Niemiecka marka traci miliardy? Zysk Audi spadł aż o 87 proc.
Audi nadal zarabia, ale jego wyniki finansowe wyraźnie się pogorszyły. W trzecim kwartale 2026 roku niemiecka marka wypracowała zaledwie 95 mln euro zysku netto wobec 718 mln euro rok wcześniej.
To spadek aż o 87 proc. Producent odczuwa skutki słabszej sprzedaży, szczególnie w Chinach, oraz rosnących kosztów działalności. Teraz chce oszczędzać i liczy, że sytuację poprawią nowe modele.
Zysk Audi spadł o 87 proc. Marka nadal jest rentowna
Skala pogorszenia wyników Audi jest wyraźna. Od lipca do września 2026 roku firma wypracowała 95 mln euro zysku netto. W analogicznym okresie poprzedniego roku było to 718 mln euro. Oznacza to, że z ubiegłorocznego zysku pozostało zaledwie około 13 proc.
Słabszy kwartał wpisuje się w trudniejszy obraz całego roku. Po pierwszych dziewięciu miesiącach Grupa Audi zarobiła na czysto 1,22 mld euro, podczas gdy rok wcześniej było to 2,06 mld euro. Spadek wyniósł około 41 proc. Dane obejmują nie tylko Audi, lecz także należące do grupy marki Lamborghini, Bentley i Ducati.
Producent pozostaje rentowny, ale wyraźnie słabnie jego zdolność do generowania zysków. To szczególnie istotne w czasie, gdy firma musi jednocześnie mierzyć się z rosnącymi kosztami i inwestować w nowe modele.
Przeczytaj: Audi szykuje powrót A8? Tak może wyglądać nowa flagowa limuzyna
Audi sprzedaje mniej samochodów. Chiny sprawiają największy problem
Jednym z głównych powodów pogorszenia wyników jest spadek sprzedaży. Od stycznia do września Audi dostarczyło klientom około 1,04 mln samochodów, czyli o 11,4 proc. mniej niż rok wcześniej. Szczególnie trudna sytuacja panuje w Chinach. Na tym rynku dostawy zmniejszyły się aż o 24,5 proc., do około 328 tys. aut.
Audi musi mierzyć się tam z silną konkurencją lokalnych producentów i słabszym popytem na samochody spalinowe. Problemy na chińskim rynku odbijają się na wynikach całej grupy, ponieważ jest to jeden z ważnych obszarów działalności niemieckiego producenta.
Dodatkowym obciążeniem są amerykańskie cła. Audi nie ma własnej fabryki w Stanach Zjednoczonych, dlatego samochody przeznaczone dla tamtejszych klientów musi sprowadzać. Wyższe koszty importu mogą z kolei negatywnie wpływać na marże producenta.
Audi zapowiada oszczędności. Co z pracownikami?
W odpowiedzi na trudniejszą sytuację finansową Audi chce dalej ograniczać koszty, uprościć strukturę organizacyjną i poprawić wydajność. Firma przyznaje, że dotychczasowe działania nie wystarczają i potrzebne są kolejne kroki.
Na razie producent nie podał szczegółów dotyczących nowych zwolnień ani dodatkowych cięć zatrudnienia. Ważne będą rozmowy zarządu z radą zakładową, które mają dotyczyć dalszych działań na rzecz konkurencyjności firmy i utrzymania miejsc pracy w niemieckich fabrykach.
Nowe modele mają pomóc Audi odzyskać klientów
Jednym ze sposobów na poprawę sytuacji ma być odświeżenie gamy modelowej. Audi liczy między innymi na elektryczne A2 e-tron oraz większe SUV-y Q7 i Q9. Nowe samochody mają pomóc producentowi przyciągnąć klientów i wzmocnić jego ofertę na ważnych rynkach.
Szczególne znaczenie w Europie może mieć A2 e-tron, który ma uzupełnić gamę od strony mniejszych samochodów elektrycznych. Z kolei Q7 i Q9 mają wzmocnić ofertę dużych SUV-ów, zwłaszcza z myślą o rynku amerykańskim.
Sprawdź: Audi przejmie technologię elektrycznego Porsche. Nowy model ma zadebiutować w 2027 roku
Producent obniżył już całoroczne oczekiwania dotyczące przychodów i zysków. Nowe modele mogą pomóc w odbudowie sprzedaży, ale nie rozwiążą od razu problemów związanych z kosztami, konkurencją w Chinach i amerykańskimi cłami. Audi musi więc jednocześnie pracować nad atrakcyjnością swojej oferty i poprawą efektywności działania.