500 zł zniknęło po próbie ładowania auta. Kierowca utknął z blokadą na koncie
500 zł zablokowane na karcie po próbach ładowania w Ostródzie to realny problem finansowy dla kierowcy, który pojawił się tam 7 lipca około 23:00. Trzy nieudane próby płatności kartą wygenerowały trzy blokady po 250 zł, z czego tylko jedna została zwolniona od razu.
GreenWay zapewnia, że po nieudanej sesji wysyła do banku dyspozycję zwolnienia blokady, jednak bank nie potwierdził otrzymania takiego zlecenia dla dwóch zatrzymanych środków. Spór utknął między operatorem a instytucją finansową, a kierowca nadal nie ma dostępu do połowy tysiąca złotych.
500 zł zablokowane po nieudanym ładowaniu. Co wydarzyło się w Ostródzie?
7 lipca 2026 r. około godz. 23:00 kierowca próbował uruchomić ładowanie samochodu elektrycznego na stacji GreenWay w Ostródzie. Trzy próby płatności kartą zakończyły się błędem. Dopiero uruchomienie sesji przez aplikację pozwoliło rozpocząć ładowanie.
Po nieudanych próbach na karcie pojawiły się trzy blokady po 250 zł. Jedna została szybko zwolniona, ale dwie kolejne pozostały aktywne. W efekcie kierowca stracił dostęp do 500 zł, mimo że płatności kartą nie doprowadziły do rozpoczęcia ładowania.
GreenWay: wysłaliśmy dyspozycję zwolnienia blokady
GreenWay wyjaśnia, że podczas jednorazowego ładowania karta jest zabezpieczana blokadą środków. Jeśli sesja nie dojdzie do skutku, operator deklaruje, że niezwłocznie wysyła do banku dyspozycję zwolnienia blokady.
Zobacz: Ładowarka, która sama Cię znajdzie. Chiński lek na polskie problemy z EV
Firma podkreśla jednak, że moment odblokowania pieniędzy zależy już od banku i może potrwać nawet do 30 dni.
W opisywanym przypadku sytuacja wygląda inaczej. Jedna blokada została zwolniona niemal od razu, natomiast dwie kolejne nadal pozostają aktywne.
Po zgłoszeniu sprawy GreenWay poprosił o dodatkowe informacje, m.in. datę i godzinę ładowania, lokalizację stacji, numer złącza oraz cztery ostatnie cyfry karty, aby zweryfikować przebieg transakcji.
Bank: nie otrzymaliśmy potwierdzenia zwolnienia środków
Według informacji przekazanych przez bank, nie wpłynęła dyspozycja zwolnienia obu blokad. Oznacza to, że nie można jednoznacznie wskazać, na którym etapie procesu doszło do problemu.
Możliwych przyczyn jest kilka:
- operator ładowania,
- operator płatności,
- organizacja kartowa,
- bank.
Na razie żadna ze stron nie wskazała jednoznacznie źródła problemu.
Dlaczego to ważne dla kierowców?
Dla użytkownika samochodu elektrycznego zamrożenie 500 zł może oznaczać realne problemy podczas podróży. To pieniądze, które mogły być potrzebne na kolejne ładowanie, nocleg lub inne wydatki.
Sam mechanizm preautoryzacji kart nie jest niczym wyjątkowym. Problem pojawia się wtedy, gdy ładowanie nie zostaje uruchomione, a blokada środków pozostaje aktywna przez wiele dni.
To właśnie sposób obsługi takich sytuacji ma największy wpływ na zaufanie do operatorów publicznych stacji ładowania.
Sprawdź także: Instalacja wallboxa w 2026 roku – jak tanio i legalnie ładować elektryka w domu?
Reklamacja i rozbieżności w dokumentach
Kierowca złożył formalną reklamację do GreenWay, domagając się zwolnienia zablokowanych środków.
Sprawa zwróciła uwagę także na inną nieścisłość. W regulaminie jednorazowego ładowania operator wskazuje blokadę w wysokości 200 zł, natomiast w obowiązującym cenniku widnieje już kwota 250 zł.
Do czasu wyjaśnienia sprawy pozostają dwa kluczowe pytania:
- kiedy dokładnie GreenWay przekazał dyspozycję zwolnienia blokad,
- dlaczego bank twierdzi, że takiego potwierdzenia nie otrzymał.
Dopóki nie zostanie to wyjaśnione, kierowca nadal nie ma dostępu do 500 zł, mimo że dwie próby płatności nie zakończyły się uruchomieniem usługi. To pokazuje, że w przypadku publicznych stacji ładowania nie tylko sama dostępność ładowarek, ale również sprawność rozliczeń ma dziś kluczowe znaczenie dla kierowców samochodów elektrycznych.