Porsche wraca do V8. Następca 918 Spyder może być hybrydowym supersamochodem
Porsche może wrócić do budowy supersamochodu, który stanie się technologiczną wizytówką marki. Następca 918 Spyder miał początkowo być elektryczny, ale zmieniający się rynek skłonił producenta do ponownego rozważenia tej koncepcji.
Nowy projekt może otrzymać hybrydowy napęd z centralnie umieszczonym silnikiem V8, wykorzystujący rozwiązania rozwijane w Grupie Volkswagen przez Audi i Lamborghini. Ostateczna decyzja dotycząca przyszłości samochodu ma zapaść w najbliższym czasie.
Porsche może stworzyć następcę 918 Spyder
Po 918 Spyder Porsche może przygotowywać kolejny samochód halo, czyli flagową konstrukcję mającą pokazać możliwości techniczne i wyznaczyć kierunek rozwoju marki. Od debiutu 918 Spyder w 2013 r. minęło już 13 lat. Wcześniej podobną rolę pełniły modele 959 i Carrera GT.
Ewentualny następca 918 Spyder kontynuowałby więc bardzo krótką, ale wyjątkowo ważną historię supersamochodów Porsche. Tego typu konstrukcje nie są dla producenta źródłem dużego wolumenu sprzedaży. Ich zadaniem jest przede wszystkim pokazanie możliwości inżynierów i budowanie prestiżu marki.
Początkowo naturalnym kandydatem do tej roli był elektryczny koncept Mission X, pokazany w czerwcu 2023 r. podczas obchodów 75-lecia Porsche. Od tego czasu podejście producentów do elektrycznych supersamochodów wyraźnie się zmieniło. Popyt na takie konstrukcje okazał się niższy od oczekiwań, co publicznie przyznawał również Mate Rimac, twórca Rimaca Nevera.
Przeczytaj: Porsche szykuje wielki powrót. Macan znów dostanie silnik spalinowy
Elektryczny Mission X może ustąpić miejsca hybrydzie z V8
Według Automotive News Porsche rozważa zastosowanie hybrydowego układu napędowego z centralnie umieszczonym silnikiem spalinowym. Zamiast samochodu pozbawionego silnika spalinowego marka mogłaby więc postawić na rozwiązanie łączące osiągi V8 z elektrycznym wsparciem.
Jednym z możliwych źródeł technologii są rozwiązania opracowane dla limitowanego Audi Nuvolari, spokrewnionego technicznie z Lamborghini Temerario. Audi wykorzystuje w tym układzie 4.0-litrowy silnik V8 biturbo oraz trzy silniki elektryczne.
Taki napęd rozwija łącznie 1001 KM i pozwala osiągnąć 100 km/h w 2,6 s. Akumulator o pojemności 7,3 kWh brutto służy przede wszystkim do poprawy osiągów, a możliwość jazdy wyłącznie na energii elektrycznej jest ograniczona do krótkich dystansów.
Nowy supersamochód Porsche może być mocniejszy od 911
Jeśli projekt zostanie zatwierdzony, flagowy model Porsche byłby pozycjonowany powyżej 911. Jego naturalnymi rywalami stałyby się najbardziej sportowe samochody Ferrari i McLarena.
Dla Porsche byłaby to również okazja do pokazania, że marka potrafi połączyć najnowszą technikę z charakterem samochodu sportowego. Wspólne rozwiązania z innymi producentami Grupy Volkswagen nie muszą oznaczać identycznych samochodów. Porsche ma doświadczenie w dostrajaniu układów napędowych, podwozia i aerodynamiki do własnych wymagań.
Porsche może wykorzystać technikę Audi i Lamborghini
Wykorzystanie gotowych rozwiązań pozwoliłoby ograniczyć koszty i czas potrzebny na stworzenie nowej konstrukcji. Jednocześnie dla samochodu tej rangi kluczowe byłoby nadanie mu własnego charakteru i odpowiednich osiągów.
Podobną rolę odgrywały wcześniejsze supersamochody Porsche. Modele 959, Carrera GT i 918 Spyder nie tylko budowały prestiż marki, ale również służyły jako demonstratory technologii, które później mogły inspirować rozwiązania stosowane w innych samochodach.
Sprawdź: Porsche uczci 100-lecie Nürburgringu specjalnym 911 GT3. Powstanie 100 sztuk
Decyzja w sprawie nowego Porsche ma zapaść niebawem
Ostateczna przyszłość projektu nie jest jeszcze przesądzona. Rada nadzorcza Porsche ma wkrótce zdecydować, czy samochód trafi do produkcji. Jeśli projekt otrzyma zielone światło, następcą 918 Spyder może zostać hybrydowy supersamochód z centralnie umieszczonym V8, zamiast pierwotnie zakładanego auta elektrycznego.
Taki model byłby dla Porsche czymś więcej niż kolejnym drogim samochodem sportowym. Hybryda z V8 mogłaby stać się pomostem między dotychczasową filozofią marki a elektryczną przyszłością i jednocześnie pokazać, że w segmencie supersamochodów silnik spalinowy wciąż może znaleźć dla siebie miejsce.