Orlen podnosi ceny paliw w hurcie. Największy wzrost oleju napędowego
Orlen podniósł ceny paliw w hurcie 23 kwietnia, kończąc serię obniżek. Największy wzrost objął olej napędowy, który podrożał o 73 zł/m3 do 5989 zł, podczas gdy Pb95 wzrosła do 5284 zł. Dzięki mechanizmowi Ceny Paliwa Niżej hurtowe ceny wyznaczają limity na stacjach, więc korekta w cenniku rafinerii szybko trafia do dystrybutorów. W tle rośnie globalna cena ropy po wydarzeniach na Bliskim Wschodzie, co zwiększa presję na ceny detaliczne.
Zmiana w hurcie to zwykle pierwszy sygnał dla kierowców – jeśli trend się utrzyma, podwyżki na pylonach mogą pojawić się w ciągu kilku dni. Najszybciej reaguje diesel, który już teraz notuje wyraźniejsze odbicie niż benzyna, co może przełożyć się na wyższe koszty transportu i usług.
Orlen podnosi ceny paliw. Diesel drożeje najmocniej – szybki zwrot na rynku
23 kwietnia Orlen przerwał serię obniżek i podniósł hurtowe ceny paliw. Największa zmiana dotyczy oleju napędowego: +73 zł/m³ do poziomu 5989 zł. Benzyna Pb95 zdrożała o 51 zł/m³ i kosztuje 5284 zł.
Skala ruchu na dieslu wyraźnie przewyższa korektę na benzynie, co może szybciej przełożyć się na ceny przy dystrybutorach.
Koniec spadków i gwałtowny zwrot trendu
Jeszcze dzień wcześniej sytuacja wyglądała odwrotnie – diesel taniał, a w poprzednich dniach notował serię wyraźnych obniżek (w tym jednorazowo nawet o 151 zł/m³). Czwartkowa podwyżka zamyka tę passę i pokazuje, jak duża jest zmienność rynku paliw.
To istotny sygnał: po okresie spadków hurt wraca na ścieżkę wzrostów, co zwykle oznacza presję na ceny detaliczne w kolejnych dniach.
Przeczytaj: KAS po kontroli 5174 stacji paliw. 200 naruszeń cen maksymalnych
Ceny na stacjach reagują niemal od razu
Zmiany w hurcie szybko trafiają na stacje dzięki mechanizmowi programu „Ceny Paliwa Niżej”. To właśnie aktualne ceny rafineryjne wyznaczają maksymalne stawki przy dystrybutorach.
Po podwyżkach, w piątek 24 kwietnia, ceny paliw kształtują się na następującym poziomie:
- Pb95: ok. 6,03 zł/l,
- Pb98: ok. 6,62 zł/l,
- Diesel: ok. 6,79 zł/l.
W praktyce oznacza to, że kierowcy mogą zobaczyć korekty cen w bardzo krótkim czasie – często z dnia na dzień.
Dlaczego paliwo znów drożeje?
Za zmianą stoją przede wszystkim czynniki globalne. Rosną ceny ropy naftowej, napędzane napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie. Notowania surowca kontynuują wzrosty, co automatycznie podnosi koszt produkcji paliw.
Efekt jest prosty: droższa ropa → droższy hurt → wyższe ceny na stacjach.
Sprawdź: Tankowanie przed majówką może kosztować mniej. Benzyna 95 ma limit 5,97 zł za litr
Co dalej z cenami paliw?
Sygnał z 23 kwietnia może oznaczać koniec krótkiej stabilizacji. Jeśli trend wzrostowy na rynku ropy się utrzyma:
- diesel będzie drożał szybciej niż benzyna,
- koszty transportu mogą wzrosnąć,
- ceny przy dystrybutorach będą stopniowo rosnąć w kolejnych dniach.
Dodatkowym czynnikiem pozostaje decyzja rządu o ewentualnym przedłużeniu programu „Ceny Paliwa Niżej” na majówkę. Może on ograniczyć skalę podwyżek, ale nie zatrzyma trendu wynikającego z globalnego rynku.