Samochód kopie prądem przy wysiadaniu. Powód może cię zaskoczyć
Jedno dotknięcie drzwi i nagle pojawia się krótkie, nieprzyjemne ukłucie. Zanim kierowca zacznie podejrzewać awarię instalacji elektrycznej, warto wiedzieć, że najczęściej odpowiadają za nie ładunki elektrostatyczne.
Powstają podczas jazdy, a dodatkowo mogą gromadzić się na ubraniu. Wyjaśniamy, skąd bierze się to zjawisko i kiedy rzeczywiście trzeba zwrócić na nie większą uwagę.
Samochód kopie prądem przy wysiadaniu? Zwykle nie oznacza to awarii
Krótkie wyładowanie elektrostatyczne pojawia się, gdy na karoserii lub ubraniu zgromadzi się ładunek, a kierowca dotknie metalowego elementu samochodu. Energia rozładowuje się w ułamku sekundy, dlatego można odczuć je jako nagłe ukłucie albo krótkie „kopnięcie”.
Choć wrażenie bywa nieprzyjemne, w zdecydowanej większości przypadków nie ma związku z instalacją elektryczną samochodu. To zwykłe wyładowanie elektrostatyczne, podobne do tego, które można odczuć po dotknięciu metalowego przedmiotu po przejściu po dywanie.
Przeczytaj: Upał może unieruchomić samochód. Te usterki wychodzą na jaw w wysokiej temperaturze
Dlaczego samochód elektryzuje się podczas jazdy?
Do powstawania ładunków dochodzi podczas normalnej eksploatacji. Samochód jest wystawiony na tarcie powietrza, a kontakt opon z nawierzchnią również sprzyja powstawaniu ładunków elektrostatycznych. Znaczenie mają także warunki atmosferyczne.
Zjawisko jest szczególnie odczuwalne przy suchym powietrzu. Dlatego kierowcy mogą częściej doświadczać nieprzyjemnych wyładowań zarówno podczas mroźnej zimy, jak i upalnego lata. W takich warunkach ładunki trudniej rozpraszają się do otoczenia i mogą gromadzić się na nadwoziu.
W końcu znajdują najprostszą drogę ujścia. Dochodzi do tego najczęściej wtedy, gdy kierowca po wyjściu z samochodu dotknie metalowej części drzwi albo karoserii.
Ubranie również może powodować „kopanie” prądem
Źródłem wyładowania nie musi być wyłącznie samochód. Ładunki elektrostatyczne mogą gromadzić się także na kierowcy lub pasażerach. Sprzyja temu tarcie ubrań o tapicerkę, szczególnie gdy wykonana jest z materiałów syntetycznych.
Wełniany sweter, polar czy odzież z tworzyw sztucznych mogą łatwo się elektryzować. Jeśli dodatkowo kierowca wysiada z samochodu i ociera ubraniem o fotel, na jego ciele może zgromadzić się ładunek.
Po dotknięciu metalowego elementu następuje natychmiastowe rozładowanie. Dlatego nawet sprawny samochód może regularnie „kopać” przy wysiadaniu.
Czy wyładowanie elektrostatyczne może uszkodzić samochód?
W typowych warunkach krótkie wyładowanie elektrostatyczne nie oznacza problemu z samochodem. Nie należy go mylić z objawami usterki instalacji elektrycznej, akumulatora czy alternatora.
Samo wyładowanie elektrostatyczne nie oznacza zwarcia ani przepalenia bezpieczników. Jeśli pojawia się wyłącznie krótkie ukłucie w momencie dotknięcia metalowej części auta, zwykle nie ma powodu, by z tego powodu odwiedzać warsztat.
W samochodach przewożących paliwo sytuacja wygląda inaczej
Istnieją jednak sytuacje, w których kontrolowanie ładunków elektrostatycznych ma znacznie większe znaczenie. Dotyczy to przede wszystkim pojazdów przewożących paliwo, gaz i inne materiały niebezpieczne.
Sprawdź: Nie dolewasz oleju, a jego poziom rośnie? To niepokojący znak dla silnika
W takich przypadkach stosuje się wymagane przepisami zabezpieczenia ograniczające ryzyko powstania niebezpiecznej iskry. Wyładowanie w pobliżu łatwopalnych oparów mogłoby bowiem doprowadzić do zapłonu.
W zwykłym samochodzie krótkie „kopnięcie” przy wysiadaniu pozostaje jednak przede wszystkim kwestią komfortu. Najczęściej odpowiada za nie elektryczność statyczna zgromadzona na ubraniu lub karoserii, a nie awaria samochodu. Jeśli jednak wyładowaniom towarzyszą inne niepokojące objawy, takie jak problemy z działaniem instalacji elektrycznej, warto potraktować je już jako osobny problem wymagający sprawdzenia auta.