Porsche ma poważny problem. Zysk spadł o ponad 90 proc., marka zwolni 9000 osób
Porsche nie zamierza przeczekiwać kryzysu i przebudowuje całą gamę modelową. Marża operacyjna grupy spadła z 14,1 do zaledwie 1,1 proc., a zysk operacyjny skurczył się z 5,64 mld do 413 mln euro.
Nowa strategia zakłada mniej wariantów, więcej SUV-ów, droższe samochody i ostrożniejsze podejście do elektromobilności. Jej konsekwencją będzie redukcja około 9000 etatów.
Zysk Porsche załamał się. Firma musi działać
Plan naprawczy Porsche nie jest odpowiedzią na chwilowe wahanie sprzedaży. W ubiegłym roku marża operacyjna spadła z 14,1 do 1,1 proc., a zysk operacyjny zmniejszył się z 5,64 mld do 413 mln euro.
Problemy są widoczne również w sprzedaży. W pierwszej połowie 2026 roku klienci odebrali 122 306 samochodów, czyli o 16 proc. mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.
Na wyniki Porsche nałożyło się kilka czynników. Marka odczuwa spadek popytu w Chinach, amerykańskie cła oraz koszty korekty strategii dotyczącej samochodów elektrycznych. Firma ma również coraz mniej modeli spalinowych, zakończyła produkcję 718, a elektryczny Macan nie przyniósł jeszcze efektu oczekiwanego przez zarząd.
Zobacz: Porsche Cayenne Electric dostało 92 historyczne lakiery. Jest też ładowanie bez kabla
Porsche stawia na SUV-y i droższe samochody
Plan Sportwagenschmiede 35 zakłada, że Porsche ma osiągać próg rentowności przy sprzedaży niższej niż 200 tys. samochodów rocznie. To duża zmiana podejścia, ponieważ w poprzednim roku firma dostarczyła 279 449 aut.
Jednym z głównych założeń jest ograniczenie liczby wariantów o około 20 proc. Porsche chce jednocześnie zwiększyć sprzedaż pozostałych odmian o blisko jedną trzecią i przesunąć ofertę w stronę droższych modeli.
Najważniejsza zmiana dotyczy struktury gamy. Producent zamierza rozwijać segmenty o najwyższej marży, przede wszystkim SUV-y. Do 2030 roku średnia cena 10 tys. najdroższych samochodów marki ma wzrosnąć z około 270 do ponad 330 tys. euro.
Porsche chce więc zarabiać nie na maksymalizacji liczby sprzedanych samochodów, lecz na mniejszej liczbie droższych i bardziej dochodowych modeli. Uproszczenie gamy ma dodatkowo ograniczyć koszty związane z utrzymywaniem dużej liczby wariantów.
Mniej elektryków, więcej hybryd i silników spalinowych
Korekta strategii nie oznacza całkowitego odwrotu od elektromobilności. Porsche zamierza jednak podejść do niej znacznie ostrożniej. Docelowo na jeden model elektryczny mają przypadać dwa samochody spalinowe lub hybrydowe.
Firma zakończyła już produkcję 718, a jego następca ma być wyłącznie elektryczny. Model ma pojawić się w sprzedaży w 2028 roku i w pierwszym pełnym roku produkcji ma wesprzeć wyniki marki.
Jednocześnie Porsche chce zwiększyć udział napędów spalinowych i hybrydowych w pozostałych segmentach. Dobrym przykładem jest Macan. W pierwszej połowie 2026 roku sprzedano 35 315 egzemplarzy tego modelu, z czego 19 695 stanowiły wersje spalinowe, a 15 620 elektryczne.
Dane pokazują, że klienci nadal chcą wyboru między różnymi rodzajami napędu. Porsche zamierza więc dostosować ofertę do rzeczywistego popytu, zamiast konsekwentnie zwiększać udział samochodów elektrycznych.
Porsche nie rezygnuje z drogich samochodów sportowych
Zmiana strategii nie oznacza również końca najbardziej ekskluzywnych projektów marki. Porsche rozwija platformę supersportową, która ma posłużyć do stworzenia modelu z centralnie umieszczonym silnikiem, pozycjonowanego powyżej 911.
Samochód ma otrzymać napęd spalinowy lub hybrydowy, a jego zapowiedzią będzie koncept Mission S. To pokazuje, że Porsche nadal chce rozwijać najbardziej emocjonujące modele, ale jednocześnie zamierza mocniej zarabiać na SUV-ach i droższych samochodach.
9000 etatów do redukcji
Kosztem nowej strategii będą miejsca pracy. Porsche planuje redukcję około 9000 etatów oraz likwidację 40 proc. stanowisk kierowniczych.
Nie jest to więc kosmetyczna korekta oferty, lecz próba głębokiej przebudowy firmy. Porsche chce być rentowne nawet przy sprzedaży poniżej 200 tys. samochodów rocznie, jednocześnie ograniczając liczbę wariantów i zwiększając udział modeli o wyższej cenie.
Porsche będzie bardziej ekskluzywne
Nowa strategia oznacza wyraźne przesunięcie akcentów. Mniej wariantów, więcej SUV-ów, wyższe ceny i ostrożniejsza elektryfikacja mają pomóc Porsche odbudować rentowność po gwałtownym pogorszeniu wyników.
Marka nie rezygnuje z elektryków, ale przestaje traktować je jako jedyny kierunek rozwoju. Jednocześnie coraz większą rolę będą odgrywać duże SUV-y, hybrydy, modele spalinowe oraz bardzo drogie samochody sportowe.
Przeczytaj: Porsche szykuje wielki powrót. Macan znów dostanie silnik spalinowy
W praktyce Porsche może stać się więc marką mniej nastawioną na sprzedaż dużego wolumenu, a mocniej na wysoką cenę i marżę pojedynczego samochodu. To radykalna zmiana kursu w momencie, gdy firma musi odbudować wyniki i odpowiedzieć na słabszy popyt na część swojej gamy.