Peugeot obniża ceny, Dacia szykuje nowe Sandero. Co wydarzyło się w weekend w motoryzacji?
Poranne tankowanie nie daje kierowcom dużych oszczędności, ale Peugeot kusi firmy tańszymi samochodami dostawczymi, a Chiny coraz śmielej szykują się do wejścia na europejski rynek.
Miniony weekend przyniósł kilka ciekawych informacji ze świata motoryzacji. Są nowe ceny aut użytkowych, ważne przypomnienie dla osób wymieniających opony, doniesienia o kolejnej generacji Dacii Sandero i plany europejskiego debiutu marki Aito.
1. Tankowanie rano nie pozwoli zaoszczędzić. Liczy się coś innego
Wielu kierowców uważa, że najlepiej tankować wcześnie rano, kiedy temperatura jest najniższa. Teoria ma fizyczne podstawy: benzyna i olej napędowy zmieniają objętość pod wpływem temperatury. W praktyce różnica jest jednak zbyt mała, by pora wizyty na stacji przyniosła zauważalne oszczędności.
Kluczowe znaczenie ma to, że paliwo przechowuje się na stacjach w podziemnych zbiornikach, gdzie temperatura zmienia się znacznie wolniej niż temperatura powietrza. Poranny chłód nie sprawia więc, że kierowca zatankuje wyraźnie więcej za tę samą kwotę.
Jeśli chcemy ograniczyć wydatki na paliwo, lepiej skupić się na codziennych nawykach. Płynna jazda, rozsądna prędkość i prawidłowe ciśnienie w oponach mogą przynieść więcej korzyści niż polowanie na idealną godzinę tankowania. Nie warto też eksperymentować z domowymi dodatkami do paliwa, takimi jak kulki na mole - nie ma wiarygodnych dowodów, że poprawiają spalanie, a mogą zaszkodzić układowi paliwowemu.
Zobacz: Android Auto z nowymi funkcjami Gemini. Polscy kierowcy na razie ich nie dostaną
2. Peugeot obniża ceny dostawczaków. Elektryczny Partner jest tańszy od diesla
Peugeot przygotował październikową ofertę dla firm, w której ceny samochodów dostawczych zaczynają się od 62 500 zł netto. Tyle kosztuje 208 Van. Dopłata do większego Partnera wynosi 5400 zł netto, a jego cena startuje od 67 900 zł netto.
W promocji znalazły się również większe modele. Elektryczny E-Partner kosztuje 73 320 zł netto, Rifter MPV zaczyna się od 88 400 zł, Expert od 89 900 zł, a Boxer od 97 900 zł netto.
Najciekawiej wygląda porównanie napędów w przypadku Partnera. Elektryczny E-Partner jest o 8030 zł netto tańszy od porównywalnej wersji z dieslem, wycenionej na 81 350 zł netto. W przypadku Experta sytuacja jest odwrotna: E-Expert kosztuje 91 990 zł netto, czyli o 2090 zł więcej niż odmiana wysokoprężna.
Peugeot proponuje także finansowanie z niskimi miesięcznymi ratami. Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku leasingu wysokość opłaty zależy m.in. od wpłaty początkowej i wykupu. Promocja ma obowiązywać do 31 października 2026 roku, więc firmy zainteresowane ofertą powinny sprawdzić warunki wybranej konfiguracji.
3. Wymieniłeś opony? Nie sprawdzaj od razu ich granic
Nowe opony nie są dobrym pretekstem do testowania możliwości samochodu. Po montażu warto dać im czas na przystosowanie się do normalnej eksploatacji i przez pierwsze kilometry unikać gwałtownego przyspieszania, ostrego hamowania oraz agresywnego pokonywania zakrętów.
Wskazówki dotyczące docierania mogą różnić się w zależności od producenta i modelu opony. W przytoczonych zaleceniach pojawiają się dystanse rzędu 300–500 km, a Continental rekomenduje spokojną jazdę nawet przez pierwsze 800 km. Warto sprawdzić wskazówki producenta konkretnego ogumienia, zamiast traktować jedną wartość jako uniwersalną zasadę.
Najważniejsze jest stopniowe przyzwyczajenie się do zachowania nowych opon i unikanie gwałtownych manewrów. Ma to szczególne znaczenie jesienią i zimą, gdy niska temperatura oraz mokra lub śliska nawierzchnia dodatkowo utrudniają utrzymanie przyczepności. Spokojna jazda na początku eksploatacji to prosty sposób na ograniczenie ryzyka niebezpiecznej sytuacji.
4. Nowa Dacia Sandero może powstawać w Maroku. Renault przygotowuje fabrykę
Renault rozpoczęło przygotowania w zakładzie w Tangerze, gdzie ma ruszyć produkcja przyszłego ważnego modelu koncernu. Rumunię i Dacię łączy z tym projektem jedno istotne przypuszczenie: lokalne media wiążą go z Sandero czwartej generacji. Renault nie potwierdziło jednak oficjalnie nazwy samochodu ani terminu rozpoczęcia produkcji.
Przygotowania obejmują nie tylko samą konstrukcję auta, lecz także procesy produkcyjne i organizację pracy. W projekt zaangażowano Renault Technologie Maroc, którego zespoły działają zarówno w centrum technologicznym Tétouan Shore, jak i bezpośrednio przy fabryce w Tangerze.
Zakład ma duże doświadczenie w produkcji samochodów Dacii. W 2025 roku powstało tam blisko 300 tys. pojazdów: 222 257 egzemplarzy Sandero, 53 647 Joggerów i 20 401 Renault Expressów. Fabryka korzysta też z dogodnego położenia w pobliżu portu Tanger Med, co ułatwia eksport samochodów.
Doświadczenie zdobyte przy uruchomieniu produkcji hybrydowego Joggera może przydać się przy kolejnych projektach. Nie oznacza to jednak, że przyszłe Sandero będzie hybrydą - napęd, szczegóły techniczne i harmonogram wdrożenia pozostają nieznane.
5. Chińska marka Aito szykuje wejście do Europy. Pomóc ma Bosch
Seres zapowiedział europejski debiut marki Aito na jesień 2027 roku. Według zapowiedzi na rynek mają trafić od razu cztery modele, ale ich ceny, konfiguracje i szczegółowe wyposażenie nie zostały jeszcze ujawnione.
Jedną z ważniejszych zmian ma być większa rola niemieckiego Boscha w technologii samochodów przeznaczonych na europejski rynek. Firma ma dostarczać rozwiązania związane z systemami wsparcia kierowcy ADAS, inteligentnymi kokpitami oraz elektroniką podwozia.
Sprawdź: Rekordowe zyski Skody i plan Volkswagena. Płace mogą stanąć w miejscu na 4 lata
W planach jest także rozwój systemu NOA, czyli Navigate On Autopilot, związanego z funkcjami wspomagania jazdy. Nie należy jednak utożsamiać poziomów 2 i 2+ z pełną autonomią: w takich systemach kierowca nadal musi nadzorować sytuację na drodze i być gotowy do przejęcia kontroli.
Zmiana partnera technologicznego może pomóc Aito przygotować samochody do europejskich wymagań i zwiększyć zaufanie części klientów. O tym, czy marka znajdzie nabywców, zdecydują jednak również ceny, wyposażenie, bezpieczeństwo i to, jak wersje europejskie będą różnić się od samochodów sprzedawanych w Chinach.