Chiny chcą, by 7 na 10 nowych aut było NEV. Plan zakłada rok 2030
Chiny wyznaczyły ambitny cel na koniec dekady. Do 2030 r. aż 70 proc. nowych samochodów osobowych sprzedawanych w tym kraju ma należeć do kategorii NEV.
Nie oznacza to jednak, że siedem na dziesięć aut jeżdżących po chińskich drogach będzie elektrycznych. Do NEV zaliczają się bowiem także samochody, które nadal korzystają z silników spalinowych.
NEV to nie tylko samochody elektryczne
Chińskie władze chcą, aby pod koniec obecnej dekady pojazdy NEV odpowiadały za 70 proc. sprzedaży nowych samochodów osobowych. To ważne rozróżnienie, ponieważ cel dotyczy nowych aut trafiających na rynek, a nie wszystkich pojazdów znajdujących się w eksploatacji.
Skrót NEV obejmuje znacznie więcej niż samochody z napędem wyłącznie elektrycznym. W tej kategorii mieszczą się między innymi auta bateryjne, hybrydy plug-in, samochody z silnikiem spalinowym pełniącym funkcję przedłużacza zasięgu oraz pojazdy wodorowe.
Oznacza to, że osiągnięcie zakładanego poziomu 70 proc. nie będzie równoznaczne z całkowitym odejściem od benzyny. Część samochodów zaliczanych do NEV nadal będzie wyposażona w silniki spalinowe.
Sprawdź: Trump chce chińskich fabryk w USA. Jest jeden ważny warunek
Hybrydy plug-in nadal będą potrzebować benzyny
Dla kierowców różnica między poszczególnymi rodzajami NEV ma duże znaczenie. Hybryda plug-in może pokonywać codzienne trasy wyłącznie na prądzie, ale po rozładowaniu akumulatora wykorzystuje silnik spalinowy.
Podobnie działa część samochodów wyposażonych w układ z przedłużaczem zasięgu. Silnik spalinowy nie musi bezpośrednio napędzać kół, ale może służyć do produkcji energii dla układu elektrycznego. W praktyce oznacza to, że cel Chin nie jest równoznaczny z końcem paliw ciekłych.
Pekin chce przede wszystkim szybko zwiększać udział napędów zelektryfikowanych. O tym, jak bardzo przełoży się to na faktyczne ograniczenie zużycia benzyny, zdecyduje struktura sprzedaży poszczególnych rodzajów NEV.
Nie tylko samochody osobowe. Chiny obejmą planem także auta użytkowe
Ambitny plan nie ogranicza się do samochodów osobowych. Dla nowych pojazdów użytkowych założono niższy, ale wciąż znaczący poziom — 40 proc. sprzedaży ma przypadać na NEV.
Pokazuje to skalę zmian, jakie chińskie władze chcą przeprowadzić na rynku motoryzacyjnym. Elektryfikacja ma obejmować nie tylko samochody osobowe, ale również transport miejski i pojazdy użytkowe.
70 proc. NEV nie oznacza 70 proc. elektryków
Ostateczny skład wspomnianych 70 proc. będzie zależał od tego, które technologie zdobędą największą popularność. W grę wchodzą zarówno samochody bateryjne, jak i hybrydy plug-in, auta z przedłużaczem zasięgu oraz pojazdy wodorowe.
Chiny nie wskazują więc jednej technologii, która ma całkowicie zastąpić silniki spalinowe. Zamiast tego wyznaczają konkretny cel dotyczący udziału zelektryfikowanych pojazdów w sprzedaży nowych aut.
Przeczytaj: Chińskie auta powstają w 18 miesięcy. Europa potrzebuje nawet 5 lat
Samochody spalinowe staną się mniejszością
Jeżeli założenia zostaną zrealizowane, do 2030 r. klasyczne chińskie samochody napędzane wyłącznie silnikiem spalinowym staną się mniejszością wśród nowych samochodów osobowych sprzedawanych w Chinach.
Nie oznacza to jednak, że benzyna nagle zniknie z chińskiego rynku. Jej rola może się zmienić — z podstawowego źródła napędu w kierunku elementu układów hybrydowych i systemów wydłużających zasięg. Dla największego rynku motoryzacyjnego świata będzie to kolejny etap stopniowego przesuwania sprzedaży w stronę napędów zelektryfikowanych.