Koniec z klasycznym coupe. Nowe Camaro przejdzie ogromną metamorfozę
Chevrolet szykuje powrót Camaro w zupełnie nowej odsłonie. Według doniesień amerykańskich mediów kultowy model ma zadebiutować jesienią 2027 roku jako czterodrzwiowy sedan z napędem na tylną oś.
General Motors miało wcześniej rozważać elektrycznego SUV-a, jednak negatywna reakcja fanów skłoniła producenta do powrotu do bardziej klasycznej koncepcji. W grze mają znaleźć się silniki V8, a ceny mają startować od około 35 tys. dolarów.
Camaro ma wrócić jako sportowy sedan
Amerykański serwis Carscoops poinformował, że Chevrolet pracuje nad nową generacją Camaro w nadwoziu czterodrzwiowego sedana. Doniesienia mają znajdować potwierdzenie w komunikatach General Motors dotyczących rozwoju nowego sportowego modelu.
Jeszcze niedawno GM analizował możliwość przekształcenia Camaro w elektrycznego SUV-a, jednak taki pomysł spotkał się z bardzo chłodnym przyjęciem. Według dostępnych informacji producent zdecydował się wrócić do korzeni i postawić na klasyczną sylwetkę sportowego sedana z tylnym napędem.
Przeczytaj: Nowe zasady przewożenia dzieci w aucie. Ten obowiązek dotyczy każdego rodzica
General Motors ma już doświadczenie z takim modelem
Taka koncepcja nie byłaby dla General Motors niczym nowym. W latach 2013-2017 Chevrolet oferował model SS, będący sportowym sedanem opartym na australijskim Holdenie Commodore. Samochód udowodnił, że amerykański producent potrafi stworzyć praktyczny model o osiągach typowych dla muscle carów.
Podobną drogę obrał także Dodge, który od lat rozwija czterodrzwiowego Chargera. Jeśli informacje o nowym Camaro się potwierdzą, Chevrolet dołączy do producentów łączących sportowy charakter z większą funkcjonalnością.
Silniki V8 i nowa platforma
Według przecieków nowe Camaro ma korzystać z zmodernizowanej platformy Alpha 2-2. Podstawową jednostką napędową ma być 2,0-litrowy silnik turbo LSY, natomiast najmocniejsze odmiany mają otrzymać wolnossące jednostki V8 o pojemności 5,7 oraz nawet 6,6 litra.
Nieoficjalnie mówi się również o premierze jesienią 2027 roku. Ceny mają rozpoczynać się od około 35 tys. dolarów, a najlepiej wyposażone wersje mogą kosztować nawet 55 tys. dolarów. Ze względu na coraz ostrzejsze normy emisji sprzedaż modelu w Europie pozostaje jednak mało prawdopodobna.
Sprawdź: UE nie wprowadza limitu 140 km/h. Wiadomo, co naprawdę zmienia nowe przepisy
Camaro może wrócić do gry
Jeżeli projekt trafi do produkcji, Chevrolet może przywrócić Camaro do segmentu sportowych samochodów w zupełnie nowej formule. Połączenie klasycznego napędu na tylną oś, silników V8 i praktycznego, czterodrzwiowego nadwozia może okazać się odpowiedzią na oczekiwania kierowców, którzy nie chcą rezygnować z osiągów na rzecz użyteczności.