Łódź i Poznań najgorsze dla kierowców. Tak wypadły polskie miasta
Łódź i Poznań zdobyły po 30 punktów i zamknęły ranking miast przyjaznych kierowcom. Powody są jednak różne: w Łodzi problemem była przede wszystkim duża liczba kolizji, a w Poznaniu bardzo wolna jazda w centrum i wysokie ceny parkowania.
Dla porównania zwycięska Bydgoszcz zdobyła 43 punkty. Ranking uwzględniał siedem kategorii związanych z codziennym korzystaniem z samochodu.
Łódź i Poznań na końcu rankingu. Kierowcy mają tam różne problemy
Łódź i Poznań zdobyły po 30 punktów i zajęły ostatnie miejsce w rankingu miast przyjaznych kierowcom. Zestawienie przygotowane przez Yanosika i Oponeo objęło dane z 2025 roku. Dla porównania Bydgoszcz wygrała z wynikiem 43 punktów, a wysoko znalazły się również Lublin i Szczecin.
Autorzy rankingu analizowali siedem kategorii: liczbę kolizji, średnią prędkość jazdy, ceny paliw i OC, dostępność parkingów, infrastrukturę ładowania samochodów elektrycznych oraz koszt wymiany opon. Każda kategoria była oceniana w skali od 1 do 9 punktów.
Szczegółowe dane pokazują, że Łódź i Poznań znalazły się na końcu z zupełnie innych powodów. Łódź traciła punkty przede wszystkim przez dużą liczbę kolizji, droższe OC i słabszą dostępność parkingów. Poznań miał więcej parkingów i ładowarek, ale kierowcy poruszali się tam wolniej, a parkowanie było droższe.
Przeczytaj: Google Maps przewiduje korki, zanim się pojawią. Kierowcy mogą być zaskoczeni
Łódź ma prawie 8 tys. kolizji rocznie
Największym problemem Łodzi okazała się liczba zdarzeń drogowych. W 2025 roku odnotowano tam 7986 kolizji, czyli 12,5 na 1000 mieszkańców. Wyższy wskaźnik spośród analizowanych aglomeracji miał tylko Lublin – 14,8 kolizji na 1000 mieszkańców.
Poznań wypadł niewiele lepiej. W mieście doszło do 6380 kolizji, czyli 11,9 na 1000 mieszkańców. Dla porównania we Wrocławiu wskaźnik wyniósł 7,8, a w Szczecinie 9,8.
Oba miasta słabo wypadły również pod względem płynności ruchu. W Łodzi średnia prędkość w centrum wyniosła 25 km/h, a poza centrum 37 km/h. W Poznaniu było jeszcze wolniej – kierowcy poruszali się w centrum średnio z prędkością 23 km/h, a poza nim 37 km/h.
Dane dotyczą dni roboczych oraz godzin od 7 do 21, czyli okresu, w którym ruch jest największy. Nie uwzględniają więc nocnych przejazdów ani okresów z niewielkim natężeniem ruchu.
Parkowanie w Poznaniu jest droższe niż w Łodzi
Poznań mocno tracił punkty przez koszty parkowania. Średnia cena godziny postoju wyniosła 8,33 zł. Drożej było tylko w Krakowie, gdzie kierowcy płacili średnio 8,75 zł.
W Łodzi godzina parkowania kosztowała średnio 7,28 zł. Miasto miało jednak znacznie słabszą ofertę parkingów Park and Go.
W Poznaniu działało 16 takich obiektów z 1565 miejscami. Łódź miała tylko jeden parking tego typu, oferujący 960 miejsc. W przeliczeniu na 1000 mieszkańców dawało to odpowiednio 2,9 miejsca w Poznaniu i 1,5 w Łodzi.
Łódź ma tańsze paliwo, Poznań więcej ładowarek
Łódź może pochwalić się natomiast niższymi cenami paliw. Średnia cena litra benzyny wyniosła 5,95 zł, oleju napędowego 6,10 zł, a LPG 2,78 zł.
W Poznaniu było nieco drożej: odpowiednio 6,00 zł, 6,18 zł i 2,88 zł za litr. Łódź traciła jednak na kosztach ubezpieczenia. Średnia składka OC wyniosła tam 945 zł, podczas gdy w Poznaniu było to 880 zł.
Poznań miał za to przewagę w infrastrukturze dla samochodów elektrycznych. Kierowcy mogli korzystać ze 118 stacji ładowania, podczas gdy w Łodzi było ich 113. W Poznaniu jedna stacja przypadała na 2,2 km², a w Łodzi na 2,6 km².
Oba miasta zajęły piąte miejsce pod względem kosztu wymiany opon. Średnia cena wyniosła 44,50 zł za jedną oponę.
Sprawdź: Volkswagen wraca do przycisków. Kierowcy skrytykowali wszechobecne ekrany
Łódź czy Poznań – gdzie kierowcom żyje się gorzej?
Końcowy wynik nie oznacza, że oba miasta są równie trudne dla kierowców. Łódź najbardziej obciąża kierowców dużą liczbą kolizji, drogim OC i słabą dostępnością parkingów, ale jej atutem pozostają niższe ceny paliw.
Poznań oferuje więcej parkingów Park and Go i lepszą infrastrukturę ładowania samochodów elektrycznych, ale kierowcy muszą liczyć się z wolniejszą jazdą w centrum oraz wyższymi kosztami parkowania.
Ranking pokazuje więc, że o tym, czy miasto jest przyjazne kierowcom, decyduje nie jeden parametr, lecz suma wielu codziennych kosztów i utrudnień. Wraz z rozwojem elektromobilności oraz zmianami w organizacji ruchu znaczenie poszczególnych kategorii może się jednak zmieniać.