Sprowadzasz auto z USA? Nowe przepisy mogą dołożyć nawet 18 tys. zł opłat
Sprowadzenie używanego samochodu z USA może wkrótce stać się znacznie droższe. Projekt nowych przepisów zakłada obowiązkowe krajowe indywidualne dopuszczenie do ruchu używanych pojazdów sprowadzanych spoza Unii Europejskiej.
Bez odpowiedniego dokumentu nie będzie można zarejestrować takiego auta w Polsce. Podstawowa procedura ma kosztować około 1500 zł, ale w niektórych przypadkach rachunek za dodatkowe badania może wzrosnąć nawet do około 18 tys. zł. Rząd szacuje, że nowe wymagania ograniczą import takich samochodów o 40 proc.
Bez nowego dokumentu nie zarejestrujesz auta spoza UE
Projekt ustawy zakłada wprowadzenie obowiązkowego krajowego indywidualnego dopuszczenia używanego pojazdu. Wymóg obejmie samochody sprowadzane z państw spoza Unii Europejskiej, w tym ze Stanów Zjednoczonych.
W praktyce oznacza to dodatkowy etap przed rejestracją. Właściciel będzie musiał przejść odpowiednią procedurę i uzyskać wymagany dokument. Bez niego urząd nie zarejestruje samochodu w Polsce. Nowe przepisy mogą więc wpłynąć zarówno na osoby sprowadzające auta na własny użytek, jak i na firmy zajmujące się importem.
Przeczytaj: Import używanych aut do Polski spada. Rośnie za to liczba nowych aut
Niektóre samochody będą musiały przejść dodatkowe badania emisji spalin
Jednym z elementów procedury będzie weryfikacja emisji spalin. Właściciel przeprowadzi ją na stacji diagnostycznej. Jeśli dokumentacja producenta nie pozwoli potwierdzić wymaganego poziomu emisji, samochód będzie musiał trafić na dodatkowe badania do Transportowego Dozoru Technicznego (TDT).
W przypadku pojazdów, które mają nie więcej niż 12 miesięcy od pierwszej rejestracji w kraju pochodzenia, przewidziano obowiązkową ścieżkę przez TDT. To właśnie dodatkowe badania mogą okazać się największym obciążeniem finansowym dla importerów.
Podstawowa procedura ma kosztować około 1500 zł
Już sama podstawowa procedura oznacza dodatkowy wydatek. Według szacunków przedstawionych w projekcie w 2026 roku poszczególne opłaty mają wynosić:
- Weryfikacja dokumentów: około 900 zł.
- Badanie pojazdu: około 300 zł.
- Wydanie świadectwa: około 300 zł.
- Dodatkowe badania TDT: do około 18 tys. zł brutto.
Oznacza to, że podstawowe koszty wyniosą łącznie około 1500 zł. Znacznie większy wydatek pojawi się jednak wtedy, gdy samochód będzie wymagał dodatkowych badań w TDT. W skrajnym przypadku sama ta część procedury może kosztować nawet około 18 tys. zł brutto.
Nie oznacza to, że każdy samochód sprowadzony z USA będzie obciążony tak wysoką opłatą. Wiele zależeć będzie od dokumentacji pojazdu i tego, czy konieczne okażą się dodatkowe badania.
Rząd przewiduje spadek importu o 40 proc.
Projektodawcy zakładają, że nowe wymagania wyraźnie ograniczą import samochodów spoza Unii Europejskiej. W 2025 roku w Polsce zarejestrowano 129 tys. pojazdów pochodzących z państw trzecich. Według rządowych szacunków po wprowadzeniu nowych przepisów import może spaść o 40 proc.
Projektodawcy oszacowali początkowe koszty zmian ponoszone przez importerów i osoby prywatne na około 890 mln zł. Dodatkowe formalności i wydatki mogą więc istotnie zmienić opłacalność sprowadzania samochodów zza oceanu.
Skutki odczują nie tylko osoby kupujące auta na własny użytek. Nowe wymagania mogą wpłynąć również na pośredników, warsztaty blacharskie i mechaników, którzy obsługują rynek samochodów sprowadzanych z USA.
Jeśli prognoza rządu się sprawdzi, import aut spoza Unii Europejskiej wyraźnie się zmniejszy. Dla osób planujących zakup samochodu za oceanem najważniejsze będzie jednak to, ile faktycznie będzie kosztować dopuszczenie konkretnego egzemplarza do ruchu w Polsce.