SKP bez nowych mierników w 2026 roku. Decyzja już zapadła
Mierniki cząstek stałych nie pojawią się na stacjach kontroli pojazdów w tym roku - potwierdza ekspert z branży. Nie ma oficjalnego projektu ustawy przewidującego takie urządzenia, a proces legislacyjny oraz produkcja i certyfikacja sprzętu wymagają czasu. Prace Komisji Europejskiej nad Roadworthiness Package nie przekładają się dziś bezpośrednio na polski terminarz zmian.
Na razie więc kierowcy i diagnostyka pozostają przy dotychczasowych procedurach badania emisji spalin. Temat liczników cząstek stałych wraca w debacie od miesięcy, ale bez konkretnego harmonogramu wdrożenia w Polsce.
Co się zmieni na przeglądach? Ekspert: na razie brak projektu ustawy
Mimo medialnych zapowiedzi zmian w badaniach technicznych pojazdów, w tym roku nie wejdą w życie żadne przełomowe rozwiązania. Karol Rytel z Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów podkreśla, że nie ma obecnie oficjalnego projektu ustawy, który wprowadzałby mierniki cząstek stałych ani inne istotne zmiany na stacjach kontroli pojazdów.
Bez projektu nie ruszy pełny proces legislacyjny, który obejmuje konsultacje, prace parlamentarne i podpis prezydenta. W praktyce oznacza to, że rewolucja w SKP nie jest możliwa w najbliższych miesiącach.
SKP bez mierników cząstek stałych w 2026 roku
W aktualnych dokumentach nie ma obowiązku wyposażenia stacji kontroli pojazdów w mierniki cząstek stałych. Najbardziej zaawansowane prace dotyczą projektu ustawy o systemach homologacji, który znajduje się na etapie konsultacji.
Ma on doprecyzować zasady badań technicznych i rejestracji aut sprowadzanych spoza UE (m.in. z USA, Kanady i Japonii). To jednak wciąż wczesna faza prac, bez realnych szans na szybkie wdrożenie.
Sprawdź: Koniec jazdy bez przeglądu. Nowe obowiązki dla właścicieli aut na ukraińskich numerach
„Ustawa badaniowa” w przygotowaniu. Co może się zmienić?
W resorcie trwają prace nad tzw. ustawą badaniową, która ma nowelizować Prawo o ruchu drogowym. Wśród rozważanych zmian znajdują się:
- fotografowanie pojazdów podczas badań technicznych,
- coroczna waloryzacja opłat za przeglądy,
- obowiązkowe szkolenia diagnostów.
W tym samym pakiecie mogą pojawić się także zapisy dotyczące mierników cząstek stałych, ale na razie są to jedynie ogólne założenia – bez projektu ustawy.
Nawet po uchwaleniu zmiany nie będą natychmiastowe
Eksperci zwracają uwagę, że nawet jeśli przepisy zostałyby przyjęte, ich wdrożenie zajmie czas. Konieczna byłaby:
- produkcja i certyfikacja urządzeń,
- wyposażenie stacji kontroli,
- szkolenia diagnostów,
- okresy przejściowe.
Dlatego ewentualne pomiary cząstek stałych na SKP nie pojawią się szybko, nawet po rozpoczęciu prac legislacyjnych.
Unijne przepisy nie przyspieszają zmian w Polsce
Źródłem części doniesień jest pakiet Roadworthiness Package, zaprezentowany przez Komisję Europejską w kwietniu 2025 roku. Dokument dotyczy przeglądów technicznych w UE i teoretycznie mógłby wejść w życie w 2026 roku.
Na tym etapie to jednak tylko propozycje – bez bezpośredniego wpływu na polskie przepisy i kalendarz zmian.
Przeczytaj: Dlaczego po zgaszeniu silnika słychać trzaski? Te znaki mogą zaniepokoić
Co realnie jest na stole?
Na ten moment najbardziej konkretne prace dotyczą:
- ustawy o systemach homologacji (auta spoza UE),
- „ustawy badaniowej” (SKP, opłaty, szkolenia).
W żadnym z tych projektów nie ma jeszcze gotowych, obowiązujących zapisów o miernikach cząstek stałych.
Bez rewolucji na SKP w najbliższym czasie
Branża i eksperci są zgodni: zanim pojawią się jakiekolwiek nowe urządzenia na stacjach kontroli pojazdów, musi powstać pełna ustawa i zakończyć się wieloetapowy proces legislacyjny.
Na dziś: brak projektu, brak terminu i brak wdrożenia. Zmiany w badaniach technicznych pozostają więc w fazie planów, a nie realnych decyzji.