Nowy BYD miał podbić rynek. Test pokazał jego największą słabość
BYD Sealion 7 zachwyca wnętrzem, ale jako elektryk ma kilka słabych punktów. Komfortowa kabina z wygodnymi fotelami, 520-litrowy bagażnik i dodatkowy 58-litrowy schowek z przodu robią bardzo dobre pierwsze wrażenie.
Pod maską nie brakuje mocy - topowa wersja oferuje ponad 500 KM i akumulator o pojemności 91 kWh. Problem pojawia się jednak podczas jazdy. Rekuperacja działa przeciętnie, a rzeczywiste zużycie energii okazuje się wyraźnie wyższe od deklaracji producenta.
Wnętrze robi świetne pierwsze wrażenie
Kabina BYD Sealiona 7 to jeden z najmocniejszych argumentów tego modelu. Bladoniebieska syntetyczna skóra, starannie wykończone materiały i wygodne fotele z szerokim zakresem regulacji, w tym regulacją długości siedziska, sprawiają, że za kierownicą łatwo znaleźć komfortową pozycję.
Na plus zasługuje również ergonomia. Producent nie zrezygnował całkowicie z fizycznych przycisków, dzięki czemu obsługa najważniejszych funkcji nie wymaga ciągłego korzystania z centralnego ekranu. Na kierownicy znajdują się klasyczne przyciski, a najważniejsze systemy wspomagające mają własne skróty. To rozwiązanie sprawdza się znacznie lepiej niż sterowanie wyłącznie przez ekran dotykowy.
Przeczytaj: BYD chciał wejść do Renault. Francuzi dwukrotnie powiedzieli "nie"
Dużo miejsca i praktyczny bagażnik
Sealion 7 oferuje bardzo przestronne wnętrze. Na tylnej kanapie miejsca na nogi jest wyjątkowo dużo, dzięki czemu nawet wysocy pasażerowie nie będą narzekać podczas dłuższych podróży.
Auto pozostaje także praktyczne. Bagażnik ma 520 litrów pojemności, a pod podłogą znalazło się dodatkowe miejsce na przewody i drobiazgi. Do tego dochodzi 58-litrowy przedni bagażnik, czyli tzw. frunk, który zwiększa funkcjonalność samochodu.
Słabiej wypada natomiast wyciszenie. Przy wyższych prędkościach do kabiny wyraźnie docierają odgłosy toczenia i szum dochodzący spod podwozia.
Moc jest, ale elektryczny napęd rozczarowuje
Na papierze BYD Sealion 7 wygląda bardzo dobrze. Topowa odmiana oferuje ponad 500 KM i akumulator o pojemności 91 kWh, co zapowiada świetne osiągi i duży zasięg.
W praktyce największym problemem okazuje się jednak rekuperacja, która działa mniej skutecznie, niż można oczekiwać od nowoczesnego samochodu elektrycznego. Przekłada się to na wyższe zużycie energii zarówno w mieście, jak i podczas jazdy w trasie. Rzeczywiste wyniki wyraźnie odbiegają od fabrycznych deklaracji.
Sprawdź: Czy Maserati trafi w chińskie ręce? Padła zaskakująca deklaracja BYD
Komfortowy crossover, który ma jeszcze nad czym pracować
BYD pokazuje, jak szybko chińscy producenci nauczyli się projektować atrakcyjne i dobrze wykonane wnętrza. Komfort jazdy, przestronność i wyposażenie stoją na wysokim poziomie.
Jednocześnie model udowadnia, że w segmencie samochodów elektrycznych liczy się nie tylko moc i pojemność akumulatora. Dopracowanie rekuperacji i poprawa efektywności energetycznej będą kluczowe, jeśli Sealion 7 ma skutecznie rywalizować z najlepszymi elektrycznymi crossoverami dostępnych na europejskim rynku.