DS N°8 Jules Verne obiecuje 688 km zasięgu. Francuzi celują w Teslę i BMW
DS N°8 Jules Verne deklaruje zasięg WLTP na poziomie 688 km, korzysta z baterii o pojemności 97,2 kWh, oferuje 350 KM i waży blisko 2,3 tony. To zestaw ambitnych parametrów w dużym elektryku, który ma jednocześnie zapewniać wysoki komfort jazdy i luksusowo wykończone wnętrze.
Limitowana edycja Jules Verne kosztuje 344 500 zł i występuje wyłącznie w topowej konfiguracji AWD Long Range 350. Sprawdzamy, jak te wartości przekładają się na codzienne użytkowanie w kabinie, na drodze i podczas ładowania.
Kabina premium z kosmicznym motywem i kilkoma zaskoczeniami
Wnętrze DS N°8 Jules Verne wyraźnie odcina się od typowych elektryków premium. Francuzi postawili na luksusowy klimat inspirowany powieścią „Z Ziemi na Księżyc” Julesa Verne’a, a motywy nawiązujące do kosmosu pojawiają się na drzwiach i tunelu środkowym.
Kabina utrzymana jest głównie w eleganckim odcieniu niebieskiego. Kierownicę obszyto skórą, a deskę rozdzielczą oraz boczki drzwi pokrywa alcantara. Fotele łączą skórę nappa z alcantarą i oferują masaż, wentylację, podgrzewanie oraz elektryczną regulację boczków. Dodatkowy nawiew na szyję poprawia komfort podczas chłodniejszych dni.
Z tyłu miejsca nie brakuje, choć wysoko poprowadzona podłoga wymusza mniej naturalne ułożenie nóg. Bagażnik mieści 566 litrów, a jakość wykończenia stoi na bardzo wysokim poziomie.
Nie obyło się jednak bez drobnych wpadek ergonomicznych. Plastikowe przyciski przy kierownicy nie pasują do auta tej klasy, a system multimedialny działa momentami zbyt wolno. Zaskakuje też brak klasycznych uchwytów na kubki z przodu.
DS N°8 stawia przede wszystkim na komfort
Już po kilku kilometrach czuć, że DS N°8 Jules Verne nie został stworzony do agresywnej jazdy. To duży, ważący niemal 2,3 tony elektryczny liftback, który najlepiej odnajduje się podczas spokojnego i płynnego podróżowania.
Układ dwóch silników generuje 350 KM i 509 Nm, a chwilowo nawet 375 KM w trybie overboost. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 5,4 s, ale charakter auta pozostaje wyraźnie komfortowy.
Sprawdź: Z toru Formuły E do salonów. DS Automobiles odsłania „Taylor made N°4 Concept” w Brukseli
Najlepiej sprawdzają się tryby Eco, Komfort i Normal, gdzie reakcje na gaz są miękkie i przewidywalne. Tryb Sport wyostrza reakcje typowo po elektrycznemu, ale odbiera autu część jego spokojnego charakteru.
Największe wrażenie robi zawieszenie. Kamera skanująca nawierzchnię współpracuje z adaptacyjnymi amortyzatorami, dzięki czemu DS bardzo skutecznie filtruje nierówności. Auto pozostaje stabilne nawet przy większych prędkościach, a jednocześnie nie sprawia wrażenia ciężkiego elektryka.
350 KM i napęd AWD w codziennej jeździe
Napęd AWD działa głównie z myślą o efektywności. Na co dzień DS N°8 korzysta przede wszystkim z przedniego silnika, a tylna jednostka dołącza przy mocniejszym przyspieszaniu lub utracie przyczepności.
To rozwiązanie dobrze pasuje do charakteru samochodu. DS nie próbuje być sportowym elektrykiem, tylko luksusowym autem do komfortowego pokonywania długich tras.
Rekuperację można regulować łopatkami przy kierownicy w trzech poziomach. Dostępny jest także tryb one pedal, choć w codziennej jeździe okazuje się dość agresywny.
Realny zasięg DS N°8 Jules Verne
Deklarowane 688 km według WLTP wygląda imponująco, ale rzeczywisty zasięg mocno zależy od prędkości.
Przy spokojnej jeździe miejskiej i trasach do 100 km/h zużycie energii wynosi około 19 kWh/100 km. W takich warunkach DS N°8 potrafi przejechać ponad 500 km na jednym ładowaniu.
Przy 120 km/h zużycie rośnie do około 22 kWh/100 km, co przekłada się na realny zasięg w okolicach 440 km. Autostradowa jazda z prędkością 140 km/h oznacza już około 26 kWh/100 km i około 370 km między ładowaniami.
Jak na auto tej wielkości i masy wyniki nadal pozostają bardzo dobre.
Ładowanie: bez rekordów, ale przewidywalnie
Maksymalna moc ładowania wynosi 160 kW. Na papierze nie robi to wielkiego wrażenia, ale w praktyce DS N°8 utrzymuje stabilne tempo ładowania.
Po wcześniejszym uruchomieniu prekondycjonowania baterii uzupełnienie energii od 25 do 85 proc. zajmuje mniej niż 30 minut przy średniej mocy około 118 kW.
Bez przygotowania akumulatora proces trwa wyraźnie dłużej, dlatego korzystanie z nawigacji i funkcji podgrzewania baterii ma tu duże znaczenie.
Przeczytaj także: DS N°7 jest jeszcze odważniejszy od poprzednika. Francuski SUV premium w nowoczesnym wydaniu
Cena i pozycja DS N°8 Jules Verne
DS N°8 Jules Verne kosztuje w Polsce 344 500 zł i pełni rolę flagowego modelu marki. To pierwszy DS oferowany wyłącznie jako elektryk i jednocześnie najbardziej zaawansowany technologicznie samochód producenta.
W standardzie znalazły się m.in. 21-calowe felgi, rozbudowany system audio, wyświetlacz head-up, system półautonomicznej jazdy oraz komplet kamer.
Wysoka cena i niszowy charakter sprawią, że model pozostanie rzadkim widokiem na drogach. Jednocześnie DS N°8 Jules Verne wyraźnie pokazuje, że marka potrafi stworzyć luksusowego elektryka z własnym stylem i bardzo wysokim komfortem jazdy.
To bardziej samochód dla kierowców szukających wyjątkowego charakteru niż kolejny elektryk do walki na liczby.