Nowy Dodge z V8 zniknął w 6 godzin. Chętnych było więcej niż aut
Nowy Dodge Durango R/T 392 Launch Edition 2026 okazał się sprzedażowym hitem. Zamówienia dealerskie na limitowaną wersję wyprzedały się w zaledwie sześć godzin, a z linii produkcyjnej zjechały już pierwsze egzemplarze.
Pod maską pracuje wolnossący silnik 6.4 HEMI V8 o mocy 475 KM, który rozpędza SUV-a do 100 km/h w 4,4 s i pozwala holować przyczepy o masie blisko 3,9 t.
Powrót HEMI V8 przyciągnął klientów
Dodge rozpoczął produkcję modelu Durango R/T 392 Launch Edition w zakładzie Detroit Assembly Complex – Jefferson. Jeszcze zanim pierwsze auta opuściły fabrykę, cała pula zamówień dealerskich została wyprzedana w ciągu zaledwie sześciu godzin.
Według przedstawicieli marki to wyraźny sygnał, że klienci wciąż oczekują dużych SUV-ów z klasycznym silnikiem V8.
Zobacz: Dodge świętuje 60-lecie. Charger dostał lakier, który zniknie po roku
475 KM i niemal 4 tony uciągu
Nowy Durango R/T 392 seryjnie otrzymał wolnossący silnik 6.4 HEMI V8 rozwijający 475 KM i 637 Nm momentu obrotowego. Napęd trafia na wszystkie koła, a sprint od 0 do 100 km/h zajmuje 4,4 sekundy.
Producent deklaruje również możliwość holowania przyczepy o masie do 8 700 funtów, czyli około 3 900 kg, dzięki czemu model łączy osiągi samochodu sportowego z funkcjonalnością rodzinnego SUV-a.
Durango pozostaje ważnym modelem Dodge'a
Fabryka Detroit Assembly Complex – Jefferson produkuje Durango od 2010 roku. W tym czasie powstało tam już ponad milion egzemplarzy modelu. Łącznie, licząc także wcześniejszą produkcję w Newark Assembly Plant, od debiutu na rynek trafiło ponad 2,5 mln egzemplarzy Durango.
Popularność modelu potwierdzają również wyniki sprzedaży. W drugim kwartale 2026 roku Dodge odnotował najwyższą sprzedaż detaliczną Durango od 2021 roku, a pierwsze półrocze było najlepsze od 2006 roku. Wcześniej, w 2025 roku, sprzedaż modelu wzrosła o 37 proc. rok do roku.
Sprawdź: Dodge wraca do V8. Następca Vipera już pokazany za zamkniętymi drzwiami
To nie koniec mocnych wersji
R/T 392 nie jest jedyną odmianą skierowaną do miłośników wysokich osiągów. W gamie pozostają również wersje GT HEMI oraz topowe Durango SRT Hellcat z silnikiem o mocy 710 KM. Producent podkreśla także szerokie możliwości konfiguracji, szacując liczbę dostępnych kombinacji wyposażenia na około 13 milionów.
Błyskawiczne wyprzedanie Launch Edition pokazuje, że mimo postępującej elektryfikacji rynek wciąż ma miejsce dla dużych SUV-ów z wolnossącym silnikiem V8. Teraz pozostaje pytanie, czy zainteresowanie limitowaną edycją przełoży się na równie mocny popyt na kolejne wersje Durango.