Kia wzywa auta do serwisu. Chodzi o cyfrowe zegary
Kia wzywa 174 505 aut do serwisu z powodu opóźnień w wyświetlaniu prędkości na cyfrowych zegarach. Usterka dotyczy oprogramowania zestawu wskaźników - w określonych sytuacjach cyfrowe zegary z opóźnieniem prezentują dane. Akcja obejmuje modele od Sportage i Sorento po elektryczne EV3, EV6 i EV9, a autoryzowane serwisy usuną problem przez aktualizację software'u bez wymiany podzespołów. Wezwania obejmują auta wyprodukowane między 24 czerwca a 18 grudnia 2025 roku.
Skala akcji pokazuje, że problem – choć programowy – ma znaczenie dla bezpieczeństwa i komfortu jazdy. Opóźnienie wskazań prędkości może w praktyce oznaczać, że kierowca widzi na ekranie nieaktualne dane, co utrudnia precyzyjne kontrolowanie tempa jazdy, zwłaszcza w ruchu miejskim i na odcinkach z ograniczeniami.
Problem z cyfrowymi zegarami
Kia uruchamia globalną akcję serwisową obejmującą 174 505 samochodów. Powodem jest błąd oprogramowania zestawu wskaźników, który w określonych sytuacjach powoduje opóźnienia w wyświetlaniu danych – w tym prędkości jazdy.
Choć usterka nie dotyczy elementów mechanicznych, jej znaczenie jest istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa. Opóźnione wskazania mogą utrudniać precyzyjną kontrolę prędkości, szczególnie w ruchu miejskim i na odcinkach z ograniczeniami.
Jakie modele obejmuje akcja serwisowa?
Akcja ma szeroki zasięg i dotyczy różnych typów napędu – od aut spalinowych i hybryd po elektryczne. Wśród modeli znajdują się m.in. Sportage, Sorento oraz elektryczne EV3, EV6 i EV9. Na liście są także modele oferowane poza Europą, dlatego nie wszystkie pojawiły się w polskich salonach.
To pokazuje skalę problemu – producent wykorzystuje podobne rozwiązania software’owe w wielu liniach modelowych, a błąd dotyczy konkretnej partii produkcyjnej, a nie całych generacji.
Przeczytaj: Kia tnie ceny w Europie. Reakcja na ofensywę chińskich marek
Przyczyna usterki i sposób naprawy
Źródłem problemu jest wyłącznie oprogramowanie cyfrowego zestawu wskaźników. W praktyce oznacza to, że naprawa nie wymaga wymiany żadnych podzespołów.
Zgodnie z informacjami m.in. z niemieckiego urzędu KBA, serwisy usuwają usterkę poprzez aktualizację software’u w autoryzowanej stacji obsługi. Producent nie przewidział aktualizacji zdalnej – konieczna jest wizyta w ASO.
Dla kierowcy oznacza to prostą procedurę: jedna wizyta i przywrócenie pełnej funkcjonalności cyfrowego kokpitu.
Które auta są objęte wezwaniem?
Akcja dotyczy samochodów wyprodukowanych w konkretnym przedziale czasowym – od 24 czerwca do 18 grudnia 2025 roku. To zawężenie wskazuje na określone serie produkcyjne, a nie wszystkie egzemplarze danego modelu.
Właściciele zostaną poinformowani przez importera. Kluczowe będzie sprawdzenie numeru VIN lub komunikatu od producenta, bo tylko część aut dostępnych na rynku podlega akcji.
Jak sprawdzić, czy auto podlega akcji?
Informacje o konieczności wizyty w serwisie trafią bezpośrednio do właścicieli. W praktyce oznacza to standardową procedurę: kontakt z importerem lub autoryzowanym serwisem i umówienie wizyty.
Nie wszystkie modele objęte akcją były oferowane w Polsce, dlatego lokalna skala będzie mniejsza niż globalne 174 tys. egzemplarzy.
Sprawdź: Nowa Kia Seltos w Europie i USA. Więcej technologii i napędy przyszłości
Elektronika coraz ważniejsza
To kolejny przypadek, który pokazuje, jak duże znaczenie ma dziś oprogramowanie w samochodach. Cyfrowe zegary i ekrany zwiększają funkcjonalność, ale jednocześnie uzależniają kluczowe informacje od stabilności systemu.
Podobne problemy pojawiały się już u innych producentów – np. Toyota zgłaszała niedawno przypadki wygaszania ekranów po uruchomieniu auta.
W przypadku Kii reakcja jest szybka i przewidywalna: aktualizacja w serwisie zamiast ingerencji w sprzęt. To pokazuje kierunek rozwoju branży – coraz więcej usterek będzie rozwiązywanych kodem, a nie kluczem serwisowym.