Flaga i godło znów na tablicach? Nowa petycja nabiera rozpędu
Petycja o powrót polskiej flagi i godła na tablice rejestracyjne trafiła do ministra Klimczaka i zebrała 7,6 tys. podpisów. Rozgłos projektowi przyniosła wizualizacja opublikowana przez europosła Marcina Sypniewskiego oraz wsparcie posłów Konfederacji. Autorzy zapowiadają bezpłatne wydawanie nowych tablic, lecz w praktyce kierowca ma uiścić zwyczajową opłatę administracyjną 92,50 zł. Sprawa otwiera dyskusję o symbolice na tablicach, kosztach wdrożenia i alternatywach takich jak naklejki legalizacyjne.
W najbliższych tygodniach resort infrastruktury ma odnieść się do propozycji i wskazać, czy widzi podstawy do zmian w rozporządzeniu dotyczącym wzorów tablic. Ewentualna ścieżka legislacyjna nie będzie szybka – konieczne byłyby konsultacje publiczne, ocena skutków regulacji oraz dostosowanie systemów produkcji i dystrybucji tablic w całym kraju.
Petycja o flagę i godło na tablicach rejestracyjnych. 7,6 tys. podpisów i wizualizacja projektu
Za inicjatywą stoi Fundacja Wolność i Własność, która chce powrotu polskiej flagi oraz dodania godła do wzoru tablic rejestracyjnych. To nawiązanie do lat 2000–2006, zanim wprowadzono unijny pas z gwiazdkami. Autorzy podkreślają znaczenie symboli państwowych dla tożsamości i widoczności Polski na drogach Europy.
Petycja trafiła do Dariusz Klimczak i zebrała ok. 7,6 tys. podpisów, jednak realny rozgłos pojawił się dopiero po nagłośnieniu sprawy przez polityków Konfederacja. Duży zasięg przyniosła także wizualizacja nowego wzoru opublikowana przez Marcina Sypniewskiego.
Przeczytaj: Kierowcy chcą się wyróżnić. Tablice z hasłami robią furorę
Ile to kosztuje kierowcę?
Projekt zakłada „bezpłatne” wydanie nowych tablic, ale w praktyce kierowca zapłaci standardową opłatę administracyjną – 92,50 zł. To oznacza brak podwyżki względem obecnych kosztów rejestracji, ale nie całkowicie darmową wymianę.
Czy inne kraje tak robią?
W debacie pojawiają się porównania do państw UE, m.in. Niemcy, Francja czy Włochy. W praktyce większość z nich korzysta z unijnego standardu tablic, a symbole narodowe umieszcza na naklejkach legalizacyjnych, nie w głównym wzorze numeru. Wyjątkiem bywa Austria, gdzie elementy regionalne są częścią tablicy.
Co dalej z projektem?
Na tym etapie to wciąż inicjatywa społeczna – bez harmonogramu prac legislacyjnych. Jeśli temat trafi do procedowania, możliwe są dwa scenariusze:
- pełna zmiana wzoru tablic (droższa i dłuższa),
- wariant pośredni – symbole w formie naklejek (tańszy i szybszy).
Zobacz: Gdzie umieścić tablicę rejestracyjną zgodnie z prawem? [poradnik]
Na razie sprawa wraca do debaty publicznej po latach ciszy i otwiera pytanie: czy zmieniać cały system tablic, czy tylko jego detale.