Porsche Cayenne Electric dostało 92 historyczne lakiery. Jest też ładowanie bez kabla
Porsche Cayenne Electric w roku modelowym 2027 dostało nowe możliwości personalizacji i ładowania. Elektrycznego SUV-a można wyposażyć w bezprzewodową ładowarkę o mocy 11 kW, ale cały zestaw kosztuje 9500 zł.
Znacznie więcej trzeba zapłacić za jeden z 92 historycznych lakierów Paint to Sample – 44 200 zł.
Porsche Cayenne Electric można ładować bez kabla
Najciekawszą nowością w gamie Porsche Cayenne Electric na rok modelowy 2027 jest bezprzewodowe ładowanie. System działa z mocą do 11 kW i nie wymaga podłączania przewodu do samochodu.
Rozwiązanie wymaga jednak precyzyjnego ustawienia auta nad urządzeniem. Kierowca może kontrolować pozycję samochodu za pomocą centralnego wyświetlacza, co ma ułatwić prawidłowe rozpoczęcie ładowania.
Uzupełnienie energii od 0 do 100 proc. zajmuje około 11 godzin. To oznacza, że bezprzewodowa ładowarka najlepiej sprawdzi się podczas nocnego postoju w garażu.
Sprawdź: Porsche wraca do V8. Następca 918 Spyder może być hybrydowym supersamochodem
Samo urządzenie kosztuje 8400 zł, a Porsche dolicza jeszcze 1100 zł za przygotowanie samochodu do korzystania z ładowania indukcyjnego. Łącznie klient musi więc wydać 9500 zł.
Ładowanie bezprzewodowe nie zastąpi szybkiego DC
Bezprzewodowe ładowanie nie jest konkurencją dla szybkich ładowarek prądu stałego. Porsche Cayenne Electric może korzystać z infrastruktury DC o mocy do 390 kW.
W takich warunkach uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. zajmuje około 16 minut. W praktyce kierowca może więc wykorzystać ładowanie indukcyjne przede wszystkim do codziennego uzupełniania energii, a szybkie ładowarki DC podczas dłuższych podróży.
92 historyczne lakiery kosztują 44 200 zł
Drugą dużą nowością jest możliwość znacznie bardziej rozbudowanej personalizacji nadwozia. Do konfiguratora Cayenne Electric trafiła paleta 92 historycznych odcieni Porsche w ramach programu Paint to Sample.
Kolory nawiązują do kultowych modeli, wydarzeń i historii marki. Dzięki nim elektryczny Cayenne może wyglądać zupełnie inaczej niż większość egzemplarzy spotykanych na drogach.
Za zamówienie jednego z historycznych lakierów trzeba jednak zapłacić 44 200 zł. To jedna z tych opcji, które w przypadku luksusowego SUV-a potrafią kosztować tyle, co dobrze wyposażony samochód z niższego segmentu.
Po uwzględnieniu 13 standardowych kolorów Cayenne Electric można skonfigurować łącznie w 105 odcieniach. Tak szeroka paleta nie wpływa oczywiście na moc ani zasięg samochodu, ale daje klientowi znacznie większą swobodę przy tworzeniu indywidualnej wersji.
Porsche stawia na personalizację elektrycznego Cayenne
W segmencie luksusowych SUV-ów kolor nadwozia jest dla części klientów równie istotnym elementem konfiguracji jak tapicerka, felgi czy wyposażenie elektroniczne. Porsche wyraźnie wykorzystuje więc swoją historię również w przypadku elektrycznego Cayenne.
Przeczytaj: Porsche szykuje wielki powrót. Macan znów dostanie silnik spalinowy
Cayenne Electric 2027 łączy dwie kosztowne opcje: bezprzewodowe ładowanie zwiększające wygodę codziennego użytkowania oraz historyczne lakiery pozwalające mocno wyróżnić samochód.
W przypadku ładowania indukcyjnego płaci się przede wszystkim za wygodę. Przy nocnym postoju wystarczy odpowiednio ustawić samochód nad urządzeniem, zamiast za każdym razem sięgać po przewód. Z kolei paleta Paint to Sample pozwala stworzyć wersję Cayenne, która może być znacznie bardziej indywidualna od samochodów w standardowych kolorach.