Myślałeś, że OC wygasło? Kierowcy dostają wezwania na setki, a nawet tysiące złotych
Zamiast potwierdzenia rozwiązania umowy kierowcy dostają wezwania do zapłaty za polisy, które według nich już nie istnieją. W 2025 roku do Rzecznika Finansowego trafiło ponad 4 tys. skarg dotyczących OC komunikacyjnego, a łączne naliczenia sięgnęły 682 mln zł. Problem pojawia się tam, gdzie systemy IT i procesy wewnętrzne nie potrafią odczytać zmiany statusu polisy.
W efekcie uruchamia się lawina automatycznych naliczeń, wezwań i kosztownych sporów po obu stronach.
Polisy OC „zombie” wracają do życia. Kierowcy dostają wezwania do zapłaty
Coraz więcej kierowców skarży się na sytuację, w której po sprzedaży auta lub wypowiedzeniu OC dostają wezwania do zapłaty za polisę, która według nich już nie istnieje. Problem urósł do skali, której nie da się zrzucić na pojedyncze pomyłki.
Czym są polisy OC „zombie”?
„Polisa zombie” to umowa, która powinna być już zakończona, ale w systemie ubezpieczyciela nadal figuruje jako aktywna. Najczęściej dzieje się tak po skutecznym wypowiedzeniu starego OC albo po sprzedaży samochodu.
Kierowca ma potwierdzenie rozwiązania umowy, a po kilku miesiącach dostaje wezwanie do zapłaty za kolejną składkę. Powodem bywają problemy z przepływem danych między systemami informatycznymi ubezpieczycieli.
Przeczytaj: Jak zapłacić mniej za OC i AC w 2026 roku? Zniżki i raty od CUK Ubezpieczenia
Skala problemu rośnie
Z danych Rzecznika Finansowego wynika, że w 2025 roku wpłynęło już ponad 4 tys. wniosków dotyczących OC komunikacyjnego, czyli o 42 proc. więcej niż rok wcześniej.
Równocześnie łączne zadłużenie klientów wobec ubezpieczycieli sięgnęło 682 mln zł i w ciągu pół roku wzrosło o ponad 88 mln zł. Część tej kwoty mogą stanowić składki naliczone mimo skutecznego wypowiedzenia polisy.
Dlaczego system nalicza nieistniejące długi?
Problem zwykle nie wynika z jednego błędu pracownika. W dużych firmach działa kilka systemów IT, które nie zawsze wymieniają dane w pełni sprawnie.
Dokument sprzedaży auta może trafić do jednego działu, ale moduł rozliczeniowy nadal widzi klienta jako aktywnego posiadacza polisy. Wtedy automat generuje kolejną składkę, wezwanie do zapłaty, a czasem nawet uruchamia windykację.
Co zrobić po otrzymaniu wezwania?
Eksperci radzą, by nie płacić od razu i najpierw sprawdzić dokumenty.
Warto przygotować:
- umowę sprzedaży pojazdu,
- potwierdzenie wypowiedzenia OC,
- korespondencję z ubezpieczycielem.
Następnie należy złożyć reklamację na piśmie i zażądać wyjaśnienia, skąd wzięło się naliczenie składki. Jeśli odpowiedź jest niejasna lub firma nie reaguje, kolejnym krokiem może być Rzecznik Finansowy.
Sprawdź: Czy OC i AC to legalna zmowa cenowa? Sprawdzamy, dlaczego portfele kierowców chudną w 2026 roku
Co musi się zmienić?
Zdaniem ekspertów problemu nie rozwiąże kolejna aplikacja sprzedażowa. Kluczowe jest to, by systemy ubezpieczycieli faktycznie ze sobą współpracowały i natychmiast wymieniały informacje o sprzedaży auta oraz wypowiedzeniu polisy.
Dopóki dane będą krążyć między niespójnymi bazami, polisy OC „zombie” będą wracać do życia, a rachunek za cyfrowy bałagan najpierw dostaną kierowcy.