Chiny trzymają w garści produkcję magnesów. Fabryki aut w Polsce mogą mieć problem
Chiny kontrolują nie tylko wydobycie, lecz także rafinację pierwiastków ziem rzadkich i produkcję magnesów wykorzystywanych w samochodach. Europejskie fabryki odczuły już skutki ograniczeń eksportowych wprowadzonych przez Pekin w 2025 roku.
Problem może dotknąć również zakłady w Polsce, nawet jeśli nie sprowadzają komponentów bezpośrednio z Chin. Zmiana dostawcy w motoryzacji nie jest bowiem prosta - wymaga badań, testów i procedur homologacyjnych, które mogą trwać wiele miesięcy.
Chiny kontrolują 94 proc. produkcji magnesów. Europa jest uzależniona
Europejska motoryzacja jest zależna od Chin nie tylko w kwestii dostaw gotowych samochodów i części. Pekin dominuje również na wcześniejszych etapach łańcucha dostaw: od rafinacji pierwiastków ziem rzadkich po produkcję magnesów trwałych, wykorzystywanych w wielu podzespołach współczesnych aut.
Skala tej przewagi jest ogromna. W 2024 roku Chiny odpowiadały za 91 proc. światowej produkcji rafinowanych pierwiastków ziem rzadkich wykorzystywanych do wytwarzania magnesów. W przypadku spiekanych magnesów trwałych ich udział wynosił aż 94 proc.
Magnesy te są stosowane nie tylko w silnikach samochodów elektrycznych. Wykorzystuje się je również w autach spalinowych, między innymi w elektrycznych układach wspomagania kierownicy i siłownikach szyb. Oznacza to, że problemy z ich dostępnością mogą odbić się na produkcji różnych typów samochodów, a nie wyłącznie elektryków.
Skutki tej zależności europejskie fabryki odczuły już w 2025 roku. W kwietniu Chiny wprowadziły ograniczenia eksportowe obejmujące siedem pierwiastków ziem rzadkich oraz wykonane z nich magnesy. Późniejsze częściowe przywrócenie dostaw nie oznaczało końca problemu, ponieważ eksport kluczowych materiałów nadal wymaga uzyskania chińskich licencji.
Przeczytaj: Rynek nowych aut w Polsce mocno odbił. Sprzedaż rośnie ósmy miesiąc z rzędu
W praktyce oznacza to, że decyzje administracyjne podejmowane w Pekinie mogą wpływać na dostępność komponentów w zakładach oddalonych od Chin o tysiące kilometrów. W czerwcu 2025 roku Europejskie Stowarzyszenie Producentów Części Motoryzacyjnych informowało o wstrzymywaniu linii produkcyjnych w związku z restrykcjami.
Polskie fabryki samochodów też mogą odczuć skutki ograniczeń
Polska również jest narażona na konsekwencje chińskich ograniczeń. Brak bezpośredniego importu z Chin nie oznacza, że fabryka jest niezależna od tamtejszych dostaw. Surowce i magnesy mogą trafiać do niej za pośrednictwem europejskich producentów części, którzy sami korzystają z chińskich materiałów.
Problemem jest również czas potrzebny na znalezienie alternatywnego dostawcy. W motoryzacji nie wystarczy zamówić komponentu w innej firmie i od razu wykorzystać go na linii produkcyjnej. Nowe części muszą przejść odpowiednie badania i testy, a także procedury zatwierdzające ich zastosowanie w konkretnym pojeździe.
Zmiana źródła dostaw może więc zająć wiele miesięcy. Nawet jeśli na rynku pojawi się alternatywny producent, jego komponenty muszą spełnić wymagania dotyczące między innymi bezpieczeństwa, trwałości i zgodności z dokumentacją techniczną. Do tego czasu niedobory mogą utrudniać utrzymanie ciągłości produkcji.
Europa chce uniezależnić się od Chin, ale to potrwa
Ograniczenia eksportowe pokazały, jak duże znaczenie dla europejskiej motoryzacji ma dostęp do materiałów kontrolowanych przez Chiny. Ryzyko dotyczy nie tylko producentów samochodów elektrycznych, lecz także zakładów wytwarzających auta spalinowe i podzespoły wykorzystywane w różnych modelach.
Ograniczenie tej zależności wymaga rozwijania w Europie własnych możliwości rafinacji pierwiastków ziem rzadkich, produkcji magnesów i wytwarzania komponentów. To jednak proces wymagający inwestycji, czasu i stworzenia całego łańcucha dostaw.
Sprawdź: Premiery samochodowe październik 2026 - wszystkie nowości w jednym miejscu
Dlatego chińska dominacja w produkcji magnesów pozostaje istotnym ryzykiem dla europejskich fabryk samochodów, również tych działających w Polsce. Jeśli dostawy zostaną ponownie ograniczone, znalezienie zastępstwa może okazać się znacznie trudniejsze niż samo zamówienie części u innego dostawcy.