Renault szykuje rewolucję w Mégane. Nowa generacja może mieć napęd na tył
Nowe Renault Mégane może otrzymać napęd na tylne koła. Kolejna generacja elektrycznego modelu ma przejść istotne zmiany konstrukcyjne, obejmujące również mocniejszy silnik i nową platformę.
Renault chce w ten sposób poprawić właściwości jezdne mocniejszych wersji, a jednocześnie zachować rozsądną masę i koszty produkcji. Pierwszy samochód oparty na nowej architekturze ma zadebiutować w 2028 roku.
Nowe Renault Mégane może zmienić układ napędowy
Renault przygotowuje zmianę koncepcji elektrycznego Mégane. Kolejna generacja może otrzymać napęd na tylne koła, co ułatwi konstruktorom wykorzystanie większej mocy i dopracowanie prowadzenia samochodu. Byłoby to wyraźne odejście od obecnego rozwiązania stosowanego w elektrycznym modelu.
Philippe Brunet, szef techniki Renault Group, przyznał, że zestrojenie obecnych elektrycznych modeli Mégane i Scénic stanowiło wyzwanie. Przeniesienie napędu na tylną oś ma ułatwić pracę nad układem jezdnym i pozwolić lepiej wykorzystać możliwości mocniejszych odmian.
Przeczytaj: To będzie wyjątkowy finał Car of the Year. Renault Twingo zmierzy się z sześcioma elektrykami
Renault zapowiedziało już nowy silnik elektryczny o mocy 275 KM. To jeden z elementów planowanej modernizacji elektrycznej gamy producenta.
Mocniejszy silnik i możliwość napędu 4x4
Według informacji serwisu Auto Express nowa jednostka może rozwijać także 350 Nm momentu obrotowego. Rodzina napędowa ma ponadto umożliwiać przygotowanie wersji z napędem obu osi.
Nie oznacza to jednak, że dokładnie takie parametry otrzyma przyszłe Mégane. Renault nie przedstawiło jeszcze kompletnej specyfikacji samochodu, dlatego na tym etapie należy traktować te informacje jako zapowiedź kierunku rozwoju, a nie gotowe dane techniczne nowego modelu.
Nowa platforma RGEV Medium 2.0 zadebiutuje w 2028 roku
Zmiany w układzie napędowym mają być możliwe dzięki nowej architekturze RGEV Medium 2.0. Renault chce wykorzystać ją w elektrycznych samochodach segmentu C. Założenia obejmują zwiększenie zasięgu przy jednoczesnym utrzymaniu rozsądnej masy pojazdu i kosztów produkcji.
Pierwszy model oparty na tej platformie ma zadebiutować w 2028 roku. Nie oznacza to jeszcze, że właśnie wtedy na rynku pojawi się nowa generacja Mégane. Producent nie potwierdził dotąd, który samochód jako pierwszy wykorzysta tę architekturę.
Sprawdź: Renault kończy z popularnym sedanem. Następca to już zupełnie inne auto
Nowe Mégane może mieć zupełnie inny charakter
Jeśli Renault zdecyduje się na tylny napęd, elektryczne Mégane może zyskać bardziej sportowy charakter, szczególnie w mocniejszych odmianach. Sam układ napędowy nie przesądzi jednak o właściwościach samochodu. Duże znaczenie będą miały również masa pojazdu, pojemność i konstrukcja akumulatora oraz zestrojenie zawieszenia.
Przyszłe Mégane może więc wyraźnie różnić się od obecnego modelu. Na szczegóły trzeba jeszcze poczekać, ale kierunek zmian wskazuje, że Renault chce inaczej podejść do konstrukcji swoich większych i mocniejszych samochodów elektrycznych.