Polacy wskazali największy problem chińskich aut. Aż 42 proc. ma tę obawę
Chińskie samochody kuszą Polaków ceną i wyposażeniem, ale największa bariera przed ich zakupem nie dotyczy ani technologii, ani pochodzenia. Aż 42 proc. badanych obawia się trwałości takich aut.
Wątpliwości dotyczą także dostępności części, bezpieczeństwa i wartości samochodu po kilku latach.
Chińskie marki szybko rosną w Polsce
Chińscy producenci coraz wyraźniej zaznaczają swoją obecność na polskim rynku. W sierpniu 2026 roku Omoda zwiększyła liczbę rejestracji o 106,5 proc., a wysokie wzrosty odnotowały także MG, Jaecoo i Chery.
Trzeba jednak pamiętać, że wiele chińskich marek startuje w Polsce z niewielkiej bazy. Kilkaset dodatkowych samochodów może więc przełożyć się na bardzo wysoki procentowy wzrost. Same statystyki pokazują rosnące zainteresowanie, ale nie przesądzają jeszcze o trwałości tego trendu.
Jednym z największych atutów chińskich samochodów pozostają cena i bogate wyposażenie. Atrakcyjny koszt zakupu skłania 42 proc. nabywców nowych samochodów do rozważenia chińskiej marki. Na tym etapie oferta nie wystarcza jednak wszystkim kierowcom do podjęcia decyzji.
Przeczytaj: BYD przyspiesza naprawy w Polsce. Oryginalne części mają być w serwisie następnego dnia
Polacy najbardziej obawiają się trwałości chińskich aut
Największe wątpliwości dotyczą tego, co stanie się z samochodem już po wyjeździe z salonu. Trwałości obawia się 42 proc. badanych. Na kolejnych miejscach znalazły się dostępność części oraz bezpieczeństwo.
Najczęściej wskazywane obawy przedstawiają się następująco:
- trwałość samochodu – 42 proc.,
- dostępność części – 35 proc.,
- bezpieczeństwo – 31 proc.,
- możliwość zniknięcia marki z Polski – 27 proc.,
- trudna do przewidzenia wartość odsprzedaży – 25 proc..
Wyniki pokazują, że dla części klientów cena zakupu to dopiero początek kalkulacji. Kierowcy chcą wiedzieć, kto naprawi samochód za kilka lat, czy potrzebne części będą dostępne i jak długo potrwa naprawa.
Serwis i części mogą zdecydować o przyszłości chińskich marek
Chińscy producenci dopiero budują swoją historię na polskim rynku. Kierowcy nie mają jeszcze tak wielu doświadczeń z ich samochodami jak w przypadku marek obecnych w Europie od dekad. Dotyczy to między innymi trwałości, niezawodności oraz jakości obsługi posprzedażowej.
Dlatego coraz większe znaczenie będzie miało zaplecze serwisowe. Klient chce wiedzieć, czy po zakończeniu gwarancji nadal będzie miał gdzie naprawić samochód, jak szybko otrzyma potrzebną część i czy sieć serwisowa będzie działała również za kilka lat.
Istotna jest także stabilność samej marki. 27 proc. badanych obawia się, że chiński producent może zniknąć z polskiego rynku, a 25 proc. nie jest w stanie przewidzieć wartości odsprzedaży takiego samochodu.
Cena może przyciągnąć klienta, ale później liczą się doświadczenia
Atrakcyjna cena i bogate wyposażenie mogą ułatwić pierwszą decyzję zakupową. O tym, czy klient wróci do tej samej marki, mogą jednak zdecydować zupełnie inne kwestie: trwałość samochodu, dostępność części, sprawność serwisu i rzeczywiste koszty użytkowania.
Chińskie marki mają więc przed sobą kolejny etap ekspansji. Wzrost sprzedaży jest jednym z jego elementów, ale równie ważne będzie zbudowanie zaufania wśród właścicieli samochodów.
Sprawdź: Stellantis pomaga chińskiej marce podbijać Europę. Leapmotor ma już 1020 punktów
Jeżeli producenci zapewnią sprawny serwis, dostępność części i długoterminowe wsparcie, mogą umocnić swoją pozycję na polskim rynku. Na razie największym wyzwaniem pozostaje przekonanie kierowców, że atrakcyjna cena nie oznacza kompromisów po zakupie.