Zmiany na rynku chińskich aut w Polsce w 2026 roku. Kanibalizacja i walka o utrzymanie klienta
Jeszcze parę lat temu chińskie marki na polskim rynku mogliśmy policzyć na palcach jednej ręki i były one egzotyką na naszych drogach. Obecnie mamy już przeszło 25 chińskich marek oficjalnie dostępnych w Polsce, a wliczając w to marki pojazdów użytkowych liczba ta rośnie niemal do 30. Sam koncern Chery oferuje w Polsce aż 5 marek i jeszcze w tym roku wprowadzi kolejną. Dochodzi do kanibalizacji, a czołowe marki coraz bardziej muszą troszczyć się także o obsługę posprzedażową klienta.
Od stycznia do kwietnia 2026 zarejestrowano łącznie w Polsce 31 039 chińskie samochody osobowe, co oznacza wzrost o 77,70% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, kiedy to sprzedano ich 17 467 sztuk. W samym kwietniu 2026 roku na polskich drogach pojawiło się ponad 6,6 tys. nowo zarejestrowanych aut osobowych z Chin. To ponad dwukrotnie więcej niż w analogicznym miesiącu rok wcześniej. Ich udział w rynku sięgnął 12,7% – najwyższego poziomu odnotowanego w bieżącym roku. Przy tym tempie na koniec roku realne jest przekroczenie progu 100 000 sprzedanych sztuk. Dodam tylko, że w całym 2025 roku sprzedano blisko 50 tys. chińskich aut. Chińczycy wstrzelili się w potrzeby polskiego rynku, oferując spalinowe, hybrydowe oraz elektryczne modele, z czego absolutnie dominującą grupę stanowią SUV-y (aż 91,27% udziału w rynku chińskich aut w Polsce). Obecnie oficjalnie swoje samochody sprzedaje przeszło 25 chińskich producentów, jednak tak naprawdę to tylko niewielka część wszystkich chińskich marek, które są na rynku. Według JATO Dynamics jest ich bowiem przeszło 100 i reprezentują one różne segmenty.
Najważniejsze chińskie marki i koncerny
Poniżej znajdziecie zestawienie najważniejszych chińskich marek samochodów:
| Segment (Pozycjonowanie) | Marki |
|---|---|
| Luxury (Luksusowe) | Hongqi, Yangwang, Maextro |
| High-tech (Zaawansowane) | Xiaomi, Luxeed, Jidu, NIO, Avatr, AITO, Li Auto |
| Premium | Stelato, Denza, Mhero, HiPhi |
| Semi-premium | Zeekr, Voyah, Xpeng, Fang Cheng Bao, Nevo, Onvo, IM, Tank, Arcfox, Hyptec, Exeed, eπ |
| Super mainstream (Górny nurt) | Jetour, Lepas, Roewe, Rox, Omoda, Leapmotor, Aion, Chery Fulwin, Deepal, Geely Galaxy, Lynk & Co, Wey, Lingxi, Firefly, iCar |
| Mainstream (Popularne) | Jetta, MG, Venucia, Jaecoo, Ora, Maxus, Nammi, Changan, Chery, Landian, Hycan, BAIC, GAC, Haval, Aeolus, Baojun, Bestune, Seres, Geely, Neta |
| Entry mainstream (Podstawowe) | Skywell, Wuling, Sol, Geome, Radar, Livan, Rely, Kaicene, Aiways, Beijing, Soueast, Foton, JAC, Juneyao, JMEV, Modern, ZNA, DFSK, Fengon, Forthing, Great Wall, Kaiyi |
| Old-tech, Low cost (Niskobudżetowe) | BAW, Sinogold, Sunra, Linktour, Min'an, ZD, VGV, SVE, Haima, Jiangnan, Dayun, Huanghai, Lingbox, Pocco, Yudo, Sitech, JMC, Hengrun, SWM, ZX Auto |
Potęgę chińskiego rynku pokazuje też zestawienie koncernów i przynależnych do nich marek. Poniżej zestawienie najważniejszych chińskch koncernów wraz z podlegającymi im markami:
| Koncern / Grupa Kapitałowa | Marki, Submarki i Partnerstwa |
|---|---|
| Geely Group | Geely, Zeekr, Volvo, Polestar, Lotus, Lynk & Co, Smart, Proton, Radar, Galaxy, LEVC, Farizon, Belgee, Jidu, Livan, EMC |
| Chery Group | Chery, Exeed, Jetour, iCar, Omoda, Jaecoo, Karry, Fulwin, Lepas, Kaiyi, Luxeed, Soueast, Rely, Nord, ICH-X, Xcite, Ebro, DR, Sportequipe |
| BYD Auto | BYD, Denza, Yangwang, Fang Cheng Bao |
| SAIC Motor | SAIC, MG, Roewe, Maxus, IM, LDV, Rising (Feifan), Wuling*, Baojun* (*poprzez SGMW) |
| Dongfeng Motor | Dongfeng, Voyah, Mhero, Nammi, Aeolus, Venucia, Forthing, Fencon, Innoson |
| Changan Automobile | Changan, Deepal, Avatr, Nevo, Kaicene |
| GWM (Great Wall Motor) | GWM, Haval, Wey, Ora, Tank |
| BAIC Group | BAIC, Arcfox, Beijing, Foton, Stelato (z Huawei) |
| GAC Group | GAC, Aion, Hyptec |
| FAW Group | Hongqi, Bestune, Jetta (JV z VW), FAW |
| NIO | NIO, Onvo, Firefly |
| JAC Motors | JAC, Yiwei (EVO), Sehol (Sol), Maextro |
| Marki Niezależne / Nowi Gracze | Xiaomi, Xpeng, Li Auto, Leapmotor, Seres (AITO), Skyworth (Skywell), Aiways, Neta, Dayun, Rox |
| Inne Grupy (JMC, GAC itp.) | JMC, Jiangling, Landwind, SWM, Haima, Sinogold, ZX Auto, Huanghai |
2 chińskie koncerny na liście 10 największych gigantów motoryzacyjnych
Skalę chińskiego przemysłu motoryzacyjnego doskonale pokazuje również zestawienie 10 największych koncernów motoryzacyjnych na świecie, gdzie znajdziemy 2 chińskie koncerny. Są to BYD (5. miejsce, 4 602 436 samochodów) oraz Geely (8. miejsce, 4 167 717 aut).
Można się w tym pogubić, prawda? Szczerze mówiąc ja już się pogubiłem podczas targów Poznań Motor Show 2026, kiedy to czułem się autentycznie przytłoczony chińskimi premierami, które były tak podobne do siebie, że rzadko kiedy zatrzymywałem się przy jakimś aucie na dłużej niż 1 minutę, a część zwyczajnie pominąłem, bo się zlały z tłumem. Sam koncern Chery w Poznaniu pokazał aż 6 marek: już znane nam jak Omoda, Jaecoo, Chery oraz Jetour, jednak to Chińczykom nie wystarczyło i przypuścili szturm na segment premium, prezentując modele marek Exlantix oraz Lepas. Czy ta wzajemna kanibalizacja ma jakiś cel? Do tego pytania jeszcze wrócę.
Jeszczę parę słów poświęcę skali chińskich premier. W podobnym czasie co targi w Poznaniu, odbywały się również targi w Pekinie. Na rekordowej powierzchni 380 tysięcy metrów kwadratowych (względem 220 000 metrów kwadratowych podczas edycji z 2024 roku), w 17 halach zgromadzono łącznie 1451 samochodów, w tym aż 181 światowych premier i 71 futurystycznych modeli koncepcyjnych. Sama wystawa rozciąga się na długość około 1,3 kilometra z północy na południe.
Trudna sytuacja na chińskim rynku daje się we znaki lokalnym producentom
Skąd takie nagromadzenie premier? Jest ogromna konkurencja na chińskim rynku pomiędzy rodzimymi markami, a sam rynek notuje spadki sprzedaży.Chińskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (CAAM) podało, że w lutym 2026 roku sprzedaż aut wyniosła 1,805 miliona sztuk, co jest naprawdę imponującą skalą, ale jednocześnie oznacza spadek o 15,2% rok do roku. Nawet rynek aut NEV (hybrydy plug-in, REEV i elektryki) doświadczył pierwszego od 2 lat spadku, sięgającego 14,2% względem ubiegłego roku. W styczniu było to 2,34 mln aut, czyli aż o 20% mniej niż rok wcześniej. Od kilku miesięcy obserwowane jest załamanie rynku, zarówno konsumpcyjnego jak i nieruchomości. Odbija się to też na branży automotive, czego boleśnie doświadcza m.in. BYD, który już 7 miesięcy z rzędu notuje spadki sprzedaży. W I kwartale 2026 roku BYD odnotował spadek zysków aż o 55,4% rok do roku. Sytuacji nie poprawia fakt, że Chiny wprowadziły od stycznia podatek od aut zelektryfikowanych, który co prawda jest mniejszy niż w przypadku spalinowych, ale wciąż działa on na niekorzyść producentów.
Rośnie za to eksport na rynki zagraniczne
Dla odmiany eksport chińskich producentów na rynki zagraniczne znacząco wzrosła - w lutym wyeksportowano około 672 tysiące samochodów, czyli aż o 115% więcej niż rok wcześniej. To właśnie eksport staje się kołem ratunkowym dla chińskich producentów, który jednak tylko częściwo pozwala im zrekompensować straty na rodzimym rynku. Jednym z głównych kierunków jest Europa. Pamiętajmy też, że w przypadku marek chińskich cykl życia produktu jest krótszy, a samo jego opracowywanie trwa około 2 lata, podczas gdy w przypadku większości europejskich marek potrzeba na to około 4 lat. Właśnie tutaj macie odpowiedź, dlaczego ekspansja chińskich producentów na europejskie rynki jest tak silna. Warto tutaj wspomnieć o istotnej roli Polski, która dla wielu z nich jest poligonem doświadczalnym przed dalszą ekspansją, gdyż nie posiadając własnej marki jesteśmy bardziej otwarci na produkty obcego pochodzenia, przystępne cenowo i bogato wyposażone.
Koncern Chery stawia na multibrandową strategię
Powrócę teraz do przykładu koncernu Chery. Sami widzieliście w jednej z powyższych tabel, ile marek wchodzi w skład tego giganta. Zastanówmy się jednak nad sensem wprowadzania aż tylu marek. Zacznę od mainstreamu - mamy lifestylową Omodę, outdoorowe i technologiczne Jaecoo oraz funkcjonalne, najbardziej rodzinne z całej trójki Chery. Też widzicie tu analogię do Volkswagena? Omoda jest trochę jak Cupra, Jaecoo jak Volkswagen (również cenowo nieco wyżej pozycjonowane od reszty), natomiast Chery mógłbym porównać do Škody.
Samochody koncernu Chery dostępne od ręki: Poznaj ofertę
Na polskim rynku znajdziemy też marki z homologacją jednostkową. Tutaj już ryzyko jest większe
Co jednak z Jetourem? Cóż, zacznijmy od tego, że póki co za Jetoura w Polsce nie odpowiada importer pozostałych marek Chery, lecz... niezależny multibrandowy importer Asian Automotive Distribution Center, który w swoim portfolio ma także marki innych koncernów. Oznacza to, że auta marki Jetour mają jedynie jednostkową homologację, która może nie być uznawana w innych krajach poza Polską. Dopuszczenie jednostkowe to szybsza i tańsza ścieżka na wprowadzenie nowej marki na rynek lokalny (Polska) bez konieczności czekania na skomplikowane procesy homologacyjne w Brukseli, jednak czyni to z danego pojazdu propozycję podwyższonego ryzyka z racji na trudności w dalszym serwisowaniu, a także wpływa negatywnie na wartość rezydualną. W zasadzie homologacja jednostkowa dotyczy wszystkich marek oferowanych przez AADC, które trafiły na polski rynek. Wśród nich znajdziemy m.in. Forthinga, SWM, DFSK, Hongqi, BAICa czy Bestune. O homologacji jednostkowej, jej zakresie i porównaniu z homologacją typu, czyli stosowaną przez oficjalnych importerów, napiszę więcej w innym materiale.
Chińskie marki stają się największymi rywalami dla samych siebie
Powróćmy teraz do zjawiska kanibalizacji. Myśl tam naszła mnie podczas odwiedzenia stoiska marki Lepas, która wygląda niczym podrasowana wersja SUV-ów Chery, a w środku niczym bardziej luksusowe Jaecoo. Ma ona teoretycznie powalczyć o klientów premium, jednak to nie jest takie proste, gdyż są oni bardziej przywiązani do uznanych brandów niż ma to miejsce w świecie aut popularnych. W zależności od polityki cenowej Lepas może najprędzej odebrać klientów... Omodzie lub Jaecoo. Alternatywą ma być jeszcze bardziej zaawansowany Exlantix, ale tutaj już bardziej czuć klimat premium. Pamiętajmy, że obracamy się cały czas w obrębie jednego koncernu.
Co z pozostałymi? W koncernie SAIC Motor sytuacja jest póki co klarowna, gdyż w Polsce świetnie radzi sobie MG, a Maxus wycofał się z rynku aut osobowych i skupił na dostawczych. Swoją drogą obie te marki mają osobnych importerów. Najpoważniejszą konkurencją dla MG jest obecnie... koncern Chery.
MG w atrakcyjnym finansowaniu: Zobacz samochody dostępne od ręki
Wielką chińską trójkę w Polsce wieńczy koncern BYD, który już ma wyrobioną pozycję w Europie i śmiało mógłbym go określić jako najpewniejszą z chińskich marek, choć MG i koncernu Chery również nie powinniśmy się obawiać, jeśli chodzi o funkcjonowanie na naszym rynku.
Samochody BYD z rabatami do 30%: Sprawdź ofertę
Ciekawie zrobił koncern Stellantis, wprowadzając chińską markę Leapmotor, której jest udziałowcem, w swoje struktury i notuje ona całkiem niezłe wyniki sprzedaży. Leapmotor skorzystał z gotowej sieci dealerskiej Stellantisa, dzięki czemu również jest on bezpiecznym wyborem.
Leapmotor dostępny od ręki: Zobacz ofertę
Dosłownie kilka dni temu, 7 maja 2026 roku, na rynku polskim zadebiutował koncern Changan z markami Changan oraz Deepal, a wkrótce dołączy do nich Avatr. Deepala S07 poznaliśmy też jako Mazdę CX-6e i co ciekawe, oba te samochody będą oferowane jednocześnie na polskim rynku, mimo, że są bliźniaczymi konstrukcjami.
Ofertę rozbudowywuje również GAC, który po wprowadzeniu modeli elektrycznych rozszerza gamę o benzynowego oraz hybrydowego SUV-a. Podobnie robi również JAC, któremu jednak udało się zaistnieć na rynku pickupów, gdzie wyprzedził m.in. Isuzu czy Volkswagena.
Patrząc jednak z perspektywy recenzenta czy nawet typowego Kowalskiego, chińskie samochody w większości przypadków są bardzo podobne do siebie i w dużym uproszczeniu można wręcz powiedzieć, że różnią się tylko logo na kierownicy. Ponad 90% to SUV-y, w dodatku typowo mainstreamowe modele, które nie próbują wymyślać koła na nowo, lecz po prostu mają wpisywać się w aktualne trendy. Te najciekawsze propozycje jeszcze nie trafiły na nasz rynek lub też dopiero raczkują jak np. Denza, w przypadku której cena może okazać się skuteczną barierą.
W przypadku koncernu Chery kanibalizacja może być jednak świadomym działaniem
Premier nie brakuje, jednak te naprawdę ciekawe można policzyć na palcach jednej ręki, co zresztą dotyczy nie tylko chińskich producentów. Prowadzi to wręcz do tego, że zawzięta rywalizacja z ich rodzimego rynku przenosi się w realia europejskiego rynku i próbują oni zalać rynek różnymi firmami ze swojego portfolio, nawet jeśli miałoby to prowadzić do kanibalizacji. W niektórych przypadkach może to być jednak świadome działanie, jak ma to miejsce chociażby w przypadku koncernu Chery, gdzie w moim odczuciu Chińczycy umiejętnie badają rynek i typują marki, które najlepiej się na nim sprawdzą. Resztę albo po jakimś czasie wycofają albo pozostaną one niszą, jednak sieć serwisowa importera pozostanie, a zatem nie powinno dojść do sytuacji, że kupując auto marki X należące do koncernu Y nie będziemy w stanie go serwisować w ASO tego koncernu.
W przypadku aut z homologacją jednostkową klient może zostać bez opieki
Znacznie większym ryzykiem są marki oferujące samochody z homologacją jednostką - tutaj też dochodzi do rywalizacji pomiędzy nimi, a w razie wycofania danej marki z rynku może pojawić się problem z serwisowaniem, nawet gdyby pojawił się w międzyczasie krajowy importer tej samej marki i sprzedawałby swoje auta z homologacją typu.
Krótko mówiąc w niektórych przypadkach konkurencja pomiędzy chińskimi markami jest uzasadniona, gdyż w początkowym etapie ekspansji na dany rynek (pierwszych kilka lat) możemy mówić o poligonie doświadczalnym.
Kluczowym dowodem na to, że ekspansja chińskich marek jest świadoma i skoordynowana, jest reakcja chińskich producentów na cła wyrównawcze UE wprowadzone jesienią 2024 roku. Zamiast przerzucać całą kwotę podwyżki na klienta końcowego, co mogłoby zabić popyt, firmy świadomie obniżyły swoje — dotychczas bardzo wysokie — marże operacyjne. Dzięki temu ceny popularnych modeli w Polsce wzrosły w 2025 roku tylko nieznacznie lub wcale, co pozwoliło utrzymać dynamikę sprzedaży. Jednocześnie planują oni lub niektórzy już teraz wytwarzają niektóre modele w fabrykach w Europie, by ominąć cła i usprawnić logistykę.
Częste premiery i modernizacje chińskich samochodów zaburzają rynek wtórny
Jest jednak druga strona medalu. Częste premiery i modernizacje, agresywna polityka cenowa, w tym rabaty, poważnie zaburzają jednak rynek wtórny, gdyż auta zwłaszcza z początkowego okresu produkcji, nawet mimo faktu, że są jeszcze na gwarancji, będą dużo traciły na wartości i szybko staną się przestarzałe. W efekcie wartość rezydualna takich aut będzie niewielka, co skutecznie zniechęca firmy do inwestowania w chińskie samochody.
Klienci są bardziej świadomi i zwracają uwagę na zaplecze serwisowe
Wraz ze wzrostem liczby marek zmianom ulegają też kryteria zakupowe klientów. Cena i wyposażenie przestały być jedynymi argumentami chińskich marek. Teraz klienci są bardziej świadomi i coraz bardziej zwracają uwagę na zaplecze serwisowe, w tym ceny i dostępność części, a także czas oczekiwania i organizację serwisu czy wreszcie na ogólną opiekę posprzedażową. To również pokazuje, że wkroczyliśmy w kolejny etap rozwoju rynku chińskich samochodów w Polsce. Dlatego też nie dziwi fakt, że czołowe chińskie marki jak np. koncern Chery czy SAIC (właściciel MG), inwestują w regionalne centra logistyczne i lokalną infrastrukturę serwisową.
Podsumowanie
Chińczycy kuszą przystępnymi cenami, jednak coraz częściej dochodzi do konkurencji pomiędzy poszczególnymi chińskimi brandami, a w niektórych przypadkach nawet w obrębie jednego koncernu. Są oni zmuszeni do ekspansji i zasypywania Nas nowościami, za którymi nie jesteśmy w stanie nadążyć, gdyż trochę pali im się grunt na rodzimym chińskim rynku. Jednocześnie widzą potencjał polskiego rynku, co dobitnie pokazują wyniki sprzedaży. Pozostaje jednak pytanie, kiedy nabywcy wreszcie odczują przesyt tymi pojazdami i zwrócą się ponownie ku autom używanym lub europejskim? Oczywiście nie jest też tak, że uznane marki drastycznie tracą, jednak czują z pewnością na plecach oddech chińskiej konkurencji. Chińskie samochody nie są może idealne, ale są stosunkowo tanie, nowe i powoli stają się coraz lepiej dopasowane do specyfiki europejskiego rynku. Rynek powoli będzie wymagał jednak swego rodzaju "oczyszczenia" z brandów, które okażą się zbyt niszowe lub nietrafione. Mam kilka typów i chyba domyślacie się, że chodzi o pojazdy z homologacją jednostkową.
Rok 2026 upłynie pod znakiem walki o klienta biznesowego oraz dalszej konsolidacji — kluczowym argumentem przestanie być wyłącznie cena z cennika, a stanie się nim przewidywalność kosztów i stabilność serwisu. Wówczas okaże się, które marki przetrwają selekcję. Kanibalizacja jest po prostu kolejnym etapem ekspansji, który niejako jest czymś naturalnym przy takim tempie i możemy podzielić ją na świadomą strategię multibrandową, czego dowodem jest koncern Chery oraz bardziej ryzykowną i tutaj wskazałbym AADC.