dostawach się utrzymają, presja na ceny paliw najpewniej będzie rosła, a stacje coraz częściej będą zbliżać swoje cenniki do górnych limitów programu CPN. To dopiero początek tej historii dla rynku paliw i kierowców.