Narzekamy, ale przepłacamy – kto najwięcej traci na drogim paliwie?
Większość nabywców aut używanych przepłaca za paliwo, wybierając samochody z nieekonomicznym napędem, tj. benzyniaki oraz diesle – wynika z analizy Superauto.pl. Polacy kupili w pierwszym półroczu niemal 360 tys. takich aut z importu. Po zakończeniu rządowego programu CPN, który ograniczał wzrosty cen na stacjach paliw, koszty przejechania 100 km popularnym pojazdem używanym wahają się od 16 zł w przypadku elektryka ładowanego w domu do 53 zł w przypadku popularnego samochodu z silnikiem benzynowym. Najbardziej ekonomiczne auta, czyli hybrydy (HEV oraz PHEV), samochody na gaz oraz pojazdy elektryczne stanowią 37% rejestracji nowych aut. W przypadku importowanych samochodów używanych jest to jednak zaledwie ułamek rejestracji.
Dane serwisu Autocentrum wskazują, że Polacy ponownie zainteresowali się cenami paliw. - W pierwszych dniach lipca, czyli tuż po zakończeniu rządowego programu CPN, który zapobiegał wzrostowi cen na stacjach, ruch w sekcji "paliwa" osiągnął poziom odpowiadający 20-krotności średniej sprzed zaostrzenia konfliktu na Bliskim Wschodzie – informuje Marek Srębowaty, dyrektor E-commerce w Superauto.pl. Liczba odwiedzin w tej sekcji serwisu Autocentrum (należy do grupy Superauto.pl) kolejny raz podskoczyła po 20 lipca, kiedy notowania ropy Brent ponownie osiągnęły poziom 100 USD za baryłkę.
Rekordowe zainteresowanie cenami paliw
W obecnej fazie konfliktu na Bliskim Wschodzie, największe zainteresowanie cenami paliw odnotowano w marcu, tuż po rozpoczęciu zmasowanych ataków na Iran, kiedy to wspomniana sekcja zarejestrowała rekordową liczbę niemal pół miliona odwiedzin. Wynik zbliżony do rekordowego utrzymał się też w kwietniu. Przypomnijmy, że rządowy program CPN obowiązywał od końca marca do końca czerwca, czyli przez trzy miesiące. Premier Donald Tusk zasugerował, że podobne rozwiązanie może jeszcze pojawić się pod koniec wakacji.
Ile zapłacisz na 100 km?
Aby sprawdzić, w jakim stopniu obecne ceny paliw wpływają na koszt podróżowania, eksperci Superauto.pl oszacowali koszt przejechania 100 km popularnymi autami używanymi, wyposażonymi w różne napędy. Celem analizy było sprawdzenie, jak bardzo obciążają one domowe budżety Polaków po uwolnieniu cen paliw, czyli po zakończeniu programu CPN.
Uwaga! W zestawieniu znalazły się auta, których silniki mają różną moc, co też – obok rodzaju napędu – determinuje wielkość spalania, a więc wpływa na uzyskane wyniki. Eksperci kierowali się bowiem popularnością samochodów, a nie pojemnością silnika.
Najtańszy elektryk ładowany w domu
Najnowsze szacunki Superauto.pl, wykonane na podstawie cen detalicznych paliw (biuro Reflex) z dnia 20.07 wskazują, że najmniej za przejechanie 100 km zapłacą użytkownicy auta elektrycznego, czyli w tym wypadku Nissana Leafa (produkowanego w latach 2018-2022), który jest ładowany w domu na taryfie nocnej (G12). Pokonanie 100 km takim autem kosztuje ok. 16 zł. Gdyby użytkownik tego pojazdu 80% energii pobierał z gniazdka domowego, a 20% ze stacji publicznej, korzystając wyłącznie z szybkiego złącza CCS, szacunkowy koszt przejechania 100 km wzrósłby do 24 zł, czyli nadal był bardzo atrakcyjny względem aut spalinowych.
Dopiero przejście na ładowanie wyłącznie na stacjach publicznych (w modelu 50% szybkie złącze CCS i 50% wolne złącze AC) zwiększyłoby koszt pokonania 100 km wybranym do analizy używanym Nissanem Leafem do 43 zł, co jest poziomem zbliżonym do kosztów tankowania Volkswagena Passata, z lat 2014-2020, wyposażanego w silnik diesla 2,0 TDI 150 KM. Dane o spalaniu pozyskano z raportów zamieszonych w serwisie Autocentrum.
Auto na gaz też ekonomiczne
Najtańszym do podróżowania autem spalinowym w zestawieniu Superauto.pl okazała się Dacia Duster II, produkowana w latach 2017-2021, wyposażona w fabryczną instalację LPG – przejechanie 100 km tym samochodem kosztuje ok. 26 zł. pamiętajmy jednak, że Dacia wyposażona jest w silnik 1.0 TCe LPG, o mocy 100 KM, znacznie słabszy niż w przypadku VW Passata czy innych aut ujętych w zestawieniu.
Hybryda sporo tańsza od benzyniaka
- Porównując koszty przejechania 100 km popularnymi autami używanymi wraz z elektrykiem, można podzielić je na grupę tych tańszych, do której należy samochód elektryczny, auto na gaz oraz hybryda, a także grupę tych droższych w użytkowaniu, gdzie znalazł się pojazd benzynowy oraz z silnikiem diesla. Do drugiej grupy możemy też zaliczyć bardzo popularne w Polsce tzw. miękkie hybrydy - wylicza Paweł Bartocha, odpowiedzialny za testy samochodów w Superauto.pl. Tymczasem wielu kierowców wciąż błędnie utożsamia miękką hybrydę (mHEV) z klasyczną hybrydą (HEV), natomiast w praktyce tylko ta duga daje możliwość uzyskania istotnych oszczędności na paliwie.
Najdroższa w pierwszej grupie, ale atrakcyjna na tle modelu czysto benzynowego i z silnikiem diesla, okazała się używana Toyota Corolla XII 1,8 Hybrid (122 KM), produkowana w latach 2019-2022. Koszt przejechania 100 km tym pojazdem eksperci Superauto.pl oszacowali – przy obecnych cenach paliw – na 38 zł. Dla porównania, benzynowa Corolla XI ( z silnikiem 1,6l, 132 KM) kosztuje 53 zł/100 km, co jest najwyższą stawką w grupie zestawionych aut.
Polacy wybierają nieekonomiczne napędy
- Kierując się danymi o imporcie aut używanych można powiedzieć, że zdecydowana większość użytkowników tego typu samochodów przepłaca za paliwo, wybierając nieekonomiczne napędy, co w okresach rekordów na stacjach paliw może negatywni odbijać się na domowym budżecie – twierdzi Paweł Bartocha. Dane IBRM samar za pierwsze półrocze wskazują bowiem, że pojazdy osobowe z napędem hybrydowym (HEV), elektrycznym lub wyposażone w instalację LPG, stanowiły zaledwie ułamek importu aut używanych w pierwszym półroczu 2026 r. Natomiast udział aut z silnikami benzynowymi oraz diesla (wraz z miękką hybrydą) wyniósł ponad 80%, uzyskując zdecydowana przewagę na rynku. W Pierwszym półroczu Polacy kupili prawie 360 tysięcy takich pojazdów.
Inaczej sytuacja wygląda w przypadku nowych samochodów. – Nie dość, że w tej grupie spalanie może być niższe z uwagi na zastosowanie nowych technologii, to inna jest też struktura rejestracji – zauważa Paweł Bartocha. W pierwszym półroczu samochody z ekonomicznym napędem, czyli hybrydy (HEV + PHEV), auta na gaz oraz pojazdy elektryczne stanowiły 37% rejestracji. – Może to świadczyć o tym, że nabywcy nowych aut przykładają znacznie większą wagę, nie tylko do ekologii, ale też ekonomii podróżowania, niż użytkownicy pojazdów używanych. Z drugiej jednak strony jest to efekt zmian zachodzących w portfolio modelowym koncernów motoryzacyjnych, które coraz bardziej stawiają na elektryfikację oferowanych pojazdów – podsumowuje ekspert.