Nowe auta mają po 150 KM i więcej, a mimo to są ospałe. Winne są przepisy
Nowe samochody mogą mieć 150 KM, a nawet więcej, a mimo to ospale reagować na gaz podczas ruszania. Kierowca wciska pedał, ale auto przez chwilę nie przyspiesza, po czym nagle redukuje bieg i nabiera tempa.
Problem nie zawsze tkwi w mocy silnika. Często chodzi o sposób zestrojenia jednostki napędowej i automatycznej skrzyni biegów. Znaczenie mają również coraz ostrzejsze wymagania dotyczące emisji, które wpływają na sposób projektowania i kalibracji współczesnych samochodów.
Dlaczego nowe samochody bywają ospałe?
Współczesne silniki muszą spełniać rygorystyczne normy emisji i zużycia paliwa. Producenci dostosowują więc nie tylko konstrukcję jednostek napędowych, lecz także ich oprogramowanie i współpracę ze skrzyniami biegów. Priorytetem jest między innymi ograniczenie zużycia paliwa w określonych warunkach jazdy.
W codziennym ruchu może to oznaczać spokojniejszą reakcję na gaz i szybkie przechodzenie na wyższe przełożenia. Gdy kierowca chce przyspieszyć, automat nie zawsze od razu redukuje bieg. Samochód przez chwilę sprawia wrażenie ospałego, a kiedy skrzynia w końcu zmieni przełożenie, reakcja może być znacznie bardziej gwałtowna.
Najłatwiej zauważyć to w mieście: podczas ruszania spod świateł, włączania się do ruchu czy przyspieszania w korku. Sama liczba koni mechanicznych nie mówi więc wszystkiego o tym, jak samochód reaguje na polecenia kierowcy. Liczą się również moment obrotowy, charakterystyka silnika, przełożenia skrzyni i sposób działania jej oprogramowania.
Przeczytaj: Rynek nowych aut w Polsce mocno odbił. Sprzedaż rośnie ósmy miesiąc z rzędu
Silniki TSI pokazują, że więcej mocy nie zawsze oznacza lepsze wrażenia
Dobrym przykładem są popularne silniki benzynowe grupy Volkswagena. Około 10–12 lat temu jednostka 1.4 TSI o mocy 140 KM była ceniona za połączenie osiągów z rozsądnym zużyciem paliwa. Później pojawiły się wersje 1.4 TSI o mocy 150 KM, a następnie silniki 1.5 TSI oferujące podobną moc.
Na papierze nowsze odmiany wypadają korzystnie, ale subiektywne odczucia za kierownicą zależą również od modelu samochodu i zastosowanej skrzyni biegów. W Leonie, Golfie czy Octavii kierowca może odbierać reakcję na gaz jako mniej bezpośrednią niż w starszym aucie. Szczególnie jeśli automat długo utrzymuje wysokie przełożenie i z opóźnieniem reaguje na mocniejsze wciśnięcie pedału przyspieszenia.
Nie oznacza to, że każda nowsza jednostka TSI jest wolniejsza od starszej. Różnica między mocą katalogową a odczuwalną dynamiką wynika z całego układu napędowego, a nie tylko z samego silnika. Duże znaczenie mają też masa auta, tryb jazdy i sposób, w jaki kierowca korzysta z pedału gazu.
Czy nowe samochody rzeczywiście palą mniej?
Oszczędność paliwa jest jednym z głównych celów zmian konstrukcyjnych i programowych, ale wynik uzyskany w cyklu homologacyjnym nie musi odpowiadać temu, co kierowca zobaczy na komputerze pokładowym. W rzeczywistym ruchu zużycie zależy między innymi od temperatury, natężenia ruchu, długości tras i stylu jazdy.
Dlatego porównując starsze i nowsze samochody, warto oddzielić dane katalogowe od własnych obserwacji. Jeśli auto częściej jeździ po mieście, a skrzynia utrzymuje niskie obroty i zwleka z redukcją, kierowca niekoniecznie uzyska oszczędności, których się spodziewał.
Wrażenie ospałości nie jest jednak automatycznie dowodem na to, że samochód zużywa więcej paliwa albo że został źle zaprojektowany. To raczej sygnał, że sposób działania napędu nie zawsze odpowiada oczekiwaniom kierowcy.
Dlaczego hybrydy mogą reagować płynniej?
Jednym ze sposobów na poprawę reakcji przy ruszaniu jest elektryczne wsparcie napędu. Silnik elektryczny może dostarczać moment obrotowy już przy bardzo niskiej prędkości, dzięki czemu samochód rusza płynniej i szybciej odpowiada na dodanie gazu.
W zależności od konstrukcji układu hybrydowego wsparcie elektryczne może ograniczać potrzebę gwałtownego zwiększania obrotów silnika spalinowego. Kierowca może dzięki temu odczuwać bardziej bezpośrednią reakcję na gaz, szczególnie podczas jazdy w mieście.
Nie każda hybryda będzie jednak działać tak samo. Wrażenia zależą od rodzaju napędu, mocy silnika elektrycznego, oprogramowania i skrzyni biegów. Elektryfikacja nie jest więc automatyczną gwarancją lepszej dynamiki, ale może pomóc tam, gdzie klasyczny silnik spalinowy nie zapewnia oczekiwanej reakcji przy niskich obrotach.
Sprawdź: Nowe auta dogonią używane już w 2027 roku? Rynek w Polsce szybko się zmienia
Moc na papierze to nie wszystko
Współczesne samochody są projektowane z uwzględnieniem coraz bardziej wymagających norm emisji, zużycia paliwa i oczekiwań dotyczących komfortu. Efekt nie zawsze odpowiada temu, czego kierowca spodziewa się po liczbie koni mechanicznych podanej w katalogu.
Przy wyborze samochodu warto więc zwracać uwagę nie tylko na moc, ale również na reakcję na gaz i sposób działania skrzyni biegów. Jazda próbna, szczególnie w ruchu miejskim, może powiedzieć więcej o codziennym charakterze auta niż sama specyfikacja techniczna.