Trzeba znać auto żeby mało paliło. Mi się udaje zejść poniżej 9l ale to trzeba mieć nerwy że stali. Puszczać gaz i dolatywać bez hamowania.... No ale normalnie jeżdżąc na tracie 10l na spokojnie. Po mieście to wiadomo wir w baku. No a jak zamontujesz LPG to jazda może wyjść taniej niż w 2.0l dieselu, który musi się rozpędzić. Jaguar się nie rozpędza, go trzeba pilnować by by Cię do więzienia nie zamknij za prędkość.