Chcesz kupić nowe Ferrari? Musisz poczekać do 2028 roku
Ferrari zamknęło księgę zamówień na cały 2027 rok. Producent poinformował, że nowe rezerwacje będą realizowane najwcześniej w 2028 roku, co oznacza, że osoby planujące zakup włoskiego supersamochodu muszą przygotować się na wielomiesięczne oczekiwanie.
Powodem jest utrzymujący się rekordowy popyt oraz intensywne odświeżanie gamy modelowej Ferrari.
Ferrari wyprzedane na 2027 rok. Klienci muszą czekać
Ferrari nie przyjmuje już zamówień na samochody przeznaczone do produkcji w 2027 roku. Marka z Maranello wykorzystała dostępne sloty produkcyjne, dlatego nowi klienci, którzy chcieliby dziś zamówić auto, otrzymają termin realizacji dopiero na 2028 rok.
Tak długa kolejka oczekujących nie jest przypadkiem. Ferrari utrzymuje bardzo ograniczoną skalę produkcji, a jednocześnie regularnie wprowadza nowe modele, które przyciągają kolejnych klientów. Ograniczona dostępność stała się jednym z elementów strategii marki, wzmacniając wyjątkowość jej samochodów.
Zobacz: To Ferrari wywołało burzę. Jedni je kochają, inni nazywają najbrzydszym w historii
Nowe Ferrari napędzają popyt. Gama szybko się zmienia
Ferrari przechodzi obecnie intensywną wymianę oferty. Do gamy dołączają nowe konstrukcje, między innymi Amalfi, 849 Testarossa oraz 296 Speciale i 296 Speciale A. Jednocześnie producent stopniowo kończy produkcję wybranych modeli, takich jak 296 GTS, Roma Spider, SF90 XX oraz SF90 XX Spider.
Taka rotacja sprawia, że klienci często chcą zabezpieczyć możliwość zakupu konkretnej wersji, zanim zniknie ona z oferty. W efekcie popyt utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, a wolne miejsca produkcyjne szybko znajdują nabywców.
Nawet limitowane Ferrari sprzedają się błyskawicznie
Wysokie zainteresowanie dotyczy nie tylko modeli seryjnych. Limitowane Ferrari 12Cilindri Manuale zostało wyprzedane w całości, co pokazuje skalę zainteresowania wyjątkowymi konfiguracjami.
Producent wykorzystał także wszystkie dostępne sloty produkcyjne dla modelu Luce, którego szczegóły techniczne i pozycja w gamie nadal pozostają owiane tajemnicą. Ferrari równolegle zwiększa tempo produkcji flagowego F80 i rozwija prace nad wersją Aperta.
Ferrari dostarcza mniej aut, ale popyt nadal przewyższa podaż
Dane sprzedażowe pokazują, że Ferrari nie zwiększa gwałtownie produkcji, mimo ogromnego zainteresowania. W pierwszym półroczu 2026 roku marka dostarczyła 6802 samochody, czyli o 285 egzemplarzy mniej niż rok wcześniej.
Największym regionem sprzedaży pozostają Europa, Bliski Wschód i Afryka, które odpowiadają za blisko połowę wszystkich dostaw. Jednocześnie struktura napędów nadal jest zdominowana przez klasyczne jednostki – około 70 proc. sprzedaży stanowią samochody spalinowe, co wpływa na tempo elektryfikacji i planowanie produkcji.
Przeczytaj: Ferrari Luce 2027 ujawnione. Pierwszy elektryk Ferrari ma 1035 KM i baterię 122 kWh
Kolejki po Ferrari mogą jeszcze się wydłużyć
Długie terminy oczekiwania pokazują, że Ferrari nadal kontroluje podaż i nie zamierza walczyć o rekordy produkcji kosztem ekskluzywności. Marka skupia się na utrzymaniu wysokiej wartości swoich samochodów oraz przyciąganiu klientów gotowych czekać na wymarzony model.
Jeżeli popyt pozostanie na obecnym poziomie, dostępność nowych Ferrari może być jeszcze bardziej ograniczona, a samochody dostępne od ręki będą osiągały dodatkową wartość na rynku. W przypadku marki z Maranello czas oczekiwania stał się częścią doświadczenia zakupu. To dopiero początek tej historii.