Mercedes VLE 2026 to szczyt luksusu w skórze vana. Ma kino 8K, technologię 800V i zwrotność auta miejskiego
Kiedy Mercedes ogłosił przejście na nową platformę VAN.EA, fani motoryzacji z niecierpliwością czekali na to, czy elektryczna architektura sprosta legendzie Klasy V. Mercedes VLE właśnie zadebiutował w Stuttgarcie – to samochód, który ma być brakującym ogniwem między luksusową limuzyną a wszechstronnym vanem. Ale nie jest to kolejna elektryczna furgonetka z luksusowym wnętrzem, jakie widzieliśmy już na rynku. To prawdziwy pokaz inżynierii Mercedesa, który ma ukazać, jak podróżuje się tzw. Grand Limousine.
Segment luksusowych vanów przez lata cierpiał na jedną przypadłość: pod grubą warstwą skóry i drewna zawsze dało się wyczuć geny auta dostawczego. Mercedes VLE to pierwszy model oparty na całkowicie nowej modułowej platformie Van Architecture (VAN.EA), która pozwoliła projektantom całkowicie odejść od ograniczeń, jakie serwują klasyczne dostawczaki. Niemcy celują teraz w segment, którzy sami być może trochę nieskromnie nazwali "Grand Limousine" – i nie ma w tym przesady, bo stopień zaawansowania nowego VLE bije o głowę sporą część współczesnych sedanów klasy premium. W efekcie właśnie zobaczyliśmy samochód, który ma ambicję stać się nowym punktem odniesienia dla branży hotelarskiej, firm przewozowych VIP oraz wielodzietnych rodzin szukających bezkompromisowego luksusu i wygody.
Aerodynamika na poziomie aut sportowych i trzy oblicza designu
Nasi sąsiedzi najwyraźniej spędzili w tunelu aerodynamicznym długie miesiące, ponieważ uzyskany współczynnik oporu powietrza Cd na poziomie 0,25 w aucie tej wielkości to wynik niespotykany, przywodzący na myśl raczej auta sportowe. Udało się to osiągnąć dzięki relatywnie niskiej i opływowej sylwetce, krótkim zwisom oraz zlicowanym klamkom drzwi.
Przód auta to w praktyce nowa interpretacja klasyki, oferująca całkowicie inne wrażenia w zależności od wybranej linii – a mamy w czym wybierać, ponieważ Mercedes dał kierowcom do wyboru trzy wersje designu. W wariancie VLE Standard otrzymujemy grill z czarnym panelem i kultową już, stojącą gwiazdą na masce. Linia AMG stawia na sportową agresję ze wzorem punktowym, podświetlaną chromowaną ramką i zintegrowaną gwiazdą centralną, natomiast wariant EXCLUSIVE oferuje srebrny matowy panel i prestiżową gwiazdę na krótkiej masce, na której wyraźnie zaznaczono dwa sportowe przetłoczenia.
Z tyłu natomiast znajdziemy pas świetlny w kształcie odwróconej litery U, który integruje wszystkie funkcje oświetlenia i oferuje efektowne animacje powitalne, ale też optycznie poszerza nadwozie. Samochód osadzono na felgach o średnicy od 19 do 22 cali w zależności od wybranej wersji. Całość prezentuje się naprawdę rewelacyjnie i doskonale podkreśla fakt, że mamy do czynienia z produktem z wyższej półki.
Mercedes VLE 2026 – dane techniczne i nowa platforma VAN.EA
Mercedes VLE to pierwszy model w gamie producenta oparty na nowej, skalowanej platformie Van Architecture, co pozwoliło na rezygnację z ograniczeń narzucanych przez auta spalinowe. Samochód mierzy 5309 mm długości, a w planach znajduje się już wersji przedłużona (5 484 mm) z ogromnym rozstawem osi sięgającym 3 517 mm.
Pod podłogą auta znajdziemy nowoczesną architekturę 800V, która pozwala na ekstremalnie szybkie ładowanie. W zaledwie 15 minut przy szybkiej ładowarce DC z mocą do 300 kW możemy odzyskać nawet 355 km zasięgu. Mercedes oferuje także opcjonalny konwerter DC, który umożliwia sprawne korzystanie również ze starszych, powszechnie spotykanych stacji szybkiego ładowania o napięciu 400V. Pomocny będzie system nawigacji z Electric Intelligence, który automatycznie planuje postoje, uwzględniając nawet prognozowane warunki wietrzne i topografię terenu.
Początkowo dostępne będą wersje VLE 300 (203 kW) z napędem na przód oraz VLE 400 4MATIC z dwoma silnikami o łącznej mocy 305 kW (415 KM) z nową baterią NMC o pojemności 115 kWh. W 2027 roku do oferty mają dołączyć dwa modele z tańszymi i trwałymi akumulatorami litowo-żelazowo-fosforanowymi (LFP) o pojemności 80 kWh. Topowa wersja z napędem na obie osie oferuje już solidne przyspieszenie do setki w zaledwie 6,5 sekundy, a napęd na tył odłączany jest przez moduł DCU, gdy nie jest potrzebny, co redukuje straty energii o 90%. Cały układ przenosi energię z akumulatora na koła ze sprawnością aż 93%. Dodatkowo VLE posiada funkcję ładowania dwukierunkowego, co pozwala traktować auto jako domowy magazyn energii (V2H), zdolny zasilać budynek w razie awarii nawet przez 10 dni lub oddać energię do sieci za pomocą funkcji V2G (Vehicle-to-Grid).
Maksymalny zasięg w wersji VLE 300 przekracza 700 km według cyklu WLTP, co sprawia, że lęk przed rozładowaną baterią w trasie i unieruchomieniem pojazdu w praktyce zanika.
Od rodzinnych wyjazdów po transfery VIP – Koncepcja Roll & Go
Nasz debiutant jest bardzo "zmiennokształtnym" kompanem w codziennych podróżach. VLE oferuje od pięciu do ośmiu miejsc siedzących, a system Roll & Go pozwala na łatwe przesuwanie manualnych foteli, które co ciekawe, mają własne kółka – po wyjęciu ich z auta można je po prostu wtoczyć do garażu bez dźwigania. Dla najbardziej wymagających przygotowano fotel Grand Comfort z masażem, wentylacją i podparciem łydek, a także funkcję Remote Variable Rear Space, która pozwala przesuwać elektryczne fotele zdalnie z poziomu aplikacji.
Personalizacja wnętrza obejmuje także wybór jednej spośród trzech konsol środkowych. Topowy wariant obejmuje dwa schowki z regulacją temperatury (możliwość chłodzenia lub podgrzewania), system dezynfekcji UV dla przedmiotów osobistych, generator zapachów AIR-BALANCE oraz eleganckie elementy dekoracji.
Pojemność bagażnika sięga 795 litrów przy pełnej obsadzie, a po wyjęciu siedzeń z drugiego i trzeciego rzędu rośnie do gigantycznych 4078 litrów. Modele 4MATIC mogą także holować przyczepy do 2,5 tony, a nacisk na hak sięgający 100 kg pozwala na swobodny transport ciężkich rowerów elektrycznych.
Zwinność kompaktu i pneumatyka AIRMATIC
VLE nie tylko wygląda, ale i jeździ jak limuzyna. Pneumatyczne zawieszenie AIRMATIC oferuje regulację poziomu prześwitu w zakresie 40 mm, ale to nie wszystko. Po raz pierwszy system korzysta z danych topograficznych Google Maps, aby utrzymać auto jak najniżej na autostradzie, co znacznie poprawia aerodynamikę i zmniejsza zużycie energii. Z kolei funkcja Car-to-X automatycznie dostosowuje tłumienie nierówności tuż przed najechaniem na próg zwalniający, co odczują przede wszystkim pasażerowie podróżujący w luksusowych fotelach Grand Comfort. Dzięki skrętnej tylnej osi o kącie wychylenia do 7 stopni, promień skrętu VLE wynosi zaledwie 10,9 metra. To wynik godny niejednego kompaktowego auta, i co ciekawe, porównywalny z mniejszym Mercedesem CLA.
Cyfrowe biuro i sala kinowa 8K
Wnętrze VLE to przeskok o dwie generacje w porównaniu do tego, co znaliśmy do tej pory. Kokpit został zdominowany przez opcjonalny MBUX Superscreen, który zawiera w sobie trzy ekrany pod jednym szklanym panelem – 10,25-calowy wyświetlacz dla kierowcy oraz dwa panele o przekątnej 14 cali, jeden centralny i drugi na wprost dla pasażera. Aby zapewnić samemu kierowcy pełne skupienie na drodze, ekran pasażera został wyposażony w inteligentną funkcję ochrony prywatności opartą na kamerze. Jeśli system wykryje, że wzrok osoby prowadzącej samochód wędruje w stronę wyświetlacza pasażera, obraz dla kierowcy zostaje automatycznie przysłonięty.
Całość opiera się na systemie operacyjnym MB.OS, który korzysta z generatywnej sztucznej inteligencji. Potrafi ona zapamiętywać kontekst wieloetapowych i najbardziej skomplikowanych rozmów, odpowiadając na zadane pytania bardzo szczegółowo i sprawnie oraz ucząc się preferencji i nawyków pasażerów.
Prawdziwa rewolucja czeka na pasażerów z tyłu. System MBUX Rear Space Experience oferuje wysuwany z podsufitki ekran panoramiczny o przekątnej 31,3 cala i rozdzielczości 8K. Jedno polecenie głosowe "Hej Mercedes, rozpocznij seans kinowy" sprawia, że ekran zjeżdża w dół, a elektryczne rolety automatycznie zasłaniają okna. Doświadczenia niemal kinowe dopełnia opcjonalny system Burmester 3D Surround z 22 głośnikami i technologią Dolby Atmos, która pozwala pasażerom poczuć się jak na sali koncertowej. Ciekawym elementem jest także zintegrowana, 8-megapikselowa kamera do wideokonferencji (aplikacja Meetings), która sprawdzi się w wykorzystaniu VLE jako narzędzie biznesowe.
Zrównoważony rozwój i perspektywy
Mercedes VLE jest częścią planu zakładającego jego pozycję lidera w obszarze elektromobilności i oprogramowania. Dzięki nowej architekturze, auto redukuje ślad węglowy w całym swoim cyklu życia o ponad 60% w porównaniu z Klasą V. Mercedes stawia także na zrównoważony rozwój, wykorzystując w produkcji m.in. aluminium z recyklingu do obudowy baterii oraz tapicerki wykonane z przetworzonych butelek PET.
Produkcja Mercedesa VLE odbywa się w hiszpańskim zakładzie Vitoria. Kolejne szczegóły techniczne i oficjalne wartości zużycia energii zostaną potwierdzone już po zakończeniu procesów homologacyjnych, ponieważ obecne dane mają charakter tymczasowy. Wtedy też zapewne poznamy ceny nadchodzącego "Grand Limousine". Niemniej jednak, Mercedes VLE pokazuje, jak skutecznie zacierać granice między praktycznym vanem a luksusową limuzyną. To propozycja dla naprawdę szerokiego grona odbiorców – od rodzin, przez fanów luksusu, aż po biznesmenów, z czego każdy z nich znajdzie w debiutancie coś dla siebie.
Fot: Mercedes