Tańsze paliwo na stacjach. Ustawa już działa, kierowcy czekają na obniżki
Kierowcy mogą wreszcie doczekać się niższych cen paliw. Ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych została podpisana i opublikowana w Dzienniku Ustaw.
Rząd zapowiada, że dzięki nowym przepisom ceny benzyny i oleju napędowego mogą spaść o około 1,2–1,3 zł na litrze.
Ustawa o tańszym paliwie już weszła w życie
Najważniejszy krok został wykonany. Ustawa z 18 września 2026 r. została opublikowana 1 października w Dzienniku Ustaw jako pozycja 1287. Przepisy dotyczą podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych ze sprzedaży paliw ciekłych.
To właśnie z tego mechanizmu ma zostać sfinansowana kolejna odsłona programu „Ceny Paliwa Niżej”. Sama publikacja ustawy nie oznacza jednak, że stacje automatycznie zmienią ceny paliw z minuty na minutę. Potrzebne są jeszcze odpowiednie rozporządzenia i decyzje administracyjne.
Przeczytaj: Kryzys paliwowy 2026: Tak zaoszczędzisz na benzynie i dieslu według nowych wytycznych IEA
Benzyna i diesel mogą potanieć nawet o 1,3 zł na litrze
Minister finansów Andrzej Domański szacuje, że kierowcy mogą zapłacić za paliwo około 1,2–1,3 zł mniej na litrze. Rzecznik rządu Adam Szłapka również wskazał, że obniżki mogą pojawić się już w najbliższy weekend.
Trzeba jednak pamiętać, że jest to szacunek, a nie gwarantowana cena przy dystrybutorze. Ostateczna wysokość obniżki będzie zależeć m.in. od sytuacji na rynku paliw oraz sposobu wdrożenia nowych rozwiązań.
Skąd pieniądze na tańsze paliwo?
Mechanizm opiera się na podatku od nadzwyczajnych zysków firm zajmujących się sprzedażą paliw. To właśnie dodatkowe wpływy mają zapewnić finansowanie programu, który ma ograniczyć ceny na stacjach.
W praktyce kierowca nie będzie płacił niższego podatku bezpośrednio. Zmiany mają przełożyć się na niższą cenę detaliczną paliwa, a więc efekt powinien być widoczny przede wszystkim przy tankowaniu.
Kiedy kierowcy zapłacą mniej?
Według zapowiedzi rządu pierwszych efektów można spodziewać się już w weekend 3–4 października. Wcześniej muszą jednak zostać wykonane kolejne czynności związane z wdrożeniem przepisów.
Oznacza to, że nie każdy kierowca musi zobaczyć identyczną obniżkę w tym samym momencie. Ceny na poszczególnych stacjach mogą się różnić, a na ich poziom wpływają również koszty zakupu paliwa w hurcie i sytuacja na rynku ropy.
Tańsze paliwo po bardzo drogim wrześniu
Obniżka przychodzi w momencie, gdy ceny paliw na polskich stacjach są bardzo wysokie. Pod koniec września diesel zbliżał się do poziomu 9 zł za litr, a benzyna Pb95 również znajdowała się blisko granicy 8 zł. AutoCentrum wcześniej informowało o zakończeniu poprzedniej odsłony programu CPN i powrocie wyższej stawki VAT.
Teraz rząd chce ponownie wykorzystać mechanizm obniżania cen paliw, ale tym razem finansowanie ma być powiązane z podatkiem od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych.
Sprawdź: Ceny paliw jeszcze wzrosną? EBC wskazuje, kiedy marże rafinerii osiągną szczyt
Dla kierowców najważniejsze będzie więc to, co wydarzy się przy dystrybutorach w najbliższych dniach. Jeśli zapowiadany spadek rzeczywiście wyniesie około 1,2–1,3 zł na litrze, zatankowanie 50-litrowego baku może być tańsze o około 60–65 zł.