Omoda 5 po liftingu. Zmienia się niemal nie do poznania
Omoda 5 po liftingu zmienia się niemal nie do poznania — nowy przód bez grilla, przemodelowany tył i całkowicie odświeżone wnętrze. Najważniejsza zmiana dotyczy strategii produktowej: hybryda HEV z 224 KM i akumulatorem 1,83 kWh ma stać się trzonem oferty, oferując około 5 l/100 km w mieście przy dopłacie mniejszej niż 10 000 zł wobec wersji benzynowej.
Model ma trafić do polskich salonów w II połowie roku, a ceny dziś zaczynają się od 107 900 zł dla benzyny i 116 500 zł dla HEV. To ruch, który bezpośrednio sprowadza Omodę 5 do walki z Nissanem Qashqaiem i Volkswagenem T-Rocem.
Nowy przód, przeprojektowany tył i mocny nacisk na hybrydę
Facelifting Omoda 5 to jedna z najgłębszych modernizacji w segmencie kompaktowych crossoverów ostatnich lat. Zmiany nie ograniczają się do detali – producent przeprojektował niemal całe nadwozie, zostawiając w zasadzie jedynie bazową bryłę.
Nowy język stylistyczny nawiązuje do większej Omody 7 i ma pomóc marce skuteczniej rywalizować z europejskimi bestsellerami, takimi jak Nissan Qashqai czy Volkswagen T-Roc.
Przód bez klasycznego grilla i zupełnie nowy tył
Największa zmiana widoczna jest z przodu. Zniknął charakterystyczny, rozbudowany wlot powietrza, który zastąpiono gładkim panelem bez tradycyjnego grilla. Reflektory stały się smukłe i podzielone na dwa segmenty, co optycznie poszerza auto i nadaje mu bardziej nowoczesny charakter.
Na tylnej części nadwozia również widać pełną przebudowę. Nowe lampy połączono świetlną listwą, a tablicę rejestracyjną przeniesiono na zderzak. Dzięki temu klapa bagażnika jest wizualnie prostsza, a sylwetka sprawia wrażenie szerszej i bardziej stabilnej.
Zmiany stylistyczne nie są przypadkowe – mają ujednolicić design całej gamy Omoda i zwiększyć rozpoznawalność modeli marki na rynku europejskim.
Przeczytaj: Chińska ofensywa w polskiej motoryzacji – podsumowanie pierwszego kwartału 2026 roku
Kabina po liftingu: większy ekran i prostsza obsługa
Wnętrze przeszło równie duże zmiany jak nadwozie. Kokpit stał się minimalistyczny, a centralnym punktem jest większy ekran multimedialny. Pojawiła się też dwuramienna kierownica oraz nowe, bardziej ergonomiczne rozmieszczenie przełączników.
Przeprojektowano panel klimatyzacji, który jest teraz bardziej czytelny i łatwiej dostępny w codziennej obsłudze. Producent zapowiada również nowe oprogramowanie systemu infotainment, lepiej dostosowane do rynku europejskiego – w tym pełne tłumaczenia i lokalne funkcje.
Zmiany mają rozwiązać jeden z głównych zarzutów wobec poprzedniej generacji, czyli przeciętną ergonomię i niedopracowane multimedia.
Hybryda 224 KM jako kluczowy napęd
Najważniejszym elementem oferty pozostaje napęd hybrydowy Omoda 5 HEV. Układ generuje 224 KM i korzysta z akumulatora 1,83 kWh, który nie wymaga ładowania zewnętrznego.
W warunkach miejskich zużycie paliwa wynosi około 5 l/100 km, co czyni ten model jednym z najbardziej oszczędnych w swojej klasie. Jednocześnie auto oferuje przyzwoite osiągi i wyraźnie lepszą elastyczność niż wariant benzynowy.
Cennik również pozostaje agresywny:
- od 107 900 zł za wersję benzynową
- od 116 500 zł za hybrydę
Różnica poniżej 10 000 zł sprawia, że HEV staje się naturalnym wyborem dla większości klientów.
Sprawdź: Omoda 7 Super Hybrid debiutuje w Polsce i chce namieszać w segmencie D-SUV. Znamy polskie ceny
Omoda 5 celuje w Qashqaia i T-Roca
Strategia marki jest jasna – nowa Omoda 5 ma bezpośrednio rywalizować z europejskimi liderami segmentu, czyli Nissan Qashqai oraz Volkswagen T-Roc.
W Polsce model już wcześniej pokazał potencjał – w pierwszym kwartale był najpopularniejszym chińskim autem i osiągnął 12. miejsce w ogólnym rankingu sprzedaży. Lifting ma ten wynik umocnić dzięki lepszemu designowi, poprawionemu wnętrzu i mocniejszemu naciskowi na hybrydę.
Kiedy w salonach?
Odświeżona Omoda 5 trafi do polskich salonów w drugiej połowie 2026 roku. Do tego czasu obowiązuje obecna oferta, ale marka już teraz buduje pozycję modelu jako jednego z kluczowych graczy w segmencie kompaktowych crossoverów.
Jeśli lifting faktycznie poprawi jakość wnętrza i dopracuje multimedia, Omoda 5 może wejść w bezpośrednią walkę z rynkowymi bestsellerami – i to na znacznie poważniejszych warunkach niż dotychczas.