CANARD uruchomił nowe fotoradary. Mandaty posypią się na dwóch ważnych trasach
Na polskich drogach do lipca ma działać 128 nowych fotoradarów CANARD — liczba wystarczająca, by zauważalnie zmienić sposób jazdy na wybranych trasach. Dwa kolejne urządzenia właśnie zaczęły pracę na DK27 w Nowogrodzie Bobrzańskim i na DK55 w Mokrem.
Rozbudowę finansuje KPO i ma ona realnie ograniczyć możliwość przekraczania prędkości, zwłaszcza tam, gdzie obowiązuje limit 50 km/h. Dla kierowców oznacza to większe ryzyko mandatów i możliwość utraty prawa jazdy przy poważnych przekroczeniach.
CANARD przyspiesza rozbudowę sieci fotoradarów
Na polskich drogach pojawiają się kolejne fotoradary. Za system odpowiada CANARD, czyli Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, które realizuje rozbudowę sieci urządzeń finansowaną z Krajowego Planu Odbudowy. Do lipca w całym kraju ma działać łącznie 128 nowych fotoradarów.
To jedna z największych rozbudów systemu nadzoru nad ruchem drogowym w ostatnich latach. Nowe urządzenia trafiają przede wszystkim na odcinki, gdzie kierowcy często przekraczają dozwoloną prędkość lub gdzie dochodziło do niebezpiecznych zdarzeń.
Dwa nowe fotoradary już działają
Najnowsze urządzenia uruchomiono na drogach krajowych DK27 i DK55.
Pierwszy fotoradar stanął w Nowogrodzie Bobrzańskim przy ul. Żarskiej na DK27. Kontroluje kierowców jadących w kierunku Dąbrowca. To obszar zabudowany, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h.
Drugie urządzenie działa w miejscowości Mokre koło Grudziądza na DK55. Fotoradar ustawiono przy skrzyżowaniu z ul. Błękitnej Armii w kierunku Dusocina. W pobliżu znajdują się przejście dla pieszych, zatoczka autobusowa oraz długi prosty odcinek drogi, dlatego również tutaj obowiązuje limit 50 km/h.
Sprawdź: CANARD rozszerza sieć fotoradarów. W tych miejscach lepiej uważać
Nowe urządzenia dołączają do wcześniej uruchomionych fotoradarów w Czarnowie na DK80 i Kuklinowie na DK36.
Dlaczego właśnie tam?
Obie lokalizacje wybrano ze względów bezpieczeństwa. W Nowogrodzie Bobrzańskim prosty odcinek drogi zachęca do szybszej jazdy mimo zabudowanego terenu. Z kolei w Mokrem dodatkowym zagrożeniem są piesi, przystanki autobusowe i skrzyżowanie.
CANARD podkreśla, że nowe urządzenia mają przede wszystkim wymuszać przestrzeganie ograniczeń prędkości w miejscach, gdzie skutki wypadków mogą być szczególnie poważne.
Mandaty są coraz bardziej dotkliwe
Rozbudowa sieci fotoradarów zbiegła się z zaostrzeniem przepisów dotyczących przekraczania prędkości.
Za przekroczenie limitu o ponad 30 km/h kierowcy muszą liczyć się z wysokimi mandatami, a przy większych wykroczeniach kwoty sięgają nawet kilku tysięcy złotych. Najwyższa kara wynosi 2500 zł i 15 punktów karnych, a w przypadku recydywy stawki mogą zostać podwojone.
Dodatkowo od marca obowiązują przepisy pozwalające na zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h nie tylko w obszarze zabudowanym, ale także na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych poza terenem zabudowanym.
Kierowcy muszą przyzwyczaić się do większej liczby kontroli
Uruchomienie kolejnych urządzeń pokazuje, że CANARD konsekwentnie zagęszcza sieć nadzoru. Dla kierowców oznacza to coraz mniej miejsc, w których można liczyć na brak kontroli prędkości.
Przeczytaj: Kierowcy dostali błędne mandaty na A6. CANARD zapowiada zwroty pieniędzy
Wraz z pojawieniem się 128 nowych fotoradarów spokojna jazda staje się nie tylko bezpieczniejszym, ale także znacznie tańszym rozwiązaniem. Szczególnie na drogach krajowych, gdzie nowe urządzenia coraz częściej pojawiają się w obszarach zabudowanych i przy newralgicznych punktach infrastruktury drogowej.