Szybkie rozstanie w F1. Jonathan Wheatley opuszcza Audi. Kolejny kierunek to Aston Martin?
Audi ogłosiło niespodziewaną zmianę w strukturze zarządzania swoim projektem w Formule 1. Mattia Binotto przejmuje pełną kontrolę nad zespołem po nagłej rezygnacji Jonathana Wheatleya ze skutkiem natychmiastowym, który według nieoficjalnych doniesień może wrócić do pracy w Wielkiej Brytanii i pomóc pogrążonemu w kryzysie Astonowi Martinowi.
W piątek, 20 marca 2026 roku, Audi oficjalnie potwierdziło zmiany w pionie zarządzającym w szeregach zespołu F1. Jonathan Wheatley dołączył do projektu Audi w kwietniu 2025 roku, wnosząc ogromne doświadczenie zdobyte w Red Bull Racing, gdzie przez lata odpowiadał za perfekcję operacyjną i rekordowe pit stopy. Po burzliwym odejściu z ekipy "Czerwonych Byków" pod koniec 2024 roku, jego transfer do Audi był postrzegany jako jeden z największych sukcesów kadrowych niemieckiego giganta. Współpraca trwała jednak zaledwie dziesięć miesięcy.
Binotto jedynym liderem projektu
W związku z nową sytuacją Audi, Mattia Binotto, dotychczasowy szef projektu Audi F1, przejął także obowiązki Team Principal. Włoch będzie teraz sprawował pełne przywództwo nad zespołem, odpowiadając zarówno za strategię technologiczną, jak i operacje wyścigowe na torze. Zmiana ta ma uprościć strukturę decyzyjną, co jest niezwykle ważne po marcowym debiucie Audi w Formule 1, w którym zespół zdołał już wywalczyć pierwsze punkty.
Gernot Döllner, CEO Audi, podziękował Wheatleyowi za wkład w kluczową fazę wejścia do mistrzostw, deklarując jednocześnie, że cel marki pozostaje niezmienny. Audi zamierza konsekwentnie budować struktury, które do 2030 roku mają pozwolić na walkę o mistrzostwo świata F1. Nieoficjalnie mówi się jednak, że współpraca między Binotto a Wheatleyem nie układała się najlepiej, a różnice w wizji budowy bolidu przyspieszyły decyzję o rozstaniu.
Spekulacje o transferze do Astona Martina w obliczu kryzysu
Nie sposób nie zauważyć, że nagłe odejście Wheatleya zbiegło się w czasie z doniesieniami o głębokim kryzysie w zespole Astona Martina. Mimo ogromnych inwestycji Lawrence'a Strolla, brytyjska ekipa zamyka obecnie stawkę z punktami równymi zeru. Głównym problemem Astona Martina jest deficyt mocy silników Hondy oraz wibracje trapiące bolid AMR26, które uniemożliwiają kierowcom, w tym coraz bardziej sfrustrowanemu Fernando Alonso, bezpieczne dokończenie wyścigów.
Media branżowe wskazują, że Wheatley może wkrótce zastąpić Adriana Neweya na stanowisku szefa zespołu Aston Martin. Taki ruch pozwoliłby Neweyowi wycofać się z obowiązków administracyjnych i skupić się wyłącznie na ratowaniu pionu technicznego. Sam Wheatley miał także wyrażać chęć powrotu do pracy w Wielkiej Brytanii, co ułatwiłoby mu objęcie funkcji w Silverstone.
Na ten moment Aston Martin nie potwierdził oficjalnie pozyskania Brytyjczyka, jednak napięta sytuacja w obu zespołach sugeruje niemal dobitnie, że kolejne ogłoszenia są już tylko kwestią czasu. Wheatley prawdopodobnie będzie musiał jeszcze odbyć kilkumiesięczny zakaz pracy u konkurencji (gardening leave), zanim formalnie przejmie stery w Astonie Martinie.
Fot: Audi