Kosztuje mniej niż wielu rywali. Ten pick-up 4x4 oferuje 900 kg ładowności
99 900 zł netto kosztuje JAC T8 Pro, pick-up zaprojektowany przede wszystkim do pracy. Za tę kwotę dostajemy klasyczną ramę, ładowność 900 kg, dołączany napęd 4x4 z reduktorem i 2-litrowego diesla o mocy 136 KM. W tej cenie trzeba zaakceptować prostsze wyposażenie i manualną klimatyzację, ale w zamian otrzymujemy narzędzie, które realnie może zastąpić małego dostawczaka. Pytanie brzmi, czy oszczędność okaże się wystarczająca, by przeważyć nad użytkowymi kompromisami.
Ponieważ JAC T8 Pro celuje przede wszystkim w przedsiębiorców, kluczowe znaczenie mają tu nie multimedia czy prestiż marki, lecz koszty zakupu i możliwości transportowe. Producent stawia na sprawdzoną, klasyczną konstrukcję, która ma poradzić sobie zarówno na placu budowy, jak i podczas codziennej pracy w terenie.
WNĘTRZE ZASKAKUJE, ALE SZYBKO PRZYPOMINA O UŻYTKOWYM CHARAKTERZE
Po zajęciu miejsca za kierownicą JAC T8 Pro robi lepsze pierwsze wrażenie, niż można oczekiwać po pick-upie za niespełna 100 tys. zł netto. Kabina nie wygląda surowo - znajdziemy tu obszerne fotele, tapicerkę ze skóry syntetycznej z kontrastowym przeszyciem oraz pionowy ekran multimediów o przekątnej 10,4 cala. Kokpit jest prosty i nowoczesny, a liczba fizycznych przycisków została ograniczona do minimum.
Po dłuższym kontakcie wychodzi jednak na jaw, że priorytetem była funkcjonalność, a nie komfort. Klimatyzacja jest manualna, a jej obsługa odbywa się wyłącznie przez ekran dotykowy, który reaguje przeciętnie i czasem wymaga ponownego naciśnięcia. Brakuje również podgrzewanych foteli, co pokazuje, że producent skupił się na łatwości użytkowania i utrzymania wnętrza w czystości.
Na plus wypada przestrzeń w drugim rzędzie. Kanapa zapewnia wystarczającą ilość miejsca dla dorosłych pasażerów, a do dyspozycji są także nawiewy, podłokietnik i gniazdo USB. Dzięki temu T8 Pro nie sprawia wrażenia spartańskiego auta roboczego.
136-KONNY DIESEL STAWIA NA UŻYTECZNOŚĆ, NIE OSIĄGI
Pod maską pracuje 2-litrowy turbodiesel rozwijający 136 KM i 360 Nm. Już po pierwszych kilometrach wiadomo, że nie jest to samochód stworzony do szybkiej jazdy. Sprint do 100 km/h trwa 13,9 s, a prędkość maksymalna wynosi 150 km/h.
W mieście silnik radzi sobie całkiem dobrze dzięki wysokiemu momentowi obrotowemu dostępnemu przy niskich obrotach. Na trasie wyprzedzanie wymaga jednak planowania, a przy wyższych prędkościach jednostka staje się wyraźnie głośniejsza.
Zużycie paliwa również pokazuje, gdzie T8 Pro czuje się najlepiej. W ruchu miejskim spalanie wynosi nieco ponad 9 l/100 km, natomiast na drogach ekspresowych przekracza 11 l/100 km. Do tego dochodzą szumy powietrza i przeciętna precyzja prowadzenia, które nie zachęcają do długiej jazdy z wysokimi prędkościami.
To jednak świadomy kompromis. Masa własna wynosząca niemal 2 tony, krótko zestopniowana skrzynia biegów i dołączany napęd 4x4 z reduktorem pokazują, że najważniejsze były zdolności użytkowe i terenowe.
Sprawdź: Boom na nowe samochody w Polsce. Maj 2026 przeszedł do historii
POZA ASFALTEM JAC T8 PRO CZUJE SIĘ ZNACZNIE LEPIEJ
Na drogach szybkiego ruchu T8 Pro wypada przeciętnie, ale po zjechaniu z asfaltu szybko pokazuje swoje mocne strony. Klasyczna rama, napęd tylnej osi z możliwością dołączenia przedniej oraz reduktor sprawiają, że pick-up dobrze radzi sobie w trudniejszych warunkach.
Testowany egzemplarz wyposażono dodatkowo w terenowe opony, wyciągarkę i osłony podwozia. Dzięki temu błotniste drogi czy nierówne szutry nie stanowiły większego wyzwania. Co ciekawe, zawieszenie, które na asfalcie nie zachwyca precyzją, poza nim pracuje znacznie lepiej i pozwala utrzymywać przyzwoite tempo bez nieprzyjemnych dobić.
Jeżeli większość przebiegów ma odbywać się po autostradach, JAC nie będzie idealnym wyborem. Jeśli jednak auto regularnie trafia na budowy, do lasu lub na drogi gruntowe, jego charakter zaczyna mieć dużo więcej sensu.
900 KG ŁADOWNOŚCI I RAMA TO NAJWIĘKSZE ATUTY
Najmocniejszym argumentem T8 Pro pozostają możliwości transportowe. Paka o wymiarach 152 x 152 cm bez problemu mieści europaletę, a ładowność wynosząca 900 kg pozwala traktować auto jako alternatywę dla lekkiego samochodu dostawczego.
Klasyczna rama zwiększa wytrzymałość konstrukcji, a napęd 4x4 z reduktorem pomaga dotrzeć tam, gdzie zwykły van nie miałby większych szans. To właśnie w takich warunkach T8 Pro pokazuje przewagę nad wieloma samochodami użytkowymi.
Przeczytaj: Twój samochód może nagrać ostatnie sekundy przed wypadkiem. UE wprowadziła obowiązek
CENA TO JEGO NAJWIĘKSZA BROŃ
JAC T8 Pro kosztuje 99 900 zł netto i właśnie tutaj tkwi jego największa przewaga. Dla porównania Toyota Hilux startuje od około 161 tys. zł netto, a Ford Ranger od 148 tys. zł netto. Różnice sięgają więc od kilkudziesięciu do nawet ponad 60 tys. zł.
Oczywiście niższa cena oznacza pewne kompromisy. T8 Pro oferuje słabszy silnik, manualną klimatyzację i skromniejsze wyposażenie. W zamian dostajemy jednak to, czego oczekuje większość użytkowników pick-upów: ramową konstrukcję, napęd 4x4 z reduktorem, podwójną kabinę i dużą ładowność.
Dla firm szukających przede wszystkim narzędzia do pracy może to być argument ważniejszy niż bardziej zaawansowane wyposażenie czy lepsze osiągi konkurentów. JAC T8 Pro nie próbuje konkurować z Hiluxem czy Rangerem komfortem. Walczy przede wszystkim ceną i prostą, użytkową konstrukcją.