Renault zdradza plany na nowe Clio. Następna generacja nie będzie retro
Renault już teraz zastanawia się nad przyszłością Clio, choć szósta generacja dopiero pojawiła się na rynku. Na prawdziwego następcę trzeba będzie jednak długo poczekać. W najbliższych czterech latach marka planuje najwyżej lifting obecnego modelu.
Wiadomo też, że nowe Clio nie będzie kolejnym retro-elektrykiem. Renault rozważa niskiego hatchbacka segmentu B o długości około 4,1–4,2 metra, ale szczegóły projektu wciąż pozostają tajemnicą.
Nowe Renault Clio jeszcze nie powstaje
Renault już analizuje, czym powinno być kolejne Clio, ale projekt następcy nie jest jeszcze przesądzony. Szósta generacja miejskiego hatchbacka zadebiutowała pod koniec ubiegłego roku, dlatego na kolejną zmianę generacyjną kierowcy będą musieli jeszcze poczekać.
W ciągu najbliższych czterech lat Renault przewiduje dla obecnego modelu najwyżej lifting. Pełnoprawny następca pojawi się później, a jego konstrukcja może znacząco różnić się od obecnego Clio.
Przeczytaj: Podwójny sukces Renault. Dwa nowe modele zdobyły ważne nagrody
Renault nie chce kolejnego samochodu w stylu retro
Jedno wydaje się już jasne: przyszłe Clio nie pójdzie drogą elektrycznych modeli nawiązujących do historii marki. Renault wykorzystuje motywy retro w takich samochodach jak Twingo, R5 i R4, ale nie zamierza przenosić tego schematu na każdy model.
Francuska marka dzieli swoją gamę na trzy grupy. Pierwszą tworzą modele będące ikonami nawiązującymi do przeszłości, drugą rozpoznawalne samochody, takie jak Clio i Scenic, a trzecią całkowicie nowe konstrukcje. W przypadku Clio Renault chce przede wszystkim szukać nowego pomysłu zamiast kopiować własną historię.
Nowe Clio może być niższe i bardziej sportowe
Fabrice Cambolive, dyrektor generalny Renault, wskazuje na niewykorzystaną przestrzeń na europejskim rynku. Chodzi o niskie hatchbacki segmentu B, które mogłyby stanowić alternatywę dla coraz liczniejszych małych SUV-ów i crossoverów.
Przyszłe Clio mogłoby zostać zaprojektowane właśnie w tym kierunku. Renault bierze pod uwagę samochód o długości około 4,1–4,2 metra. Marka musi jednak zdecydować, jaki charakter powinien mieć taki model: bardziej sportowy, praktyczny czy wszechstronny.
Taki kierunek oznaczałby odejście od trendu, w którym kolejne samochody segmentu B stają się coraz wyższe i bardziej przypominają crossovery. Clio mogłoby pozostać klasycznym hatchbackiem, ale otrzymać zupełnie nowe proporcje.
Silnik spalinowy? Renault jeszcze tego nie rozstrzygnęło
Niewiadomą pozostaje również napęd. Renault nie potwierdza, czy przyszłe Clio otrzyma silnik spalinowy, choć marka rozwija zarówno napędy hybrydowe, jak i w pełni elektryczne.
Do 2030 roku Renault chce oferować wyłącznie napędy zelektryfikowane, a połowę gamy mają stanowić samochody elektryczne. Ostateczna decyzja dotycząca Clio będzie więc zależeć nie tylko od technologii, lecz także od przepisów, kosztów produkcji i reakcji klientów.
Sprawdź: Renault pokazało plany dla nowego Captura. Zmieni się niemal wszystko
Na razie wiadomo przede wszystkim, że Renault nie zamierza spieszyć się z kolejną generacją. Następne Clio może zachować formę miejskiego hatchbacka, ale zmienić proporcje, charakter i sposób pozycjonowania na rynku. Jeśli marka rzeczywiście zdecyduje się na niski model segmentu B, będzie to ciekawa alternatywa dla coraz większej liczby miejskich crossoverów.