Sprzedajesz stare auto? Od 2028 roku UE zmieni zasady. Sam wiek samochodu już nie wystarczy
Stary samochód nie trafi automatycznie do demontażu tylko dlatego, że ma 15 albo 20 lat. Od 1 września 2028 roku przy sprzedaży znaczenie będą miały przede wszystkim rzeczywisty stan techniczny auta oraz odpowiednia dokumentacja.
Nowe obowiązki szczególnie mocno odczują firmy handlujące samochodami używanymi, ale w określonych sytuacjach mogą one dotyczyć również osób prywatnych.
Od 2028 roku sprzedaż używanego auta będzie wymagała dodatkowej dokumentacji
Unia Europejska przyjęła nowe przepisy dotyczące pojazdów wycofanych z eksploatacji. Rozporządzenie weszło w życie 13 sierpnia 2026 roku, ale najważniejsze regulacje dotyczące obrotu samochodami zaczną być stosowane dopiero 1 września 2028 roku.
Zmiany obejmą między innymi rynek samochodów używanych. Firmy zajmujące się sprzedażą aut będą musiały dysponować dokumentacją potwierdzającą, że pojazd nie jest przeznaczony do wycofania z eksploatacji.
W przypadku osób prywatnych taki obowiązek pojawi się tylko w określonych sytuacjach. Może dotyczyć między innymi samochodu, który ubezpieczyciel uznał za szkodę całkowitą o charakterze ekonomicznym, albo auta sprzedawanego za pośrednictwem platformy internetowej.
Zdatność pojazdu do dalszego użytkowania będzie można potwierdzić ważnym świadectwem zdatności do ruchu drogowego albo, w określonych przypadkach, oceną techniczną przeprowadzoną według kryteriów określonych w unijnych przepisach. Szczegółowe zasady stosowania tych procedur określą państwa członkowskie.
Przeczytaj: Polacy sprowadzają mniej używanych aut. Nowe dane pokazują wyraźny spadek
15- czy 20-letnie auto nie trafi automatycznie na złom
Nowe regulacje szczegółowo określają, kiedy samochód powinien być traktowany jako pojazd wycofany z eksploatacji. Sam wiek auta nie będzie wystarczającym powodem do takiej kwalifikacji.
Znaczenie będzie miał przede wszystkim rzeczywisty stan techniczny samochodu. Pod uwagę mogą być brane między innymi brak aktualnego badania technicznego, poważne uszkodzenia oraz zakres napraw koniecznych do przywrócenia pojazdu do bezpiecznego użytkowania.
Oznacza to, że samochód mający 15, 20 czy nawet więcej lat nie zostanie automatycznie wycofany z rynku tylko ze względu na swój wiek. Sprawny i odpowiednio utrzymany pojazd nadal będzie mógł być przedmiotem obrotu.
Zmiany mogą natomiast szczególnie mocno wpłynąć na rynek najtańszych i najbardziej wyeksploatowanych samochodów. Chodzi przede wszystkim o auta bez aktualnych badań, poważnie uszkodzone albo wymagające napraw, których koszt może przewyższać ich wartość.
Właściciel dostanie nawet pięć lat na naprawę auta
Przepisy przewidują również rozwiązanie dla samochodów, których stan techniczny można poprawić. Jeżeli ocena wykaże usterki możliwe do usunięcia, pojazd nie będzie od razu traktowany jako wycofany z eksploatacji.
Właściciel będzie miał pięć lat od przeprowadzenia oceny technicznej na naprawę samochodu i uzyskanie świadectwa zdatności do ruchu drogowego. W tym czasie dokument potwierdzający wynik oceny będzie wskazywał, że pojazd nie został jeszcze uznany za wycofany z eksploatacji.
Ocenę techniczną będzie przeprowadzał niezależny rzeczoznawca motoryzacyjny. Państwa członkowskie określą zasady wyznaczania takich ekspertów oraz wymagania dotyczące ich wiedzy i bezstronności.
Sprawdź: Tysiące aut trafią na rynek. Używane samochody w Polsce mogą wyraźnie potanieć
Najstarsze auta mogą więc podrożeć w utrzymaniu
W praktyce nowe przepisy mogą oznaczać dla rynku wtórnego więcej formalności przy sprzedaży najstarszych samochodów. Szczególnie w przypadku aut mocno wyeksploatowanych może pojawić się potrzeba dokładniejszego udokumentowania ich stanu technicznego.
Dla kupujących może to oznaczać większą przejrzystość historii i stanu samochodów, natomiast dla sprzedających – dodatkowe obowiązki i potencjalnie wyższe koszty przygotowania pojazdu do sprzedaży.
Najważniejsze jest jednak to, że nowe przepisy nie oznaczają zakazu sprzedaży starych samochodów. O wieku auta nie będzie decydowała sama liczba lat, lecz jego rzeczywisty stan i możliwość bezpiecznego użytkowania. Zmiany mogą więc stopniowo ograniczyć obrót najbardziej wyeksploatowanymi pojazdami, jednocześnie zwiększając znaczenie dokumentacji na rynku samochodów używanych.