Jesienią kierowcy popełniają ten błąd. Za światła przeciwmgielne grozi mandat i punkty
Jesienią mgła i deszcz często ograniczają widoczność na drodze. Nie oznacza to jednak, że można od razu włączyć tylne światło przeciwmgielne.
Przepisy pozwalają korzystać z niego dopiero wtedy, gdy widoczność spada poniżej 50 metrów. Za używanie tej lampy niezgodnie z zasadami grozi 100 zł mandatu i 2 punkty karne. Ważne jest też, by wyłączyć ją, gdy warunki na drodze się poprawią.
Tylne światło przeciwmgielne można włączyć dopiero poniżej 50 metrów
Zasady korzystania z tylnego światła przeciwmgielnego określa art. 30 ust. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Kierowca może go używać, gdy zmniejszona przejrzystość powietrza ogranicza widoczność na odległość mniejszą niż 50 metrów.
Jak ocenić taki dystans w praktyce? Pomocne mogą być słupki pikietażowe, które często stoją w odstępach co 100 metrów. Połowa odległości między nimi daje orientacyjne wyobrażenie o granicy wskazanej w przepisach. Nie jest to jednak precyzyjny pomiar, dlatego kierowca powinien przede wszystkim oceniać rzeczywistą widoczność na drodze.
Przepisy nakładają również drugi obowiązek: gdy widoczność się poprawi, tylne światło przeciwmgielne trzeba niezwłocznie wyłączyć. Nie wystarczy więc włączyć go prawidłowo podczas gęstej mgły i pozostawić aktywnego na dalszej trasie.
Przeczytaj: We mgle łatwo popełnić ten błąd. Policja może dać 200 zł mandatu i 4 punkty
Za nieprawidłowe używanie światła grozi mandat i punkty karne
Tylne światło przeciwmgielne świeci intensywnie, dlatego przy lepszej widoczności może przeszkadzać kierowcom jadącym z tyłu. Używanie go bez uzasadnienia nie jest więc obojętne dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu.
Za używanie tylnego światła przeciwmgielnego przy normalnej przejrzystości powietrza grozi 100 zł mandatu i 2 punkty karne. To oznacza, że sama jesienna aura nie wystarczy, by uzasadnić jego włączenie. Liczy się to, czy widoczność rzeczywiście spadła poniżej ustawowego progu.
Deszcz i lekka mgła nie zawsze uzasadniają włączenie lampy
Podczas jesiennej jazdy trzeba odróżnić ograniczoną widoczność od samej niekorzystnej pogody. Deszcz, wilgotna nawierzchnia czy lekka mgła nie oznaczają automatycznie, że należy włączyć tylne światło przeciwmgielne.
Sprawdź: Półkola przy drodze mówią, kiedy zwolnić. Austria ma nietypowy sposób na mgłę
Najważniejsze są warunki, w jakich faktycznie porusza się samochód. Kierowca powinien zachować ostrożność, dostosować jazdę do widoczności i pamiętać o wyłączeniu tylnej lampy, gdy nie jest już potrzebna. W ten sposób uniknie nie tylko mandatu, ale też niepotrzebnego oślepiania innych kierowców.